GEOGRAFIA 4|Dział V. | Roz.4: Handel ludźmi, niewolnictwo i praca dzieci #geografia
370 segments
Wiesz, kiedy myślę o niewolnictwie, to
mam w głowie takie obrazy z lekcji
historii, może z filmów Starożytny Rzym
albo Plantacje bawelny w Ameryce.
>> Łańchy, targi, gdzie sprzedawano ludzi.
>> Dokładnie. Widziałam kiedyś takie
ogłoszenie z 1859
roku ze Stanów. To było legalne,
oficjalne, choć oczywiście okrutne
>> i to się wydaje takie odległe. A jednak
dziś mamy rozmawiać o czymś, co dzieje
się tu i teraz tylko w ukryciu. I to
mnie uderza. Jak to w ogóle możliwe w XX
wieku?
>> No właśnie dlatego, że to co kiedyś było
na widoku po prostu zeszło do podziemia.
Działa inaczej, jest bardziej
podstępnie, ale wcale nie jest mniej
okrutne.
>> Czyli jest, ale go nie widać.
>> Dokładnie. I dzisiaj spróbujemy trochę
ten świat rozświetlić. Przyjrzymy się
handlowi ludźmi, współczesnemu
niewolnictwu i pracy przymusowej dzieci.
Chodzi o to, żeby zrozumieć jak te
mechanizmy działają, kto pada ofiarą,
kto jest oprawcą i co chyba
najważniejsze, dlaczego to jest problem,
który dotyczy nas wszystkich.
>> Chcesz to dobrze zapamiętać? Testy,
quizy i infografiki. Link w opisie. Ucz
się mądrzej, nie dłużej.
No dobrze, to zacznijmy od podstaw. Czym
to dzisiejsze ukryte niewolnictwo różni
się od tego historycznego? Kluczowe jest
to, że dzisiaj to jest cały proces.
Wiesz, to nie jest tak, że ktoś kogoś po
prostu kupuje na targu.
>> Okej.
>> Organizacja Narodów Zjednoczonych ONZ
definiuje to w takich trzech krokach. Po
pierwsze, musi być jakieś działanie,
werbowanie, transport, przekazanie
kogoś.
>> Aha.
>> Po drugie jest metoda i tu jest ten
haczyk. To nie musi być przemot
fizyczna. Najczęściej to jest po prostu
oszustwo, podstęp, jakaś fałszywa
obietnica.
>> A trzeci krok,
>> cel. I cel jest zawsze ten sam.
Wykorzystanie, eksploatacja.
I to jest sama istota tego problemu.
>> To brzmi jak taka starannie przygotowana
pułapka. Od razu myślę o tych
historiach, które poznałyśmy. O Georgeu,
tym młodym mechaniku, który marzył o
pracy w wielkim mieście.
>> Tak. albo o Anettecie, która poszła na
casting, bo obiecano jej karierę
modelki. Przynętą jest zawsze obietnica
lepszego życia, prawda? Dokładnie tak. U
Georgea działaniem był ten transport.
Metodą była fałszywa oferta pracy, a
celem, no cóż, praca w fabryce klejów w
nieludzkich warunkach.
>> A u Anetty
>> bardzo podobnie. Działaniem było
zwabienie jej na ten rzekomy casting.
Metodą obietnica sławy, a celem
zmuszenie do prostytucji. Kiedy ofiara
jest już daleko od domu, bez pieniędzy,
bez znajomości języka, wtedy ta pułapka
się zamyka. A to wykorzystanie, ta
eksploatacja może mieć różne formy.
>> Przerażająco różne, od pracy przymusowej
przez niewolnictwo seksualne po
zmuszanie do żebractwa, a w skrajnych,
naprawdę skrajnych przypadkach nawet
handel organami.
>> Ale co jest w tym wszystkim chyba
najbardziej wstrząsające, to to, że te
osoby na początku często wyrażają zgodę.
George chciał jechać, Anet chciała być
modelką. I to jest właśnie ta perfidia
całego systemu. Powiesz, zgoda, którą
ktoś uzyskał podstępem albo groźbą, nie
ma żadnego znaczenia prawnego. To tak
jakbyś podpisała umowę wierząc, że to
jakaś formalność, a tam drobnym
druczkiem jest napisane, że zrzekasz się
wszystkiego.
>> Taka zgoda jest po prostu nieważna.
>> Nieważna. A w przypadku dzieci sprawa
jest jeszcze prostsza. Samo zwerbowanie
dziecka w celu wykorzystania to już jest
przestępstwo. Nie trzeba nawet niczego
udowadniać, żadnego oszustwa czy siły.
Kiedyś niewolników trzymały w ryzach
żelazne kajdany. A dzisiaj jakie są te
kajdany?
>> One są niewidzialne, ale chyba wiesz co,
czasem nawet mocniejsze.
>> Psychologiczne?
>> Tak, to są kajdany psychologiczne.
Wyobraź sobie, jesteś w obcym kraju.
Pierwsze co robią to zabierają ci
paszport.
>> Mhm.
>> Nagle stajesz się nikim. Nie możesz iść
na policję, nie masz jak wrócić. Jesteś
w 100% zależna.
>> I do tego dochodzi strach.
>> Ogromny strach. Georgeowi powiedziano,
że jeśli spróbuje uciec, to skrzywdzą
jego rodzinę w wiosce. To jest potężna
broń.
>> A inne metody?
>> Celowe uzależnianie od narkotyków, żeby
złamać wolę. Szandaż. Chodzi o to, żeby
ofiara czuła się kompletnie bezsilna,
żeby straciła wszelką nadzieję. W
materiałach, które przygotowywaliśmy,
pojawiła się jeszcze jedna forma, która
mnie zaskoczyła. Przymusowe małżeństwo.
Szczerze mówiąc, nie połączyłabym tego
od razu z handlem ludźmi.
>> A to jedna z jego niestety najbardziej
rozpowszechnionych form. Mówimy o
sytuacji, gdzie najczęściej młoda
kobieta, a czasem nawet dziewczynka jest
zmuszana do ślubu wbrew swojej woli.
>> Zmuszana, czyli
>> siłą. Rzadko kiedy fizycznie. To jest
raczej, wiesz, potężna presja rodziny,
poczucia obowiązku, a najczęściej w tle
jest po prostu skrajna bieda. Rodzice
dosłownie sprzedają córkę, bo wierzą, że
to jedyny sposób, żeby reszta rodziny
przetrwała.
>> I ona staje się wtedy
>> własnością, de facto, tak, własnością
męża i jego rodziny. Jest zmuszana do
pracy, do usług seksualnych. To jest
niewolnictwo, tylko ukryte pod
płaszcikiem tradycji czy małżeństwa.
Skoro to wszystko dzieje się tak w
ukryciu, to skąd my w ogóle wiemy jak
duży to jest problem? To brzmi jak coś,
czego nie da się policzyć. No i to jest
niezwykle trudne, ale organizacje
międzynarodowe, jak na przykład
Międzynarodowa Organizacja Pracy,
próbują to szacować
i te liczby, wiesz, są po prostu
porażające.
>> Jakie to liczby? Najnowsze dane mówią o
około 40 milionach ofiar współczesnego
niewolnictwa na świecie.
>> 40 milionów to jest liczba, którą trudno
sobie w ogóle wyobrazić.
>> To tak jakby cała populacja Polski była
zniewolona.
>> Niewyobrażalna. A kim są ci ludzie? Czy
da się jakoś nakreślić portret typowej
ofiary?
>> Tak. Dane pokazują bardzo, bardzo
wyraźny wzór. Zobacz, gdybyśmy zebrali
100 losowych ofiar, to aż 71 z nich to
byłyby kobiety i dziewczynki.
>> Aż tyle.
>> A 1/4 z tej setki, czyli 25 osób, to
byłyby dzieci.
>> A do czego są zmuszani?
>> No tu też statystyki są jednoznaczne.
Mniej więcej połowa to ofiary
wykorzystywania seksualnego,
prostytucja, pornografia. A druga
największa grupa, prawie 40% to ofiary
pracy przymusowej na budowach, w
rolnictwie, w kopalniach.
>> A gdzie to się dzieje? Są jakieś takie
gorące punkty na mapie świata?
>> To jest, wiesz, globalna sieć, ale
szlaki są dość przewidywalne. Zazwyczaj
prowadzą z krajów biedniejszych do
bogatszych.
>> Czyli skąd, dokąd? Główne źródła ofiar
to Azja południowo-wschodnia, Afryka,
Europa Wschodnia, a główne cele, no cóż,
to bogate kraje Bliskiego Wschodu,
Europa Zachodnia i Ameryka Północ.
>> A co z dziećmi? Gdzie one są najbardziej
narażone?
>> Niestety w najbiedniejszych regionach,
zwłaszcza w Afryce. Tam dzieci są
najbardziej bezbronne i w niektórych
krajach stanowią ponad połowę wszystkich
ofiar. To jest tragedia. Mówisz, że co
czwarta ofiara na świecie to dziecko. To
od razu każe mi myśleć o tej szerszej
kwestii pracy dzieci w ogóle. No bo nie
każde dziecko, które pracuje jest od
razu niewolnikiem, prawda?
>> Oczywiście, że nie.
>> Gdzie jest ta granica? Kiedy pomoc
rodzicom zmienia się w wyzysk?
>> I to jest absolutnie kluczowe pytanie.
Praca, która jest częścią wychowania,
uczy odpowiedzialności, nie szkodzi
zdrowiu i co ważne, nie przeszkadza w
chodzeniu do szkoły. Jest w porządku.
Mhm.
>> Problem zaczyna się, gdy praca staje się
szkodliwa. A szkodliwa jest wtedy, gdy
po prostu zabiera dziecku dzieciństwo,
godność i szansę na edukację.
>> Czyli chodzi o pracę, która jest za
ciężka, za niebezpieczna albo zajmuje za
dużo czasu.
>> Dokładnie. Praca w kopalni, w fabryce z
chemikali, praca po kilkanaście godzin
dziennie, praca, przez którą dziecko nie
chodzi do szkoły. A te najgorsze formy
pracy dzieci to już jest po prostu
niewolnictwo.
>> To znaczy
>> sprzedawanie dzieci do pracy, zmuszanie
ich do prostycji, wykorzystywanie jako
dzieci żołnierze. To są te
najciemniejsze rejony.
>> A jaka jest skala tego zjawiska?
>> Ogromna. W 2020 roku na świecie
pracowało 160 milionów dzieci w wieku od
5 do 17 lat. 160 milionów
>> i co gorsza prawie połowa z nich 79
milionów wykonywała prace niebezpieczne,
zagrażające ich życiu i zdrowiu. I choć
od 2000 roku ta liczba trochę spadła, to
problem jest wciąż gigantyczny.
szczególnie w Afryce, gdzie pracuje co
piąte dziecko.
>> A przyczyna,
>> główna przyczyna jest w zasadzie jedna.
Skrajne ubóstwo.
>> To tworzy takie błędne koło, z którego
chyba no niezwykle trudno się wyrwać.
>> Dokładnie.
>> Dziecko musi pracować, bo rodzina jest
biedna. Przez to nie chodzi do szkoły.
Jak nie ma wykształcenia, to w dorosłym
życiu może liczyć tylko na niskoplatną
pracę i jego dzieci też będą biedne.
>> To jest wiesz podręcznikowa definicja
tak zwanej płatki ubóstwa. To jest
mechanizm, który sam się napędza i
przenosi biedę z pokolenia na pokolenie.
>> A kto jest w najgorszej sytuacji?
>> Dziewczynki. Zawsze dziewczynki, bo one
często są obciążone podwójnie. Muszą nie
tylko pracować zarobkowo, ale też
zajmować się domem, młodszym
rodzeństwem. Dla nich droga do szkoły
jest najdłuższa i najtrudniejsza.
>> Do tej pory mówiłyśmy o takich
osobistych tragediach, o złamanych
życiorysach. Ale co taki proceder robi
całemu społeczeństwu? To musi być jak,
nie wiem, jak rak, który toczy organizm
od środka?
>> To jest doskonałe porównanie, bo to nie
jest tylko sumy indywidualnych
nieszczęść. Handel ludźmi niszczy
fundament społeczeństwa,
>> to znaczy
>> niszczy zaufanie. To co nazywamy
kapitałem społecznym. zaufanie do
instytucji, do sąsiadów, do drugiego
człowieka. W takim świecie jedynymi,
którzy naprawdę zyskują są przestępcy,
>> a gospodarka, bo zawsze znajdzie się
ktoś, kto powie: "No dobrze, ale tania
czy wręcz darmowa siła robocza to w
sumie jakaś korzyść. Napędza biznes,
obniża koszty."
>> To jest, wiesz, ekonomiczna iluzja. Na
krótką metę tak ktoś zyskuje, ale w
skali całego kraju to jest jak pasożyt,
który powoli zabija swojego żywiciela.
Jak to działa?
>> Po pierwsze, ci ludzie nie płacą
podatków. Po drugie kraj, w którym łamie
się prawa człowieka, po prostu odstrasza
poważnych inwestorów. I po trzecie,
państwo ponosi ogromne koszty leczenia,
wsparcia psychologicznego dla ofiar. To
nie jest biznes, to jest gospodarcza
czarna dziura.
>> Czyli to taki podwójny cios. Z jednej
strony przestępcy nie dokładają się do
wspólnej kasy, a z drugiej generują
koszty, za które płacimy my wszyscy. To
kompletnie burzy ten mit, że to jest
tylko problem ofiar.
>> Dokładnie.
>> A jak w tym wszystkim odnajduje się
Polska?
>> Rola Polski bardzo się zmieniła. Wiesz,
jeszcze w latach 90 byliśmy głównie
krajem pochodzenia ofiar. To Polacy byli
wywożeni na zachód do pracy przymusowej.
>> A dzisiaj? Dzisiaj wraz ze wzrostem
gospodarczym staliśmy się krajem
tranzytowym, czyli takim przystankiem w
drodze dalej, ale też krajem docelowym.
Teraz to do Polski trafiają ofiary z
Europy Wschodniej, z Ukrainy, Bułgarii,
Rumunii, a także z dalekiej Azji, na
przykład z Wietnamu czy Filipin.
>> To pokazuje jak bardzo jesteśmy częścią
tej globalnej układanki.
>> Niestety tak.
>> Dobrze. To jest naprawdę ogrom trudnych,
ale bardzo ważnych informacji. Spróbujmy
to jakoś zebrać na koniec. Gdyby ktoś
miał z tej całej rozmowy zapamiętać
tylko kilka najważniejszych rzeczy, to
co by to było?
>> Myślę, że najważniejsze są cztery
punkty. Pierwszy, współczesne
niewolnictwo istnieje, ale jest ukryte,
a jego kajdany są psychologiczne. To
strach, szantaż, odebranie dokumentów.
>> Okej. Drugi punkt.
>> Skała. To nie jest marginalny problem.
Mówimy o 40 milionach ludzi. To tak
jakby cała Polska była w niewoli i
większość ofiar to kobiety i dzieci.
>> Dokładnie.
>> Po trzecie, szkodliwa praca dzieci. Ta,
która uniemożliwia im naukę, jest
pułapką, która skazuje całe pokolenia na
biedę. To nie jest pomoc rodzicom, to
jest po prostu kradzież przyszłości.
>> I ostatni, czwarty punkt, który wydaje
mi się kluczowy. To nie jest problem,
który dotyczy tylko ofiar. To rak, który
niszczy społeczeństwa i gospodarki od
środka. Wszyscy na tym tracimy.
>> Idealne podsumowanie. Myślę, że
najważniejsza jest po prostu świadomość.
Samo zrozumienie jak działają te
mechanizmy. To już jest pierwszy krok,
żeby móc się im jakoś przeciwstawić,
zobaczyć to, co jest ukryte.
>> Na koniec zostawmy może naszych
słuchaczy z jedną myślą. Historie Anetty
i Georgea pokazują, że oboje dali się
zwabić obietnicą lepszego życia, czymś
czego w gruncie rzeczy pragnie każdy z
nas.
Warto się więc zastanowić jak my jako
społeczeństwo możemy tworzyć prawdziwe,
realne szanse rozwoju dla młodych,
ambitnych ludzi, tak żeby te fałszywe
obietnice handlarzy straciły swoją moc.
Co zrobić, żeby nadzieja nie stawała się
najgroźniejszą pułapką?
Yeah.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Współczesne niewolnictwo, choć niewidoczne, jest realnym i rozległym problemem, różniącym się od historycznych form, ponieważ działa podstępnie, opierając się na oszustwie i psychologicznych kajdanach, takich jak strach, szantaż czy odebranie dokumentów. Definiowane jest jako proces obejmujący werbowanie, metodę (często podstęp) i cel (eksploatacja). Dotyka ono około 40 milionów ludzi na świecie, głównie kobiet i dzieci, którzy są wykorzystywani seksualnie, zmuszani do pracy przymusowej, żebrania, a nawet do przymusowych małżeństw. Szlaki handlu ludźmi prowadzą z uboższych regionów do bogatszych. Praca dzieci, zwłaszcza w najbiedniejszych rejonach, jest często formą niewolnictwa, a jej główną przyczyną jest skrajne ubóstwo, które tworzy błędne koło biedy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Zjawisko to niszczy zaufanie społeczne i ma negatywne konsekwencje gospodarcze, odstraszając inwestorów i generując koszty dla państwa. Polska, niegdyś kraj pochodzenia ofiar, stała się krajem tranzytowym i docelowym. Świadomość tych mechanizmów jest kluczowa w walce z tym globalnym problemem.
Videos recently processed by our community