Koewolucja
571 segments
Cześć, z tej strony Michał z kanału
Magobiologia. Witam was bardzo
serdecznie w następnym odcinku z
ewolucji. W tym odcinku porozmawiamy
troszeczkę o zjawisku koewolucji, ale
najpierw tak jak zwykle zachęcam do
zapoznania się z ofertą kursową. Yyy, do
matury zostało coraz mniej czasu,
dlatego zachęcam do zaopatrzenia się w
kurs maturalny last minute, yyy, który
yyy, do którego link znajdziecie w
opisie. Y, rozwiązywanie zadań m tylko
to, co jest ci potrzebne na maturę. A
teraz przechodzimy już do tematu
odcinka, czyli o czym rozmawialiśmy
poprzednio. Płeć i dobór płciowy. O tych
kwestiach rozmawialiśmy na poprzednim
odcinku. No i mówiliśmy na przykład o
takim skrajnym przypadku dymorfizmu
płciowego u ryb dżabnicowych. Tutaj
widzimy samce dwa przyssane do dużej
samicy. Tak naprawdę te samce są tylko i
wyłącznie takimi workami na plemniki. No
i mówiliśmy na tych odcinkach
poprzednich o różnych rodzajach doboru.
Poprzednio właśnie o doborze płciowym.
Mówiliśmy o różnych przypadkach, kiedy
to samce rywalizują o samice i
odwrotnie, kiedy to samice rywalizują o
samce. Zachęcam do zapoznania do
zapoznania się z poprzednim odcinkiem,
jeśli jeszcze tego nie yyy uczyniłeś.
Yyy, no a właśnie dzisiaj koewolucja
yyy, która wynika z tego, że mamy silne
zależności między organizmami, a skoro
mamy silne zależności ekologiczne, no to
również mamy wspólną ewolucję.
Czyli co to jest koewolucja? Koewolucja
to wspólna ewolucja. Gatunki powiązane z
silnymi zależnościami ewoluują wspólnie.
i ta siła więzi, to znaczy jak mocna
jest ta więź, no to oczywiście będzie
wpływać na to, jak te dwa gatunki będą
razem ewoluować. Tutaj przedstawiłem
akurat przykład protokooperacji, czyli
takiej takiego rodzaju mutualizmu, kiedy
dwa gatunki nie muszą ze sobą
współwystępować
czy wchodzić w żadne interakcje, żeby
przeżyć. yyy nie jest to obligatoryjne.
Yyy, no i tutaj mamy bąkojady, czyli
takie ptaki oraz bawoła. No bawuł ma
dość grubą tą sierść, dlatego musi
mierzyć się z wieloma ektopasożytami,
które w jego skórze gdzieś tam yyy się y
no chociażby wysają krew, no ale tam po
prostu mu eksplorują tą sierść. Nie jest
to zbyt przyjemne. No i mamy bąkojady,
dla których te pasożyty zewnętrzne, na
przykład kleszcze, stanowią pokarm, więc
bąkojad ma pokarm. Bawuł nie musi się
mierzyć z kleszczami samodzielnie. Więc
mamy tu przykład przykład
protokooperacji i o takich zależnościach
będziemy dzisiaj mówić. Y, w bardzo
często w przyrodzie mamy do czynienia z
zależnościami eksploatacyjnymi, czyli
jeden gatunek eksploatuje drugi.
Niekoniecznie musi być to zależność
antagonistyczna, to znaczy nie nie musi
to być drapieżnictwo czy pasożytnictwo,
żebyśmy mieli do czynienia z
eksploatacją. Zauważmy, że mamy do
czynienia z eksploatacją w przypadku
zapylaczów oraz w przypadku roślin.
Zwykła pszczoła, która zapyla
roślinę, tak naprawdę nie robi tego
altruistycznie. No tylko właśnie zbiera
stamtąd chociażby nektar. No i gatunek
eksploatowany musi mieć nieznaczną
przewagę ewolucyjną i to za chwilę
będziemy musieli omówić na kilku
przykładach. To znaczy oczywistym faktem
jest, że ten gatunek, który eksploatuje,
czyli na przykład pasożyt, no nie może
być na tyle dobry, że wybije całą
populację swojego gospodarza. No bo
gdyby tak było, no to pasożyt nie miałby
na czym pasożytować. Więc dzisiaj
będziemy mówić o tej takiej oscylacji i
o tym, że gatunek eksploatowany musi
mieć jakąś przewagę ewolucyjną, musi
znosić w jakiś sposób obecność tego
pasożyta. Pasożyt nie nie zabija
zazwyczaj swoich
swoich gospodarzy.
No i teraz przejdźmy do rodzajów
koewolucji. Mamy trzy rodzaje
koewolucji. Wyraźną rozproszoną oraz
ucieczkę i radiację. Taki najprostszy
przykład to koewolucja wyraźna, czyli
dwa gatunki ewaluują wspólnie, a gatunek
zależny zawsze jest w tyle. Gatunek
zależny, czyli gospodarz bądź,
przepraszam, pasożyt lub drapieżnik.
Zauważmy, że tutaj mamy jakąś wartość
cechy. Tu mamy czas i ta wartość cechy u
gospodarza się zmienia i po jakimś
czasie populacja pasożyta bądź
drapieżnika dostosowuje się do tego,
tak? Czyli te zmiany yyy jakby następują
na początku u gospodarza yyy bądź
ofiary, czyli na początku gospodarz
ucieka pasożytowi, ale pasożyt po jakimś
czasie go dogania, więc zawsze ten
gatunek zależny będzie w tyle będzie się
dostosowywał. No bo gdyby gdyby to było
tak, że ten pasożyt jest do przodu, to
pasożyt jest do przodu, wybija całą
populację ofiary czy gospodarza
i nie ma z tego żadnej korzyści, no bo
już następne populacje pasożyta nie mają
na czym pasożytować.
Idealnym przykładem, takim mniej
brutalnym koewolucji wyraźnej jest
przykład
z storczyka Angraecum Seski Pedale i
Ksantopan Predikta.
Więc mamy takiego storczyka, który ma
bardzo długą tą szyjkę, która prowadzi
do nektaru.
Zaś mamy również ćmek Santopan Predicta,
która ma bardzo długą zsawkę, jak
widzicie. I to ten przykład koewolucji
pokazuje nam taki wyścig zbrojeń, że tak
powiem.
Ten Storczyk coraz bardziej wydłużał
swój
swoją swoją szyjkę. yyy a ten yyy ta ćma
ksantopan coraz bardziej wydłużała yyy
swoją yyy zsawkę, żeby yyy dotrzeć do
nektaru. Zauważcie, że to jest tak
naprawdę y korzystne dla obu z tych yyy
gatunków, no bo tutaj może dostać się do
takiej długiej, dłuższej szyjki więcej
pyłku, a poza tym yyy taka długa szyjka
może też spowodować, że na jej długości
będzie więcej nektaru dla tych ciem.
Więc mamy przykład takiej idealnej
koewolucji wyraźnej. No i w tym
przypadku no to storczyk zwiększał
tą swoją długość szyjki. Y, i tutaj też
ciekawa jest ta nazwa, y,
gatunkowa, predikta w przypadku tej ćmy.
Otóż na początku odkryto tego storczyka
i to chyba było w czasach Darwina z tego
co pamiętam i stwierdzono, że on ma
bardzo długą szyjkę,
więc coś musiało być, co go zapyla z
taką bardzo długą
ssawką. No i okazało się później, że
jeden z naukowców przewidział właśnie
istnienie takiej ćmy na Madagaskarze i
stąd, że właśnie przewidział istnienie
takiej ćmy, a nie zaobserwował jej nigdy
za za swo chyba jeszcze jak żył, to
jeszcze ją zaobserwowano, no ale tak czy
siak przewidział istnienie takiej ćmy i
stąd predikta, no bo przewidział tak,
predikt po angielsku y przewidywać.
Kolejny rodzaj koewolucji to jest
koewolucja rozproszona, czyli gatunek
ofiary ewoluuje w odpowiedzi na presję
kilku drapieżców bądź pasożytów. Czyli
już gospodarz nie ma takiej prostej
sytuacji. On musi teraz reagować i
dostosowywać się do wielu pasożytów,
wielu drapieżników jednocześnie. No i tu
widzimy, że ta koewolucja już nie jest
taka prosta. To znaczy mamy pewną
wartość cechy u gospodarza. która się
zmienia ten y pasożyt no on w pewien
sposób zareagował zbliżając się do tej
cechy y czy dostosowując się do tej
cechy gospodarza. No a ten inny pasożyt
no troszeczkę tutaj odpowiedział, ale
dopiero później y ta odpowiedź
nastąpiła. Te zależności już nie są
takie proste. I też znowu nie musi to
być gospodarz pasożyt. Może to być mniej
brutalna
zależność. Tutaj akurat jest relacja
między sosną giętką, sosnowiórką
czerwoną i orzechówką popielatą.
No i tutaj jest taki przykład, gdzie te
wiewiórki, one najczęściej zjadają
nasiona tejże sosny giętkiej,
uniemożliwiając jej zupełnie
rozsiewanie się. Zaś z te orzechówki
popielate, one roznoszą te nasiona tej
sosny. No bo zakopują je pod ziemią. I
teraz mamy taką sytuację, że sosna
giętka, kiedy nie ma wiewiórek, ma
bardzo takie cienkie te łóki nasienne,
ta szyszka jest mniejsza, łatwiejszy
jest dostęp do tych nasion. Y, zaś w
przypadku
kiedy te sosnowiórki występują, te
szyszki są znacznie bardziej twarde,
yyy, trudniejsze do zgryzienia,
trudniejszy jest też dostęp do tych
nasion, żeby te sosnowiórki ich po
prostu nie zjadały. I tu widzimy też
taki przykład wykresu, gdzie mamy
umiejscowienie yyy tych dwóch rodzajów
szyszek na tak naprawdę mapie USA.
Widzimy tutaj taki klaster czerwony,
gdzie mamy takie takie szyszki właśnie,
czyli węższe, lżejsze, łatwiejszy dostęp
do nasion i to jest w obszarze te
szyszki występują w obszarze, gdzie
występuje tylko i wyłącznie ten
nadkrcker, ten ta orzechówka popielata.
Yyy, natomiast w tym przypadku, gdzie
mamy siera, Nevada, góry skaliste, czyli
w miejscu, gdzie występują zarówno
wiewiórka, czyli ta sosnowiórka,
przepraszam, i orzechówka popielata,
mamy te grube szyszki. Ten nadkraker, on
sobie z nimi poradzi i schowa te nasiona
w w glebie, czyli nadal będzie
przyczyniał się do rozprzestrzeniania
się sosny giętkiej. Natomiast ta
wiewiórka już nie, ta wiewiórka już
będzie miała dużą trudność, żeby zjadać
nasiona i w ten sposób sosna giętka
będzie mogła więcej nasion zachować dla
orzechówki popielatej i dajmy,
znaczy miejmy nadzieję, że po prostu się
będzie rozprzestrzeniać w ten sposób.
I ostatni rodzaj koewolucji, ucieczka i
radiacja.
To jest dość ciekawy przypadek, taki
dość pesymistyczny dla gospodarza bądź
ofiary. Zauważcie tutaj mieliśmy na
początku taki przykład, że mamy
gospodarza, mamy pasożyta i ten pasożyt
i eksploatuje ten gatunek. W pewnym
momencie zachodzi taka zmiana
genetyczna, taka ewolucja, że gospodarz
ucieka od tego pasożyta. No ale niestety
zmiana tego tej tej cechy, wartości tej
cechy spowodowała, że co prawda uciekł
od tego pasożyta, ale wskoczył
wpadł w sidła innego pasożyta.
Więc tutaj mamy taki przykład, gdzie y
ofiara, gospodarz, one po prostu sobie
skaczą od jednego pasożyta do drugiego,
uciekają, ale od razu wpadają w sidła
innego pasożyta.
I teraz pokażę wam kilka przykładów
koewolucji.
Tutaj w tym przypadku mamy relację
obligatoryjną, czyli te dwa gatunki nie
potrafią ze sobą, znaczy potrafią
właśnie muszą ze sobą żyć, bo nie
potrafią inaczej. Mamy bakterie
buchnera, które są endosymbiami mszyc.
To znaczy one po prostu żyją w
organizmach tych mszyc.
dlatego że ta relacja jest ciekawa, bo
mszyce przede wszystkim żywią się sokiem
floemowym, który jest bogaty, co prawda
węglowodany, ale ma bardzo mało białka i
te bakterie dostarczają tym mszycom
bardzo dużo właśnie aminokwasów,
ale przez to, że one żyją w
w organizmach mszyc, to w każdym takim
przy każdym podziale ewolucyjnym na
drzewie filogenetycznym mszyc zachodził
również podział na drzewie
filogenetycznym bakterii. Zauważcie na
przykład tutaj mieliśmy rozdział u
mszyc, no to mamy analogiczny rozdział u
bakterii. Jest to tak silna relacja
obligatoryjna, że tak naprawdę te
gatunki koewoluują w w taki sposób, że
możemy tę koewolucję widzieć na drzewach
filogenetycznych, które są praktycznie
identyczne, jeśli chodzi o te bakterie i
o mszyce.
Inny przykład koewolucji, ale to
bardziej przykład adaptacji pasożyta, to
jest genialny przykład motylicy, która
dla której żywicielem pośrednim jest
ślimak. M w tymże ślimaku ta larwy tej
motylicy przechodzą do y czółków tego
ślimaka i tam przekształcają się w takie
formy y które są przede wszystkim
jaskrawe, które bardzo mocno pulsują,
które wykonują różne ruchy
tak żeby trafić do żywiciela
ostatecznego, czyli do ptaka, który
widząc takie ruszające się kształty
jaskrawe, pulsujące, no myśli, że to są
po prostu gąsienice, więc zjada takiego
ślimaka i w ten sposób pasożyt dostaje
się do
organizmu ptaka i tam może się już
rozmnażać płciowo. Genialny genialny
przykład. Możecie sobie poczytać czy
pooglądać filmy na na YouTube, gdzie ten
pasożyt właśnie, znaczy jest widoczny
ten ruch, ten taniec tego, tych larw
motylicy wątrobowej.
No dobra. No i mamy teraz przypomnienie.
To było już na poprzednich zajęciach,
ale to też chciałbym, żeby tutaj
wybrzmiało, bo ta hipoteza Czerwonej
Królowej jest bardzo dobrze związana z
tematem koewolucji. Otóż w Alicji w
krainie czarów była właśnie postać
czerwonej królowej i ona wypowiada w
pewnym momencie takie zdanie do Alicji.
Tutaj aby utrzymać się w tym całym
miejscu, trzeba biec ile sił. Yyy, no bo
jeśli gatunek gospodarza zatrzyma się w
tym samym miejscu, to pasożyt faktycznie
go po prostu ubije. I w drugą stronę,
jeżeli gospodarz będzie yyy zmieniał
swoje cechy, zmieniał wartości swoich
cech, a pasożyt będzie stał w miejscu,
yyy no to y nie będzie w sposób wydajny
eksploatować gatunku gospodarza. No i
tak samo właśnie jest w takim razie w
biologii. Yyy, mamy dwa rodzaje takich
yyy efektów yyy koewolucji. Yyy mamy
eskalację bądź y oscylację.
Eskalacja to są takie kierunkowe zmiany
ewolucyjne,
czyli mamy taką zmianę, w przypadku
której
na przykład bardzo bzdurn, przepraszam
bardzo, ale no taki kotowaty na przykład
mocno zaostrza swoje kły. No i mamy taką
sytuację, że albo gatunek ofiary, czyli
tu jakiegoś bydła, to jest chyba
oj, nie chcę się pomylić, wydaje mi się,
że to jest kudu, ale to jeszcze
zweryfikuję. Może na przykład zwiększyć
grubość swojej skó skóry, tak? I wtedy
one będą sobie tak te cechy skakać.
Ostrzejsze zęby, grubsza skóra.
Ostrzejsze zęby, grubsza skóra. Yyy,
więc to jest takie dojście do stanu
równowagi, gdzie mamy po prostu, no
troszeczkę, prawda, ubije yyy kotowaty
to bydło, yyy, bo jeszcze to bydło nie
zdążyło wykształcić grubej skóry. No ale
później przeżyją tylko te osobniki z
grubszą skórą, więc znowu będziemy
musieli mieć ostrzejsze zęby i tak
dalej, i tak dalej. Yyy albo może być
efekt taki, że po prostu wymiera jeden
lub yyy dwa yyy gatunki, no bo yyy jeden
po prostu za drugim nie nadąża. Stąd
mamy właśnie taką eskalację yyy o tym
yyy mówimy, czyli taki wyścig zbrojeń.
No ale mamy częściej w biologii przykład
oscylacji, czyli przykład, w którym
gatunek musi być świadomy tego.
Oczywiście tutaj nie ma żadnej
świadomości, ale łatwiej jest to
tłumaczyć, że nie można być za dobrym.
Nie można być za dobrym w tym co się
robi, bo to ma opłakone skutki. Na
przykład kukułka. Kukułka, jak zapewne
wiecie, podrzuca jaja do jaj do do
gniazd innych gatunków ptaków. y
upodobniając swoje
jaja yyy do właśnie jaj yyy gospodarzy.
Yyy no i zobaczmy, tutaj mamy przykład
jaj kukułczych, no i jaj gospodarza.
Widzimy, że one są bardzo podobne, ale
da się je w jakiś sposób odróżniać.
Dlaczego kukułka nie wyewoluowała
kompletnego upodobnienia, jeśli chodzi o
jaja innych gatunków? Yyy, powód jest
prosty. No bo tak, kukułka wrzuca do
gniazda
yyy nie swoje jaja, yyy, znaczy swoje
jaja, przepraszam, y i gospodarz je
wysiaduje. Co by się stało, gdyby
gospodarz miał do czynienia z takim
oszukiwaniem, gdzie jego jaja i jaja
kukułki są takie same? No chciałby się
pozbyć jajku kółki, tak jak to zwykle
się dzieje. Yyy, ale gdyby one były
praktycznie identyczne,
yyy, to wyrzucałby też swoje jaja
przypadkiem, prawda? I wtedy kukułka
troszkę by straciła, bo jeśli wyrzucałby
swoje jaja, to sukces rozrodczy
gospodarza, któremu kukułka podrzuca
swoje jaja, byłby znacznie niższy. Więc
warto jest, żeby, znaczy warto zachować
taką cechę, że mamy praktycznie takie
same jaja. One są, no powiedzmy, podobne
i gospodarz oczywiście czasami wyrzucijo
kułki, ale jak się nie skapnie, to też
będzie wysiadywać nasze jajo, ale swoich
nigdy nie wyrzuci, więc sukces rozrodczy
naszego gospodarza będzie
będzie dobry.
Inny przykład, kiedy mamy
sytuację, że bycie zbyt dobrym jest
szkodliwe, to jest aposematyzm
i mimikra batesowska,
czyli tak, aposematyzm to jest
przybieranie barw odstraszających u
gatunków jadowitych i trujących. Ogólnie
mówiliśmy też o tym na przykładzie
płazów, że płazy, drzewołazy,
szczególnie występujące w Amazonii, one
mają bardzo jaskrawe barwy i to
odstrasza ich drapieżników. No to jest
takie, prawda taki krzyk: "Nie jedz
mnie, tak, jestem trujący, bo umrzesz".
Tak. No i tak samo jest w przypadku
motyli, które występują w też w
Brazylii, z tego co pamiętam.
Tutaj mamy właśnie te trujące motyle i
one przybierają, widzimy, takie jaskrawe
barwy. I mamy też motyla
papiliodardanus,
który upodabnia się do tych form, do
tych form trujących, a sam taki nie
jest. I to się właśnie nazywa mimikra
batesowska czy mimikra beitesa.
Batesowska to jest tak jak nauczycielka
biologii mówiła, czy nauczyciel
oczywiście.
AES, no to chyba tak się właśnie czyta.
Dobra. No i tutaj widzimy, że mamy takie
upodabnianie się.
I teraz tak, jeżeli
to upodabnianie się będzie zbyt
skuteczne, to ptaki,
ptak, który zje przypadkiem taką formę,
która ma jaskrawą barwę, ale nie jest
trująca, on się skapnie i powie:
"Kurczę, no dobra, no to zjadłem takiego
motyla, to następnym razem jak spotkam
takiego, to też go zjem." I w ten
sposób, no oczywiście ptak zatruje się,
może nie umrze, ale gatunek motyla,
osobnik z tego gatunku motyla trującego
umrze.
Więc to jest niekorzystne dla tych dla
tych motyli, które się upodabniają do
gatunków trujących. No bo one chcą się
upodabniać do gatunków,
które są najczęstsze w tym ekosystemie,
bo ptaki najlepiej wiedzą o tych
najczęstszych trujących gatunkach, a
zbyt zbyt jeśli to upodamianie będzie
zbyt dobre, no to w ta populacja tych
gatunków trujących będzie spadać, bo
ptaki sobie będą mówić: "No dobra,
zjadłem takiego motyla ostatnio, nie był
trujący, no to teraz sobie zjem
kolejnego i ta populacja motyli
trujących będzie spadać". Więc także
nasze dostosowanie będzie spadać, no bo
ptaki
nie będą już kojarzyły tych gatunków
jako tych najczęstszych trujących. Być
może nigdy nie w życiu jeszcze nie
zauważyły takiego gatunku jak my. No i
nas po prostu zjedzą.
Przykład Enemy to lovers. Taki bardzo
ciekawy przykład koewolucji między ćmą
tegetulą i juką, taką roślinką
okrytonasienną.
To był przykład w ewolucji takiego,
takiej zależności pasożytniczej,
który przekształcił się jednocześnie w
taki mutualizm. Yyy, to znaczy co prawda
te ćmy składają yyy jaja w kwiatach
juki, zapychając je i niszcząc, ale
także przyczyniają się do zapylania
innych kwiatów na tej samej roślinie,
więc mamy tu przykład mutualizmu.
Y, natomiast niestety w dwóch grupach
tych ciem, no co prawda był epizod,
gdzie coś tam było zapylane,
ale znów niektóre z tych ciem powróciły
do jawnego oszustwa i znów tylko
składają w kwiatach juki jaja i tyle z
tego było.
I na koniec koewolucja konkurentów,
czyli rozchodzenie się nisz
ekologicznych. Jeżeli mamy konkurencję w
biologii, w ekosystemie, to najlepszym
wyborem dla tych konkurentów jest
rozejście się niż ekologicznych.
To znaczy tak, mamy pewne to akurat
Darwinki i widzimy, że ich takie nisze
ekologiczne się tutaj ze sobą nakładają
i widzimy, że
bardzo byłoby fajnie, gdyby tę ten
wykres przesunąć w lewo, a ten wykres
przesunąć w prawo. No bo tutaj ten
fitness, czyli to dostosowanie byłoby,
gdyby ten pik padał tutaj, no to byłoby
największe dla obu gatunków. Więc
najczęściej jeśli chodzi o taką
konkurencję mamy taką ewolucję, która
prowadzi do rozchodzenia się niż
ekologicznych. No i tu widzimy, że na
przykład dziób tego ptaka się zmniejsza,
a tego ptaka dziób się zwiększa. nisze
ekologiczne się zupełnie rozchodzą i nie
ma konkurencji. A pamiętajmy o tym,
jeszcze ekologii na tym kanale nie było,
ale pamiętajmy o tym, że konkurencja
jest zawsze
na minus dla obu gatunków, więc powinny
po prostu sobie te ptaki podać ręce. Ja
ewoluuję grubszy dziób, ty ewoluujesz
krótszy, mniejszy dziób. Będzie się
żywić troszeczkę mniejszym pokarmem i
będziemy kwita. Będzie nam po prostu
lepiej.
I przykład jeśli chodzi o wyspy
Galapagos. No i widzimy tutaj osobne
populacje
Geospiza z tego co pamiętam Fuliginoza i
Geospiza Fortis. I widzimy, że one
występują na zupełnie osobnych
wyspach. Los Hermanos i Los Hermanos,
przepraszam i Dafne Mahor
chyba, nie wiem czy major. Nie wiem już
czy to czytać po po hiszpańsku, czy nie.
W każdym razie ten głębokość dzioba się
praktycznie nakłada. Zobaczmy, że
fuliginoza,
ten gatunek i fortis, one się ze sobą
nakładają. No ale tutaj nie ma żadnego
problemu, bo one występują na zupełnie
różnych wyspach, więc nie konkurują ze
sobą o pokarm. Natomiast jeśli chodzi o
wyspę Santa Cruz, na której Fuliginoza i
Fortis występują razem, to już na tych
zdjęciach widać to, co było przed chwilą
na schemacie, że ten gatunek i ten
gatunek y mimo że to jest ten sam
gatunek, to mają zupełnie inne dzioby i
te niższe ekologiczne faktycznie się
rozchodzą, bo te głębokości dziobów są
zupełnie, zupełnie inne i te gatunki
mogą ze sobą współwystępować.
I to tyle jeśli chodzi o koewolucję.
Zachęcam do odwiedzenia Facebooka oraz
Instagrama, a także zachęcam do
odwiedzenia kanału partnerskiego Luz
Chemia, na którym znajdziecie
analogiczne filmy z chemii. Jeżeli macie
jakiekolwiek pytania, to piszcie w
komentarzach. A na dzisiaj to tyle.
Trzymajcie się. Cześć
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Film omawia zjawisko koewolucji, czyli wspólnej ewolucji gatunków powiązanych silnymi zależnościami ekologicznymi. Przedstawiono trzy główne rodzaje koewolucji: wyraźną, rozproszoną oraz ucieczkę i radiację, ilustrując je przykładami, takimi jak storczyk i ćma, sosna giętka i jej interakcje z wiewiórkami i orzechówkami, czy bakterie Buchnera i mszyce. Omówiono również hipotezę Czerwonej Królowej, która wyjaśnia ciągły "wyścig zbrojeń" ewolucyjnych oraz zjawiska eskalacji i oscylacji. W kontekście oscylacji, podkreślono, że bycie "zbyt dobrym" w adaptacji (np. kukułka, mimikra batesowska) może przynieść negatywne skutki. Na koniec wspomniano o koewolucji konkurentów, prowadzącej do rozchodzenia się nisz ekologicznych, na przykładzie zięb Darwina.
Videos recently processed by our community