Pole MINOWE w markecie. Te produkty niszczą TWOJE zdrowie. | Jakub Mauricz
624 segments
Dzień dobry. Dzień dobry. Z tej strony
Paweł Albrecht. Jest ze mną Jakub
>> Mauricz.
>> W tym odcinku porozmawiamy o śmierci w
markecie, czyli o produktach, które nas
zabijają, a nie mamy o nich pojęcia, że
są aż tak szkodliwe. Odcinek powstaje na
podstawie tego, że wielokrotnie z
rozmowami z ludźmi, którzy mają różne
dolegliwości związane z produktami,
które spożywają,
nie mają pojęcia, że jakiś jeden z tych
produktów, które jedzą codziennie, nie
wyobrażają sobie życia bez niego, im
szkodzi. Więc na tej podstawie
poprosiłem Kubę, żebyśmy przygotowali
listę po prostu rzeczy, których
absolutnie należy unikać, nie dotykać.
Są szkodliwe pomimo tego, że ładnie
wyglądają, są ładnie opakowane i można
je w sklepie kupić. Tak.
Zacznijmy może od tego, że w
supermarketach, w Żabkach, we wszystkich
możliwych miejscach jesteśmy otoczeni
żywnością przetworzoną. Jakby to okej,
czyli
wywalamy wszystko to, co jest paczkowane
i jemy rzeczy, które mają jak najkrótszy
skład. To jest jakaś taka podstawa, tak?
Natomiast jak przechodzimy dalej, no to
może zaczniemy od olei, od tego na czym
smażymy.
Czego tutaj unikać? No bo olej ma w
składzie wiesz jedną rzecz, tak jest
napisane, że jest jedna rzecz, na
przykład olej słonecznikowy, tak więc
pomimo tego, że to jest jedna rzecz,
jakich tych rzeczy do smażenia unikać?
>> Mamy oleje, które mają wypisane w tabeli
prawdopodobnie kwasy tłuszczowe, czyli
jednonienasycone, wielonienasycone,
nasycone i tak dalej. i coś co nie
nadaje się do smażenia to są na pewno
oleje które mają duży udział kwasów
wielonierasconych czyli nie smażymy na
oleju słonecznikowym nie smażymy na
oleju lnianym tak to jest po prostu
zabójstwo, bo to już powyżej 40 stopni
taki olej lniany się pali. Ale też warto
zwrócić uwagę na to jaki jest stosunek
kwasów tłuszczowych omega 6 do omega-3.
I na przykład tutaj mamy olej sezamowy,
który ma 57 do1, a my powinniśmy celować
w 4 lub 2 do1. Więc ta proporcja już nam
pokazuje dlaczego to jest takie
zabójcze, jeżeli chodzi o stymulację
procesów zapalnych.
Jakbym miał powiedzieć na czym smażyć,
może w ten sposób, to byłoby to masło
kolorowane, smalec czy też smalec gęsi,
olej kokosowy. To są chyba najlepsze
formy, albo ewentualnie łój wołowy.
Natomiast jeżeli ktoś by powiedział,
dlaczego nie olej rzepakowy, no umówmy
się, że nie łapie przede wszystkim tego
argumentu, że olej rzepakowy to jest
oliwa z oliwek północy. Gdzie tam
polifenole, gdzie oleokantal, gdzie te
wszystkie elementy, które występują.
Rzepak tak naprawdę jest posądzany o
wiele problemów dotyczących nawet bólu
głowy i tak dalej, ale też właśnie
deregulacji śródbłonka naszych naczyń
krwinośnych. Więc ja bym rzepak tak
naprawdę odstawił. Jeżeli ktoś chce
smażyć, to naprawdę polecam do tego
masło klarowane, czy właśnie olej
kokosowy i smalec i hej.
>> I olej słonejcznikowy, który jest
najbardziej popularnym chyba produktem
do do smażenia. Mówisz, żeby też go
unikać. Tak.
>> Mam mam nadzieję, że nikt nie smaży na
słonecznikowym.
>> Okej, czyli i rzepakowy, i słonecznikowy
i odpadają. Zostaje kokosowy. E.
smalec i
>> i jeszcze masło klarowane.
>> I masło klarowane. Okej. Czyli tego się
trzymamy i oczywiście unikamy też,
jeżeli jesteśmy już przy tłuszczach, no
to jakiegoś tam rodzaju do smarowania
margaryn. Tak.
>> O, margaryna to jest rzepak, nie? Więc
bierze się to z tego samego źródła.
>> Dobra, to teraz druga rzecz,
nazwijmy to nowym azbestem naszych
czasów, czyli gluten.
>> Jest dalej duża część społeczeństwa,
szczególnie w krajach nierozwiniętych.
Jak ktoś mówi coś o mleku jakimś tam
alternatywnym, czy o glutenie, czy coś,
to ludzie się pokają w głowę, myślą, że
to debil. Tak, ale to to powoduje
naprawdę bardzo dużo problemów
zdrowotnych, bo to już nie jest to samo,
co było kiedyś. To już jest inna chemia
na wyższym poziomie. No to to jest
produkt przemysłowy do zarabiania
pieniędzy wytwarzany w taki sposób, żeby
on dobrze wyglądał, dobrze pachniał,
dobrze się przechowywał na półkach. Więc
to nie jest coś co jadł nasz dziadek 80
lat temu. A nowy azbest dlatego. No bo
kiedyś wszystkie dochy dachy, większość
była pokryta azbestem, a potem się
okazało, że niekoniecznie powinna być,
tak, bo zaczęło to gdzieś wychodzić.
Więc powiedzmy sobie o glutenie,
szczególnie takim glutenie, który jest w
najtańszych produktach w marketach.
Gluten to nie jest tylko i wyłącznie
problem celiaków, czyli te osoby, które
mają tą skrajnie immunologiczną
nietolerancję glutenu, one oczywiście
powinny wychodzić nawet z miligramowych
ilości, dlatego że nawet 25 mg dziennych
glutenu potrafi u nich odpalić naprawdę
bardzo wiele procesów, które niszczą
cały organizm. Tu nie chodzi tylko o
enteropatię, tak? Czyli to cofnięcie
zanik kosmunków jelitowych. Chodzi tutaj
o wpływ na układ nerwowy, układ
krwiotwórczy, układ odpornościowy,
wszystko po kolei. Ale mamy też coś
takiego jak NCGS, czyli nieciekalną
nadwrażliwość na gluten i niecelikalną
nadrażliwość na pszenicę. I tego
naprawdę jest bardzo dużo. Yyy, przede
wszystkim unikałbym glutenu, czyli
przede wszystkim tej pszenicy
oczyszczonej u każdej osoby, która ma
chorobę autoimmunologiczną. Jeżeli masz
celiaki, to to jest oczywiste, ale
jeżeli masz Hashimoto, jeżeli masz
reumatoidalne zapalenie stawów, atopowe
zapalenie skóry czy autoimmunologiczne
zapalenia wątroby, to to być może nie
jest już tak oczywiste. Więc w tym
przypadku tak, staramy się tego unikać.
Czy są jakieś inne lepsze wybory dla
osób, które nie mają celiaki? Może to
być ewentualnie płaskórka albo samopsza,
czyli te formy pszenicy pradawnej.
Albo też może być to orkisz. Aczkolwiek
ja bym wolał, żeby ktoś już wtedy
zamiast bułek orkiszowych to jadł po
prostu zwykłą owsiankę albo kaszę
gryczaną, ziemniaki, czyli te produkty,
które nie zawierają glutenu.
>> Koronny argument wszystkich ludzi na
ziemi, którzy byli w życiu tylko we
Włoszech i i w Czechach, że Włosi jedzą
gluten i żyją. Tak. No tak, żyją, bo to
nie zabija. Natomiast na pewno pogarsza
nasze funkcjonowanie i radzę teraz
zajrzeć sobie w badania
epidemiologiczne, z czym boryka się
takie powiedzmy społeczeństwo 50 plus we
Włoszech. Okej, mówimy o tej diecie
śródziemnomorskiej, tak że jest bardzo
dobry charakter prozdrowotny, ale
zawdzięczamy ten charakter głównie dosyć
sporej ilości wysokopolifenolowej oliwy
z oliwek. Czyli tamta oliwa jest świeża,
tamta oliwa ma taki zielonkawy kolor,
taki lekko zapach skoszonej trawy i
zawiera dużo polifenoli w tym oleal.
Zobacz, że można organoleptycznie na
smak trochę tą oliwę wziąć. Czyli jeżeli
ją łykniesz i ona drapie w gardło, ma
taki gryzący lekki posmak, to to są
właśnie te polifenole. Ponadto relacje o
tym często się nie mówi, ale zobacz, że
we Włoszech czy w Hiszpanii ogólnie w
tym basenie Morza Śródziimnomorskiego
często jest tak, że my siadamy sobie,
jest rodzinnie, przyjaciele, miło,
fajnie, gadamy, odstresowujemy się. To
jest też ten czynnik właśnie tej diety
śródnomorskiej jako sam nawyk po prostu
zasiadania, więc to jest opcja. Ale tak,
no jeżeli do tego jest jakiś tam
spaghetti, czy linguini, czy
jakiekolwiek inne makarony, zdarza się,
że to faktycznie jest też gluten, ale to
nie jest codziennie jakaś bułka pszenna
i tak dalej. Y, finalnie możemy
powiedzieć, że my też jesteśmy w stanie
zaczerpnąć pewne rzeczy z tej diety
śródziemnomorskiej, ale tą oczyszczoną
pszenicę, makarony i tak dalej, czy
bułki, kajzerki moglibyśmy stamtąd w
dużej części wygonić.
>> No tak. I też jeżeli ktoś używa
wysokojakościowej, bo Włosi mają mało
składników na talerzu, ale wysokiej
jakości. Więc jeżeli ktoś idzie do
marketu i kupuje bułkę kzerkę za 27 gros
i codziennie to jest podstawa jego diety
na śniadanie i na kolację, no to to jest
też co innego niż użycie mąki kaputo do
pizzy jakiejś tam lepszej
>> i zjedzenie tej pizzy. No też trzeba
mieć świadomość, że te rzeczy, które są
w marketach, one są dlatego takie
śnieżno-białe, no bo są po prostu
schemiowane. To się nie bierze tak, że
to wyszło z pola i się zrobią białe. Są
>> wyczyszczone ze wszystkiego. Tam nie ma
okrywy owocowo-nasiennej, więc nie ma
witamin grupy B, nie ma składników
mineralnych, nie ma też kwasu fityego.
To jest akurat spoko, ale no nie jest to
najbardziej wartościowy produkt. To jest
czysta energia.
>> Kolejna rzecz, którą powinniśmy unikać,
no to porozmawiajmy sobie o glifosatach
i pestycydach. gdzie to się znajduje,
skąd się to bierze i w jakich produktach
jest tego najczęściej i no i czego
unikać.
>> To są środki ochrony roślin. M czyli
znajdziemy to przede wszystkim właśnie
we wszystkich produktach ziarnistych,
czyli mąka, nie mąka, jakieś tam ziarna,
musli i tak dalej, to tam w bardzo dużej
części to znajdziemy i te wszystkie
pestycydy to znajdziemy też zarówno i w
owocach i warzywach. I to chyba też
tłumaczy, dlaczego niektórzy mówią o tym
trendzie, że warzywa są trujące i tak
dalej. No jest to trochę mocno nad
wyrost. Natomiast weźmy pod uwagę, że
mamy możliwość pozbywania się tych
składników między innymi przez proces
moczenia tych warzyw i owoców albo w
wodzie z sodą oczyszczoną, albo w wodzie
z octem jabłkowym. Niektórzy robią jedno
i drugie, czyli na początku moczą sobie
to w misce z wodą i octem. 15 minut to
się pomoczy, potem zlewają tą wodę,
przypłukują to, a następnie robią sobie
taką opcję wody i szy. To nie jest tak,
że jak masz borówki i te borówki są
opryskiwane i tak dalej, że to jakby no
jest w środku i to opłukanie nic nie da.
za bardzo
>> wiesz co to jest w bardzo dużej części
na skórce oczywiście część tego przenika
do środka natomiast taka prosta forma
obróbki o której powiedziałem teraz jest
w stanie usunąć do 90% pesticydów z
powierzchni owoców no wiesz tutaj trzeba
iść na konsensus tak na jakieś
porozumienie bo nigdy nie będziesz w
pełni szczęśliwy na tym polega komis że
przez 300 no powiedzmy przez 100 dni w
roku jemy borówki w jakiejkolwiek formie
tak i je będziemy opłukiwać no to te 100
razy te 50% nawet zmytego tego da nam i
tak dużą sumę nie
>> dokładnie Tak.
>> Kiedyś powiedziałeś, że że ludzie sobie
nie zdają sprawy, że w ciągu roku jedzą
tyle plastiku, ile jest w karcie
kredytowej. Tak.
>> Koło 5 g mikroplastiku przyjmujemy rok
rocznie.
>> Tak. Czyli no jakby to te małe rzeczy
potem finalnie potem się zastanawiamy
też skąd wiesz skąd nowotwory prostaty,
skąd wypadanie włosów u ludzi, którzy
nawet nie napisali matury. Wiesz, to że
ktoś po 30, po 40 gubi włosy, no to
zdarza się. Tak, tutaj mamy genetykę,
mamy czynniki stresogenne, mamy dbałość
o o skórę głowy, stosowanie sterydów
anaboliczno-androgennych. Jest tego
dużo. Natomiast to, że nastolatkowi
wypadają włosy i to nie jest łysienie
plackowate, czyli to nie jest ta forma
autoimmunologiczna, tylko z powodu
właśnie zaburzeń hormonalnych ktoś tak
gubi włosy, to też powinno dać do
myślenia. yyy ciuchy z poliestru, tak?
Czy ogólnie jakieś włókna sztuczne, yyy
wszystko podgrzewane w plastiku. Wiesz,
jak ktoś jeszcze żywi się na zupkach
chińskich, takie wiesz, plastikowy kubek
zalej wrządkiem, no to wiesz co się
dzieje z tym plastikiem? Jak wlejesz tam
wrzątek, nie? Ten plastik uwalnia się w
zdecydowanie m dużo większym udziale,
więc tego raczej należy unikać.
>> Kolejna rzecz to jest cukier, syropy,
słodziki,
czyli tego typu wyroby. Powiedzmy sobie
tutaj coś właśnie o tym. te syropy
glukozo-fruktozowe
i o cukrze.
>> To jest jedna z głównych przyczyn
otyłości nie tylko w Polsce, ale i na
świecie. Te raporty oczywiście się
różnią. Był kiedyś stary raport
NFZowski, który był bodaj chyba od 2009
do 2017 roku i on pokazywał, że tam
pikowało, tak, że było duże spożycie
cukrów rafinowanych z jednoczesnym
spadkiem cukrów nierafinowanych, czyli
tych występujących naturalnie w owocach
i warzywach. No ale były wafelki, były
cukierki, były słodzone napoje,
gazowane, soki i tak dalej i to niestety
powodowało, że Polacy jedli bardzo dużo
cukru rocznie. Potem od 2017 roku do
bodaj 2024 roku spadek cukru, ale
jednocześnie dalej ta epidemia otyłości,
nadwagi, insulinoporności, czyli
zamieniliśmy po prostu cukier na
tłuszcz. Tak, teraz mamy więcej
majonezu, więcej sosu tatarskiego,
więcej tłuszczu z oleju rzepakowego czy
innego w chipsach, więc chodzi o ten
nadmiar kalorii. Ale gdybym miał rzucić
taką jedną dobrą radę dla większości
osób, to powiedziałbym właśnie, że
starajcie się unikać jak najbardziej
tych cukrów, czy to w formie żelków, czy
w formie wyrobów kafeteryjnych, wyrobów
cukierniczych, słodzonych napojów, bo to
jest naprawdę coś, co psuje nasz
organizm i bardzo łatwo doprowadza do
nadwagi insulinoporności, a stamtąd do
cukrzycy typu drugiego. Ja byłem w 93
krajach. Zaraz dobijam do setki, już mam
pokupywane bilety, więc będę w setce.
Poza Afryką byłem wszędzie. I teraz moje
główne zajęcie chodzenia za granicą to
jest wchodzenie do supermarketu,
szukania czegoś, co mogę zjeść. Z racji
tego, że nie mogę nic jeść, to sobie
szukam, co oni mają, czy jest coś
ciekawszego. Mówię wam, że na całym
świecie jest tak, że wszystkie produkty
są praktycznie te same. Te same
korporacje opanowały całą dystrybucję na
świecie i wszędzie jest to samo
praktycznie, nie? Pod innymi może
opakowaniami. Mówię o tym dlatego, że
byłem ostatnio w Urugwaju, czyli na
drugim końcu świata. Wszędzie gdzie
idziesz ulicą są cały czas kawiarnie ze
słodkimi rzeczami. Ludzie są kwadratowi
na ulicy. Wszędzie gdzie wejdziesz jest
słodkie jedzenie. W Polsce masz Żabkę,
jakieś tam Carrefour Express i tak
dalej. Wszędzie to co widzisz to jest
słodkie, słone alkohol albo papierosy.
Tak.
>> Wchodzisz do Biedronki. Teraz ostatnio
wszedłem do Biedronki, widziałem,
zmienili układ. No to po lewej stronie
są pieczywa. Po prawej stronie od razu
są słodkie rzeczy, czyli od razu twój
umysł pompuje. Informacja zjem to, bo to
jest dobre. No dlatego to stoi na
początku na wejściu cały sklep 90%
rzeczy można by było tak naprawdę
wywalić do śmieci, nie? Ktoś to je, no
te produkty by tam nie stały w tak
drogich metrażach
przez producentów do wydania, czy przez
właścicieli sklepów nie stałyby, gdyby
to nie schodziło. I teraz jak się
pojedzie do Chin, to tak naprawdę, żeby
sobie kupić słodki batonik, to jest
prawie niemożliwe. Nie da się jakby
wejść, wiecie, nie ma tak, że jest żabka
co trzy kroki i są słodkie batoniki i są
słodkie ciastka i tak dalej, tylko po
prostu ktoś gotuje na żywo na łoku, tak
i i pomimo tego, że tam jest i tłuszcz i
coś tam, no ale jest mięso i warzywa, to
potem nie ma gdzie pójść sobie kupić
orzeszka, kupić sobie batona, a u nas to
jest norma. Schodzisz na dół, tu masz
pączki, tu masz to, tu masz to, tu masz
tamto, w Urugwaju to samo. No i teraz
jak zobaczysz Polaków i ludzi z
Urugwaju, a Chińczyków, to Chińczycy są
szczupli jak patyki, a cała reszta jest
kwadratowa. No to są jest norma na
świecie dzisiaj.
I też mówiliśmy o tych Włoszech
wcześniej, byliśmy na nartach ostatnio,
no to takie śniadania we Włoszech to też
jest jakiś tam rogalik, ewentualnie
jakiś jogurt i i kawa, a nie, że stół
jest zawalony i się ugina od samego rana
>> od cukru,
>> tak? Od od cukru i od jakiś tam innych
rzeczy. No chociaż oni jakby troszkę na
słodko bardziej jedzą, ale tych rzeczy
jest mniej. Po prostu jest to inaczej
skonstruowane. Coś, co się dla nas
wydaje normalne, tak naprawdę stanęło
dzisiaj na głowie. No bo i ilość osób
chorujących na raka i cukrzyca,
insulinodporność, ona jest wywalona w
powietrze. To się nie cofa, tylko
przecież to idzie jakby w gorszą stronę,
nie? E, więc przejdźmy teraz do do
kolejnego punktu, do
chemii spożywczej w jedzenie, czyli do
takich dodatków, których powinniśmy
unikać, czyli czytając skład, czego nie
powinniśmy brać do ręki. No tutaj jest
troszeczkę trudniej z tego powodu, że
większość tych nazw jest trudnych do
wymówienia i czasami nawet nie zdajemy
sobie z tego sprawy. Zobacz, że gdybyś
wziął klasycznego człowieka z ulicy i
pokazał mu, czy pan by to zjadł, a tam
byłoby napisane na przykład kwas
elorbinowy, no to wiele osób by nie nie
jakaś chemia, no to jest witamina C, tak
dokładnie. Tak samo jak witamina E jako
toferolę i tokotrienole. Ktoś by
zobaczył delta alfa gamma toferol i
tokotrienole też brzmi strasznie.
Retinol, odstan retinylu to są formy
witaminy A. Natomiast też wiele osób
uważa, że te wszystkie dodatki e są od
razu śmiercionośne. No nieprawda. Jest
ich co prawda trochę, ale wszystkie e
mogą być naturalne i mogą mieć dane
funkcje technologiczne, czyli coś jest
zagęstnikiem, coś jest
przeciwzbrylaczem, coś jest
konserwantem, coś jest barwnikiem, tak
jak betakaroten, czyli barwnik zawarty w
marchewce. No i tutaj jest trochę
problem, ale powiedziałbym w ten sposób,
my powinniśmy patrzeć na to, co to jest.
Jak to są na przykład ciastka, no to
oczekuję, że w takich ciastkach będzie
na przykład mąka i to może nie pszenna,
tylko właśnie jakaś owsiana, orkiszowa i
tak dalej. Potem jakieś, nie wiem,
orzechy czy czy czekolada, jeżeli tam są
jakieś, wiesz, takie chip cookies, nie?
Potem jakiś cukier albo erytrytol na
przykład, czy jakieś inne formy
słodziwa, nie wiem, może jakieś
pierniczki z miodem i tak dalej, różnie
bywa. I dopiero potem któreś tam miejsce
to powinno być e. A jeżeli my bierzemy
do ręki pasztet i to ostatnio robiłem
rolkę na ten temat patrzę pasztet bardzo
popularny zresztą a na pierwszym miejscu
woda. To mnie tak właśnie zawsze
oczekiwałem wody w pasztecie. Najpierw
jest woda, potem jest chyba kasza manna
i dopiero potem są produkty takie jak
mięso oddzielone mechanicz.
>> Tytułem wstępu, bo nagrywaliśmy odcinek
o czytaniu etykiet. Jeżeli coś jest na
pierwszym miejscu, to ma najwięcej
>> najwięcej udziału procentowego, czyli
powiedzmy woda na przykład 60%, potem
10%. Tak, dlatego mówisz, że coś na na
ostatnim miejscu to ma najmniejszy
udział w składzie, nie? Y, no myślę, że
tutaj przy słodyczach i wszystkich
takich wyrobach trzeba zwracać uwagę na
tłuszcz palmowy, z którego ludzie sobie
nie zdają sprawę, że jedzenie codziennie
wafelków, innych rzeczy z tłuszczem
palmowym doprowadza do zawału serca,
zatorów i tak dalej, że to
>> kwasy tłuszczowe typu trans. Y, kwasy
tłuszczowe typu trans to są właśnie te
utwardzone oleje roślinne. Najczęściej
palmowy, ale zdarza się, że i również
również inne. M w połączeniu właśnie z
cukrem, z pszenicą to to jest
przepotężna mieszanka prozapalna. Ja też
ostatnio yyy robiłem rolkę na temat
takich ciasteczek z sezamu i producent
się chwalił, że 50% sezamu mnóstwo cukru
w tym wszystkim i tak dalej.
Powiedziałem, że to powinno być
zmieniona nazwa na ciasteczka pozapalne
50% szans na Hashimoto. Więc tak to
wygląda w realiach.
>> Tu jeszcze jest poza tłuszczem palmowym
jeszcze jest syrop glukozowo-fruktozowy.
Mówiliśmy o tym cukrze, ale on się też
często pojawia. jakby z jakiego powodu
to jest złe ten syrop
glukozowo-fruktozowy.
>> Znowu to jest czysta energia i my
energii w stosunku do naszego siedzącego
trybu życia mamy zbyt wiele. Więc
dodatki cukru czy też cukier jako główny
składnik produktu powinno być to jak
najszybciej po prostu wyrzucone z naszej
kuchni. Dobrym pomysłem jest używanie
cukrów naturalnie występujących, czyli
jabłko do owsianki, marchewka do rosołu
i tak dalej, i tak dalej, tego typu
rzeczy. Natomiast jeżeli pijemy nie
wodę, a pijemy jakiś syrop rozrzedzony
wodą, czy są to soki, czy to świeżo
wyciskane, czy z kartonu i tak dalej, w
zasadzie nie ma różnicy. Zobacz, że
zjesz normalnie jedną pomarańczę, a jak
wypijasz taki sok świeżowyciskany, to
żeby taką szklaneczkę 200 ml zupełnić,
to potrzebujesz co najmniej trzy
pomarańcze.
>> To tak jest typowo do soku i dobre,
żeby, żeby, by, bo inaczej jest sama
>> znaczy nie ma tego tej wody. Czyli tak
naprawdę taka czarna zakazana lista,
gdybyśmy mieli sobie takie najprostsze,
najczęstsze używane rzeczy wymówi
wypowiedzieć, to będzie co od początku.
>> Cukier w każdej formie. Czy to jest
cukier biały, czy to jest cukier
brązowy, czy on jest buraczany, czy z
trzciny,
syrop glukozowo-fruktozowy, syrop
fruktozowy, syrop glukozowy i tak dalej.
Czyli generalnie sprowadza się to do
cukru.
Pszenica oczyszczona, czyli bardzo
często mówimy o tych bułkach,
kajzerkach, ale też wafelkach, pączkach,
drożdżówkach.
śmieć. Tak.
>> Tak. Czyli te wszystkie zapychacze i
kwasy tłuszczowe typu trans, czyli te
oleje roślinne utwardzone, które możemy
znaleźć oczywiście w jakiś tam kremach
czekoladowych czy smarowidłach, albo
jako dodatek do wafelków, rurek z kremem
i tak dalej. Ale też możemy to znaleźć
czasami jako domieszkę do masła
orzechowego. Więc jak wybieramy masło
orzechowe, to popatrzmy, czy tam jest na
przykład 97% orzechów arachidowych, sól,
przyprawy, cześć. Czy mamy faktycznie
orzeszki 70%, potem olej palmowy, potem
tam sól, cukier i tak dalej i tak dalej.
No i myślę, że też trzeba sobie zdać
sprawę z tego, że jeżeli producent
produkuje jakąś żywność i ona jest
bardzo tania i leży na samym dole, jest
tak spozycjonowana, że leży na dole,
jest tania, no to ta cena jakby no
wynika z kosztów produkcji, które
zostały poniesione, więc nie można
oczekiwać od taniego produktu, że on
będzie wysoki jakościowo. Czyli jeżeli
mamy na przykład mięso mielone, no jest
bardzo tanie, już nie mówię o promocji,
ale jeżeli jest bardzo tanie, to tam nie
ma mięsa mielonego z szynki albo z
łopatki jakby takiego, którego byśmy
oczekiwali, tylko tam jest bardzo duża
domieszka różnych innych rzeczy. Jeżeli
jest bardzo mocno zmielone na grubych
oczkach, znaczy na małych oczkach, wtedy
jest grubo zmielone, no to jest więcej
tych różnych dodatków. Jeżeli jest mniej
zmielone, no to znaczy, że że jest tam
więcej tego właściwego mięsa. I myślę,
że poza czytaniem składów też trzeba
mieć taką świadomość, że nie da się
wyprodukować produktu za, nie wiem, 3
zł, tak, i sprzedać go za tam 3,50,
tylko no to jakby działa trochę inaczej
i jednak warto zrezygnować z tych
wszystkich dodatków cukrowych,
alkoholowych, a poświęcić ten budżet na
rzeczy dobrej jakości białka, żeby żeby
po prostu to był fundament naszej diety.
Szczególnie jak mamy dzieci, no to nóż
mi się otwiera w kieszeni, jak widzę
dzieci na klubikach, którre zawsze mają
w ręku Kubusia, zawsze mają delicje
otworzone i zawsze żą jakąś czekoladę,
no i już są po prostu grube. No mając 7
lat. No to
>> to to to nie jest coś, co jest
odosobnionym przypadkiem, nie?
>> Dokładnie. Tak.
>> Czyli to jest lista zakazanych
produktów.
Jeżeli chcecie się dowiedzieć więcej na
temat zdrowia, to zachęcam,
żeby przyjść na kanał Kuby. Pod opisem
tego odcinka znajdziecie więcej rzeczy
związanych już z zaawansowanymi
problemami elitowymi, z laktozą, z
glutenem, z histaminą, z suplementacją.
>> Cała lista, można się rozwijać.
Natomiast tutaj dla przypomnienia
chcieliśmy pokazać czego absolutnie
unikać. Dziękuję ci bardzo. Dziękuję
wam. Do zobaczenia w kolejnych
odcinkach. Pozdrawiamy. Cześć. M.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
W tym odcinku Paweł Albrecht i Jakub Mauricz omawiają "śmierć w markecie", czyli produkty, które spożywamy nieświadomie, a które są szkodliwe dla zdrowia. Wskazują na konieczność unikania żywności przetworzonej, niektórych olejów do smażenia (np. słonecznikowego, rzepakowego) na rzecz masła klarowanego czy smalcu. Gluten jest przedstawiony jako "nowy azbest", szkodliwy nie tylko dla celiaków, ale także osób z chorobami autoimmunologicznymi. Poruszony jest temat pestycydów w owocach i warzywach, z propozycją moczenia ich w wodzie z sodą lub octem, oraz mikroplastiku, którego spożycie wiąże się z problemami hormonalnymi. Podkreślają, że cukier i syropy glukozowo-fruktozowe są główną przyczyną otyłości i insulinooporności, a także krytykują wszechobecność słodkich i przetworzonych produktów w supermarketach na całym świecie. Podkreślają również potrzebę czytania etykiet i unikania tłuszczów trans oraz zwracania uwagi na jakość, a nie tylko na cenę produktów, szczególnie w diecie dzieci.
Videos recently processed by our community