Banki wysyłają sygnał: Wielka Płyta ZAGROŻONA? | Joanna Adamiec
311 segments
Jeżeli masz coś wspólnego z zakupem mieszkania w wielkiej płycie, to
chciałbym, żebyś obejrzał ten odcinek, bo ostatnie informacje, do których
doszliśmy, mogą być bardzo ważne. Jest ze mną Joanna Adamiec, yyy, ekspert
kredytowy z wieloletnim doświadczeniem. Ja nazywam się Paweł Albrecht. Jestem
inwestorem w nieruchomości. Jestem przedsiębiorcą. ma mnóstwo mieszkań i
kredytów łącznie z tymi wielkiej płycie, ale właśnie się ich pozbywam i powiem
dlaczego. Zacznijmy może od tego Asia, co powiedziałaś mi w rozmowie
telefonicznej, czyli skąd cały ten nasz pomysł na ten odcinek.
Cześć Paweł. Tak, tutaj faktycznie dostałam taką wiadomość
z prośbą również o konsultację. Czy to prawda, że w Warszawie zaczynają
pojawiać się takie pytania, które są kierowane właśnie do nas, do
ekspertów, że jednak ta wielka płyta, chcąc kupić takie mieszkanie w wielkiej
płycie, będzie wymagany trochę większy wkład własny, jeżeli chcemy sfinansować
to kredytem hipotecznym. Czyli to oznacza, że banki zaczynają widzieć
większe ryzyko w kontekście finansowania właśnie tych bloków ze starej płyty.
Powiedziałam ci to i od razu właśnie zrodził się nam pomysł.
Zapaliła mi się czerwona lampka na odcinek dzisiejszy. Teraz wiecie, no bo
ja w ogóle w teście galupa mam na pierwszym miejscu rozwagę i jak ja
słyszę jakieś zagrożenie, to od razu umysł pracuje na 100% i próbuję złapać
problem. No i znalazł ten problem na tej zasadzie, że jeżeli banki
podnoszą klientom wkład własny do zakupu mieszkania w wielkiej płycie, to oznacza
kilka problemów, które za tym idą. Po pierwsze problem jest taki, że jeżeli my
chcemy kupić to mieszkanie, to więcej wkładu będziemy musieli dać.
Zgadza się. Po drugie, z jakiegoś powodu chcą mieć
większy wkład własny. No bo na czym polega wkład własny banku? na tym, że
jeżeli mamy mieszkanie za milion złotych i dajemy 200 000, to jest 20% wkładu, to
znaczy, że bank kupuje nieruchomość za 80% wartości, czyli 20% już ma
zrabatowaną nieruchomość, bo my dajemy te pozostałe 20%, czyli jeżeli ja umrę,
coś się wydarzy, tak, ceny spadną, no to bank za te 80% jak sprzeda to wyjdzie na
zero, nie? Im więcej dajemy wkładu, tym bank jest bardziej zabezpieczony, bo jak
dam 50% wkładu, to bank ryzykuje swoje 50%, które i tak wydrukował z powietrza.
To pomińmy. Tak, tak. Ale ryzykuje 50%, a nie 100% ceny
nieruchomości. Czyli może zrobić obniżkę o 40% i jeszcze 10% na tej nieruchomości
zarobi, no bo już tam te pozostałe pieniądze zostały wpłacone. Y i ta
wartość tak będzie wyglądała. Więc im większy wkład własny, tym
bardziej bank ryzykowniej patrzy na całą transakcję, nie?
Dokładnie. Tak, czyli jak to się mówi, im większy im większy wkład własny, tym
niższe tak naprawdę jest to ryzyko banku i bank właśnie tym wkładem własnym sobie
to swoje ryzyko ryzyko ogranicza. No i to jest wnioski nasuwają się same,
prawda, że bank też nie bierze takich pomysłów z powietrza. Oni patrzą, co się
dzieje na rynku nieruchomości. Przecież to to nie jest tak, że nagle analityk
jeden usiadł i powiedział: "A ja chcę tutaj jednak nie 10, tylko na przykład
30% wkładu własnego." Jest to podyktowane,
gdzie Wielka płyta to jest większość obrotu w Polsce. Te dwutrzypokojowe
mieszkania w wielkiej płycie to jest tak naprawdę większość obrotu
nieruchomościami, które się odbywa, nie? No właśnie. No to teraz zauważmy, co się
musi wydarzyć w cenach obrotu, czyli w cenach transakcyjnych, skoro banki takie
działania podejmują. No jasne jest to, że widocznie muszą napływać operaty
szacunkowe, bo rzeczą oczywistą jest to, że jeżeli na przykład mamy jakiś region
powiedzmy Warszawy, bo jesteśmy w Warszawie, to się odnieśmy do Warszawy i
w jakimś regionie mamy na przykład budownictwo,
prawda, deweloperskie czy nawet bloki, które mają 10, 15 lat. No i mamy tą
wielką płytę z lat 70. No to rzeczą oczywistą jest to, że te transakcje w
tej wielkiej płycie będą na zdecydowanie niższym poziomie, jeżeli chodzi o
kwestie cenowe. Więc takie operaty wpływają później do banków. banki tym
samym widzą zdecydowanie wyższe ryzyko i jeszcze widzą tą tkankę, prawda, która
się cały czas starzeje, którą trzeba będzie remontować, prawda, gdzie te
fundusze remontowe będą cały czas podwyższane, koszty utrzymania, prawda,
tych bloków będą coraz wyższe. No i obawiają się tym samym, że one nie będą
tak rosły na wartości jak w porównaniu ta tkanka nowa, która albo jestbudowana,
albo na przykład ma te 5, 10 czy nawet 15 lat. Wydaje się, że ta dynamika
właśnie wzrostu cen w przypadku tej wielkiej płyty będzie zdecydowanie
mniejsza, a nawet w niektórych przypadkach, jeżeli są jakieś takie
słabe spółdzielnie, to może być tak, że nawet te ceny yyy mogą yyy mogą zacząć
delikatnie spadać i banki już to przewidują. Pamiętajmy, że banki wiedzą
dużo, dużo więcej niż nam się wydaje i niż my wszyscy tutaj razem wzięci. Oni
patrzą w horyzoncie 20, nawet 30letnim i czują to, że faktycznie to ryzyko może
być większe, bo chodzi o to, o co w ogóle chodzi, dlaczego bank tak naprawdę
prosi o zwiększenie tego wkładu własnego. Bo bank musi zawsze założyć,
że kredyt nie będzie spłacany, czyli oni zostaną z tym mieszkaniem. No i co się
wydarzy? I to mieszkanie później podlega oczywiście egzekucji. Ono jest
sprzedawane. I teraz pytanie kluczowe. Za ile bank będzie
w jakim czasie? Otóż to. A dla banku najważniejsze jest
to, że jeżeli dochodzi do egzekucji, to może być, musi być szybki proces
sprzedaży, prawda? Więc jaką cenę mogą wziąć za to mieszkanie, jeżeli by
chcieli to mieszkanie szybko sprzedać? No bo tak, bo to nie chodzi o to, że
wiecie, że to nie jest odcinek o tym, że mieszkania z płyty się zawalą, że trzeba
z nich uciekać, nie mieszkać, nie kupować. Nie tylko chodzi o to, że jest
jakby ten pierwszy realny, taki rzeczywisty sygnał do tego, że yyy bank
widzi w tym już takie realne zagrożenie, że po pierwsze liczba ludności wyraźnie
spada. Tak, więcej ludzi z zagranicy do nas już nie przyjeżdża. Już ta cała fala
osób z Ukrainy, z Białorusii, z Kątinąd, która miała do nas przyjechać, już
przyjechała, osiedliła się i to jest ten zestaw populacji, który tutaj jest.
Dzieci się nie rodzą. E, te osoby, które mają dzieci, to y zapewne wiedzą, że
jeżeli macie fotelik samochodowy kupiony za 1200 zł, łóżeczko kupione za 2000 zł
i chcecie taką drogą rzecz wystawić na Olxa i ją sprzedać, to tych waszych
fotelików tych samych modeli jest tam 300 i wszystkie są po 150, po 200, po
300 zł wystawione, czyli za 10 20% ceny, bo jest zdecydowanie więcej rodziców z
dziećmi niż tych, którzy teraz mają nowe dzieciaczki, więc jakby ten rynek w
ogóle przestał działać, tak? I i to też pokazuje, że kiedy to pokolenie naszych
rodziców, naszych dziadków umrze i w tych blokach z płyty przestaną mieszkać
te osoby starsze, które zazwyczaj w tych blokach no mieszkają od kiedy my
pamiętamy, od zawsze, tak? My się powyprowadzaliśmy, powiedzmy, te osoby
tam zostały, oczywiście no młodzi ludzie też mieszkają w płycie, rozumiem, ale
jakby większość osób to są te osoby starsze. No to kto będzie w tych
mieszkaniach mieszkał? w z na zachodzie, w Paryżu, w Berlinie, w Holandii jest
tak, że powstają tam kwatery pracownicze, przyjeżdżają osoby,
nazwijmy to zagranicy powiedzmy, które tam są
pracownikami takimi fizycznymi albo w ogóle nie pracują, no i tworzą tam po
prostu, no nie chcę powiedzieć getta, tak, ale no mieszkania
no takiej niższej wartości, gdzie ktoś nie chciałby być sąsiadem. Tak, ja
mieszkałem wiele lat w Holandii na różnych kempingach, gdzie ludzie
wylatywali przez okna yyy, w kamperach i tak dalej. Widziałem wszystko w życiu,
więc ja wiem jak takie coś wygląda, nie chcę tam wrócić. Więc te mieszkania będą
traciły na wartości, a ludzie będą wyprowadzali się pod miasta, y,
mieszkając w domach, na w satelitach i tak dalej, żeby tego unikać, tych
lokalizacji. To się u nas też może zacząć dziać, więc banki gdzieś to
zaczynają przewidywać. plus te wszystkie ustawy, które przychodzą z Unii
Europejskiej, dotyczące tych regulacji energetycznych i tak
dalej. Tak,
ja mam mieszkania nowe, mam mieszkania używane, mam w kamienicach, mam w
płycie, mam wszystkie. Tak. I jeżeli mam mieszkanie, mówię o tym pod
kątem czynszów, jeżeli mam mieszkanie w bloku deweloperskim i tego czynszu mam
nie wiem 400, 500, 600, 700 zł w zależności od metrażu, to takie 80m
70mrowe mieszkanie w bloku z wielkiej płyty, to ma po półtorej koła po 1600 y
czynszu. Tak myślę, że w Warszawie nawet dużo, dużo
więcej. Wiesz, ja mówię o Wrocławiu.
A przepraszam. Tak. A w Warszawie są są naprawdę to już to już grubo ponad
jakieś tam masz wiesz 70 m to A to nie zacznie spadać? No bo blok jest
coraz starszy, coraz więcej coraz więcej nakładów, jest coraz wyższa
inflacja, coraz więcej kosztuje zarządzanie, utrzymanie serwisu windy,
wymiana windy, wszystkie części, wszystko jakby kosztuje coraz więcej,
więc ten czynż nie spadnie. Więc z jednej strony mamy stary trup, który się
rozpada w lepszym lub w gorszym stanie. Mamy
koszty, które rosną. No i no i te wymagania energetyczne nowe, które
trzeba będzie spełniać. Przecież są też pomysły ciągle jakieś dostawianie wind
do budynków, czegoś. Wiadomo, że to nic tam z tego nie wyjdzie, ale no ta płyta
jest najbardziej zagrożonym teraz takim elementem, który przez to finansowanie
może naprawdę zrobić nam duży problem, nie?
Tak. No tym bardziej, że też zobacz w ogóle takie przekonania społeczne
zaczynają się zmieniać, szczególnie wśród młodych ludzi, prawda? Że dlaczego
wielka płyta była w cenie przez bardzo długi czas? Ja ci podam przykład
Warszawy, na przykład Ursynów, nie? Dlaczego wielka płyta na Ursynowie
zawsze była taka droga? Dlatego, że tam było metro, była jedna linia w
Warszawie, która dojeżdżała, wiesz, do Kabat. No i zawsze się mówiło, no, że to
jest takie prestiżowa prestiżowa dzielnica i tam te mieszkania są drogie.
No ale teraz te linie już się rozwijają, tych stacji już jest coraz więcej, ta
infrastruktura dojazdowa do centrum już jest 100 razy lepsza i tak naprawdę
dokład jeszcze masz do tego pracę zdalną. No i tak naprawdę ta wielka
płyta już nie ma takiej takiej wartości, prawda? Więc ludzie generalnie,
szczególnie młode osoby, zdecydowanie wolą mieszkać w fajnych lokalach, w
gdzie mamy zadbane części wspólne, gdzie masz windę, gdzie masz wiesz lokale
usługowe na zero tak naprawdę, czy na tym poziomie, prawda,
gdzie tak naprawdę możesz iść do tej przysłowiowej żabki w szlafroku, a tak
naprawdę ta cena najmu tutaj będzie będzie bardzo podobna. Dlatego jeżeli
mówimy tutaj o demografii, ewentualnie potencjalnych pustostanach, to ja bym
tutaj przewidywała, że prędzej będą one w wielkiej płycie niż tych nowych
jeszcze, nawet jeżeli, no bo trzeba sobie
uświadomić taką jedną rzecz. To jest prosta matematyka. Jeżeli mam kredyt
5000 zł na nowym mieszkaniu deweloperskim i 1000 zł czynszu, łącznie
płacę 6000. No nie ma zmiłuj, taka jest kwota, która musi wyjść z konta. pięć,
które idzie na y jakby no na wynajem, na kredyt i 1000, które idzie na do
spółdzielni, do wspólnoty, do tego tworu, który przyjmuje te pieniądze na
na opiekę. I teraz na rachunki i jeżeli mam mieszkanie w płycie, gdzie mam 4000
powiedzmy tego wynajmu czy 4000 kredytu, no bo cena jest niższa, wartość
nieruchomości jest niższa, a mam znowu 2000 tych opłat, które i tak będą rosły,
no to pytanie, czy nie lepiej mieć wyższej wartości nieruchomość? Tak.
w czasie niż trupa, który będzie tylko jakby no tą swoją wartość obniżał. Tak,
nie chcę nikogo obrażać mówiąc, że mieszkanie w płycie to jest trup. Mówię
już o takich, wiecie, już naprawdę zdezelowanych tych blokach. Nie każde
mieszkanie, no jakby w płycie jest trupem, czy nie nadaje się do
użytkowania. Absolutnie nie. I w ogóle tu jakby wiecie, no to spokojnie, tak?
Natomiast no to jest wyraźny sygnał do tego, że jeżeli bank podnosi te wkłady
do wycofania się, wycofania się z takich pomysłów
inwestycyjnych też troszkę w tych mieszkaniach, bo może to się stać nagle
takim wymogiem też, że rzeczywiście to będzie standard, że
na przykład w płycie mieszkanie nie wiem 30% czy 40% wkładu. Nie musi się tak
zdarzyć. Nie mus, ale może
no i wtedy co? Jaka grupa klientów może sobie pozwolić na to, żeby wpłacić 400,
500, 600 000 wkładu na mieszkanie, żeby kupić mieszkanie w płycie, tak, za
milion, ponad milion złotych. Zresztą kto chce kupić mieszkanie dzisiaj w
płycie za za ponad milion złotych, które ma wiesz kilkadziesiąt tam między 50 a
100 m, e, żeby kupić mieszkanie w płycie, no to jest taki trochę
demografia już zobacz, to jest zupełnie inna sytuacja, nie? Dawniej było,
dawniej były rodziny wielodzietne. Y, czwórka, piątka dzieci. Tak, dokładnie.
I teraz kto, kto będzie w tych mieszkaniach 80, 100 metrowych w
wielkiej płycie teraz mieszkał? No to myślę, że to to mogą być potencjalne
właśnie problemy i te mieszkania oczywiście to są nasze dywagacje, ale
zakładam, że właśnie to te mieszkania mogą najbardziej tracić potencjalnie na
wartości. No tak. No bo wiecie, bo rozsypuje się
kilka koncepcji. Tak. Kiedyś jak prowadziliśmy szkolenia
nieruchomościowe, yyy, nie wiem czy ktoś mnie jeszcze
pamięta w ogóle na tym kanale z sytuacji, że ja w ogóle zajmuję się
nieruchomościami, a nie nie zdrowiem, tak? Bo ten nasz kanał urósł w stronę
zdrowia, to y zachęcaliśmy do tego, żeby kupować jak największe jak najmniejsze
metraże z jak największą ilości pokoi, szczególnie w tej wielkiej płycie, no bo
tam dało się to podzielić na największą ilość pokoi, żeby ten zysk najmu był jak
największy. I mnóstwo naszych absolwentów kupiło te mieszkania,
zarobiło mnóstwo pieniędzy na najmniej, jak były niskie stopy procentowe,
mnóstwo na wzroście wartości i okej, to był tamten okres. Tak,
potem mówiliśmy już lata temu też, żeby już tego nie robić, żeby kupować
mieszkania deweloperskie, dzielić je na mikrokawalerki, żeby no tam to robić, no
żeby ta wartość już była przechowywana dłużej, tak żeby ten kapitał gdzieś tam
dłużej pracował rodzinnie i i rzeczywiście to miało sens. No ale
teraz już jest ten moment, że ja myślę, że z tych płyt trzeba zacząć wychodzić z
tymi najmami, bo coraz ciężej jest wynająć takie mieszkanie wielopokojowe.
Jest coraz więcej zniszczeń w tych mieszkaniach. Tak, odnawianie tych
mieszkań troszkę nie ma sensu, bo te koszty remontów są bardzo wysokie, żeby
je przywracać do takiego stanu świetności. Te czynsze cały czas rosną.
To są najbardziej problematyczne teraz mieszkania. I jeszcze do tego, jak mamy
tą sytuację, że zmniejszającą się ilością ludzi, którzy są w stanie kupić
i jeszcze dostać na to kredyt, a mieszkania w płytach są kupowane
zazwyczaj przez kredyt, tak?
No to uważam, że robi się trochę problem. Możecie dać znać w
komentarzach, co uważacie na ten temat, no bo też jestem ciekawy waszej opinii.
Natomiast tak jest moje chyba i twoje.
Tak, takie, takie jest, tak jest. Znaczy to jest też dość istotne, bo
powiedziałaś tutaj o kontekście inwestycji.
Jak porównasz soie najemców, no mamy wspaniałych najemców i ty z pewnością ja
nie. Natomiast i wszystkich ich serdecznie pozdrawiamy. Natomiast też te
mieszkania w płycie one będą one będą też prawda tańsze dla tych najemców, co
też czasami może powodować troszeczkę gorszą grupę, jeżeli chodzi o taką
rzetelność, nie? Bardzo powiem ci, że tak dyplomatycznie tobierasz słowa.
Jestem takim bardziej chamem, nazwałbym to. Tutaj po drugiej stronie mamy
anioła, który tak ubiera w słowa. Wiesz, trzeba powiedzieć prawdzie w oczy. Są
trzy segmenty Asia najemców. Jest grupa A, grupa B, grupa C. A to jest student,
który przyjeżdża z Norwegii na stomatologię, płaci 100 000 rocznie i
tata mu płaci za studia i on tam mieszka. On nie umie se wykręcić
żarówki, ale płaci na czas. Dokładnie. I się uczy. Tak, student, kategoria B
jest największa. I B dzieli się na grupę osób B plus i B
minus. Nie wiem czy to znasz, ale to pozdrawiam
Kamila, który to wymyślił. Różnica między najemcą B plus a B minus
jest taka, że jeden myje naczynia przed jedzeniem, a drugi po jedzeniu. Tak.
Okej. Więc jakby albo ten zlew jest zawsze
pełny, zawsze jest brudno, albo jest zawsze czysto. Tak to jest B plus, B
minus. Czyli to jest taki normalny, pracujący człowiek,
tak jak my, tak? Normalny człowiek, tak? tylko y tylko tylko sobie wynajmuję
mieszkanie. Zresztą ja też teraz wynajmuję mieszkanie pomimo tego, że mam
swoje mieszkania. A najemca typu C to jest taki najemca kwatery pracowniczej,
czyli taki pracownik tymczasowy, który przyjechał, leje się wódeczka,
zniszczenia i tak dalej. I to są takie trzy grupy najemców. Im niższa cena, tym
bardziej przyciągamy najemców C. Normalna cena, normalne warunki,
normalni ludzie B. A najemca to jest taki najemca premium, który no wiecie
jakby więcej płaci i tak dalej i i tych najemców jest mniej. No ale też jest
taki segment, wiecie, hotele pięciogwiazdkowe to jest klient A, tak?
czterogwiazdkowy to jest klient B, więc to nie jest tak, że B to jest człowiek
gorszy, tylko mieszka sobie taniej, bo standarduj jakby, bo jakby więc jakby
tutaj obawiam się, że docelowo ja nie wie teraz absolutnie, bo, bo teraz
jeszcze to jest pieśń trochę przyszłości, ale możemy iść właśnie w
tej wielkiej płycie w grupę, w grupę najemców pomiędzy B i C, co nie do końca
pewnie dla, dla inwestorów jest to taka grupa satysfakcjonująca i docelowa. No
bo mamy mamy mniejszą ilość ludności, mniej ludzi napływa, więcej mieszkań
jest pustych. Nie wiem, w takim mieście jak Ostrowiec Świętokrzyski ostatnio
widziałem statystykę, który bryluje niestety w tej statystyce to są cztery
zgony na jedno urodzenie, tak? Czyli co roku umiera yyy jakby cztery osoby, a
jedno się rodzi. No to tak jakby ekstrapolując to wiesz, że to są inne
liczby, ale ale taką mamy niestety statystykę. przed tym się nie da uciec.
I to są te pierwsze sygnały właśnie, o którym mówimy w tym odcinku, że należy
się zastanawiać jednak nad tym, że ten rynek nieruchomości nie jest wieczny i
ten kapitał trzeba przesuwać tak w ramach swojego portfela czy w ramach
mieszkań, które w których mieszkamy, czy wynajmujemy, czy które chcemy kupić. Ja
też poprosiłem, żebyśmy nagrali ten odcinek w tym kontekście, bo jest wiele
osób, które którym ty udzielasz jakby wsparcia w zakresie wzięcia kredytu
hipotecznego. I też pamiętajcie właśnie, że rozmowa z ekspertem też polega na
tym, żeby najważniejsze, znaczy rata kredytu to jest rzecz drugorzędna, bo te
raty się różnią tam o kilkaset złotych. To nie jest coś, co nas zabije lub
wzmocni. Natomiast y wybór tej nieruchomości, myślę, że tutaj jest
największym kluczem, gdzie ktoś może doradzić, to może nie kupujia,
tylko chwilę poczekaj, dołóż do większego, bo ten czynż będziesz miał
niższy, ratę będziesz miał wyższą, ale to wyjdzie na zero.
I myślę, że to jest najważniejsze, żeby wybrać odpowiednią nieruchomość, nie?
Tak. No przynajmniej wiesz, daliśmy troszeczkę do myślenia, pokazaliśmy
jakie tutaj są argumenty też nie do końca właśnie przemawiające.
A decyzji oczywiście niech każdy podejmie sam, bo my nigdy nie będziemy i
przynajmniej ja nigdy swoim klientom absolutnie nie nie narzucam. Aczkolwiek
czasami pokazuje inne inny sposób troszeczkę spojrzenia, inny sposób
myślenia. No bo niekoniecznie ktoś jest specjalistą, ktoś się specjalizuje, nie
wiem, jest świetnym lekarzem, jest świetnym informatykiem, nie zna się na
tym rynku nieruchomości i też od tego jesteśmy właśnie po to, żeby pokazać
różne alternatywy, różne drogi, decyzje i tak sam zawsze podejmuje klient.
No bo to jakby sedno sprawy jest takie, że jeżeli macie mieszkanie, w którym
mieszkacie d trzy c lata i stwierdzacie, że chcecie sprzedać, no chyba dzisiaj
nikt nie ma takiego konceptu, że do końca życia mieszka w tej swojej
pieczarze i jakby to jest jedyna rzecz na świecie, która jest stała i tak
dalej. Tak, to się zmienia, wszystko się zmienia. Więc
jeżeli będziecie mieli mniejszą ilość klientów, którzy mogą od was odkupić
mieszkanie, to wydarzy się to, co się wydarzyło w Łodzi. Jak ludzie nakupowali
mieszkań na flipa, kawalerek dwupokojowych mieszkań, małych,
trzypokojowych i wszystkie kosztują tą samą cenę, wszystkie są tak samo
wyontowane w tych samych lokalizacjach i stoi po 200, po 300 takich samych
mieszkań, to nie da się mieszkania sprzedać dopóki nie opuścisz ceny o 100
000, bo wszyscy mają ten sam produkt, tak? Nie możesz wejść do do sklepu
rzeczy, powiedzmy, używanych, gdzie wszyscy powystawiali PlayStation 5 za
1000 zł i sprzedać go za 1200. No nie da się. To musisz sprzedać za 500, żeby
ktoś to kupił. Więc jeżeli nie będzie można wziąć kredytu w płycie z wkładem
1020%, gdzie mamy już wysoki czyż, już ten blok jest trochę zdezelowany, widmo
jakiś tam ocieplenia, remontów i tak dalej, towarzystwo też będzie coraz
gorsze w w takich blokach, tak? ta stara gwardia pilnująca porządku
jakby umrze, no to to niestety no będzie ciężej sprzedać
takie mieszkanie, a jednak zakup tego mieszkania, szczególnie na kredyt jest
problematyczny, bo jak kupicie za gotówkę, to stracicie tylko cyfry na
koncie, tak? Tak samo się będziecie ubierać, tak samo będziecie jeść, tak
samo będziecie funkcjonować i tak dalej, ale no już z kredytem jednak ten kredyt
za wami zostanie na te 30 lat. Jak ktoś wziął kredyt na 800 000, drugi 800 000
ma do spłaty, no to jest to problem. Tak.
Tak. i ma jeszcze taką wiesz zabezpieczenie nieruchomości jest
zabezpieczeniem jest nieruchomość która zabezpiec która dokładnie która do końca
tym zabezpieczeniem nie jest która ma tą ma ten potencjał
tego, że może ta cena spaść po prostu tak więc myślę że to jest tyle jeż
jeżeli chodzi o ten odcinek każdy oceni co chce zrobić sam natomiast moje
stanowisko jest takie że ta wielka płyta może być problemem
i już w strukturze naszej gospodarczej widoczne jest to, że instytucje
zaczynają też na to tak patrzeć, nie? Tak jest.
Dziękujemy wam bardzo. Jeżeli chcielibyście się dowiedzieć więcej na
temat nieruchomości, kredytów hipotecznych, to zachęcam do obejrzenia
pozostałych odcinków z Asią na temat kredytów. No jeszcze tutaj wypadałoby
wspomnieć o tym, że jeżeli chcielibyście uzyskać kredyt hipoteczny i skorzystać z
porady eksperta, to zachęcam do tego, żeby skontaktować się z Asią. Link
znajdziecie w w opisie. No i wtedy razem wybierzecie to.
Co wam pasuje?
Pasuje i na co was stać. Dziękuję bardzo. Pozdrawiamy. Cześć.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
W najnowszym odcinku eksperci rynkowi, Joanna Adamiec i Pawe Albrecht, omawiaj rosn ce ryzyko zwi zane z zakupem i posiadaniem mieszka w tzw. wielkiej p t . Banki coraz cz ciej wymagaj wy szych wk ad w asnych, co jest sygna em, tra n na warto ci tych nieruchomo ci jest coraz bardziej prawdopodobna. G wne przyczyny to starzej ca si infrastruktura, rosn ce koszty utrzymania, przepisy unijne dotycz ce efektywno ci energetycznej oraz niekorzystne trendy demograficzne (spadaj ca liczba ludno ci, zmniejszona imigracja). Eksperci ostrzegaj , mieszkania z wielkiej p ty mog przyci ga mniej rzetelnych najemc w i trac na warto ci w d szej perspektywie, co stawia pod znakiem zapytania op acalno takich inwestycji.
Videos recently processed by our community