HISTORIA 3 |Dział IV.32: Zabór pruski pod panowaniem niemieckim w drugiej poł. XIX i na początku XXw
343 segments
Witam w naszej dzisiejszej podróży w
czasie. Przenosimy się i to tak dość
głęboko do drugiej połowy XIX wieku w
realia, które dzisiaj no naprawdę trudno
sobie wyobrazić.
>> Dokładnie. Na mapach Europy nie ma
Polski. Jest Ziemia, są ludzie, ale
państwo jako takie jest podzielone
między trzy potężne imperia. My dzisiaj
skupimy się na jednej części,
>> tej pod zaborem pruskim. Tak, po
zjednoczeniu Niemiec w 1871
roku władze w Berlinie z kanclerzem
Bismarkiem na czale uznały, że trzeba no
rozwiązać problem polski.
>> Rozwiązać, czyli mówiąc wprost,
zgermanizować. wymyślili plan z Polaków
zrobić Niemców i tak zaczyna się
bezwzględna systematyczna walka o
wszystko, o ziemię, o język, o
tożsałość. Jak ta machina właściwie
wyglądała i jak Polacy stawiali jej
czoła.
>> To jest wiesz absolutnie fascynujący
okres, bo on pokazuje, że opór to nie
zawsze jest walka z bronią w ręku.
Czasem
najpotężniejszą bronią staje się upór
jednego chłopa. Modlitwa dziecka albo no
założenie banku.
>> Właśnie
>> to jest opowieść o tym, jak próba
zniszczenia tożsamości wbrew intencjom
doprowadziła do jej niezwykłego
wzmocnienia i co ciekawe modernizacji.
>> No dobrze, to rozłóżmy to na czynniki
pierwsze.
>> Chcesz to dobrze zapamiętać? Testy,
quizy i infografiki. Link w opisie. Ucz
się mądrzej, nie dłużej.
>> Jak tak potężne państwo w ogóle zabiera
się za przerabianie narodu? To brzmi
trochę jak, nie wiem, złowroga
inżynieria społeczna.
>> Zaczęli od uderzenia w fundament, w
instytucję, która była powiedzmy sercem
polskości,
>> w kościół,
>> w kościół katolicki. Cała ta akcja
nosiła nazwę Kultur KF,
>> czyli walka o kulturę. Tak, oficjalnie
Bismarck walczył z wpływami Watykanu w
nowym zjednoczonym państwie niemieckim.
>> Mieć zupełnie inny wydźwięk. Przecież
wtedy katolicyzm i polskość to było no
niemal jedno i to samo.
>> I to jest kluczowe. Bismark chyba wiesz
do końca tego nie rozumiał, że w
warunkach zaborów kościół to nie była
tylko instytucja religijna.
>> To było coś więcej.
>> Znacznie więcej. To był jakby
nieoficjalny polski rząd, polska szkoła
i dom kultury w jednym. Ksiądz z ambony
mówił po polsku.
>> W kościele śpiewano polskie pieśni.
>> Przy parafiach działały towarzystwa,
biblioteki. Uderzając w kościół Bismarck
niechcący dał mu do ręki potężną broń.
Status męczennika i obrońcy narodu.
>> Czyli im bardziej go atakował,
>> tym mocniej Polasi się przy nim
skupiali. Paradoks.
>> Czyli pierwszy ruch okazał się
strategicznym błędem. Ale nie poddali
się. Skoro nie udało się złamać ducha,
to spróbowali zabrać coś bardzo
materialnego, Ziemię.
>> Dokładnie. To był kolejny etap, znacznie
bardziej wyrachowany. W 1886
roku rząd w Berlinie powołał specjalną
instytucję, komisję kolonizacyjną.
>> I czym ona się zajmowała?
>> Dostała gigantyczne, naprawdę
gigantyczne pieniądze, żeby robić jedną
rzecz. Systematycznie wykupywać ziemię z
rąk polskich. i osiedlać na niej
niemieckich rolników z głębi Rzeszy.
>> To trochę tak, jakby dzisiaj ktoś z
ogromnym budżetem próbował, no nie wiem,
zmienić charakter całej dzielnicy,
sprowadzając nowych mieszkańców, którzy
mają kompletnie zdominować starych.
>> Idealne porównanie. Celem było
stworzenie takiego niemieckiego pasa
osadniczego, który wiesz, oddzieliłby
Polaków w Wielkopolsce od tych na
Pomorzu i Śląsku. Ale to nie wszystko.
>> Było coś jeszcze
>> równolegle powstała organizacja, taka
dzisiejsza grupa lobbistyczna o bardzo
sugestywnej nazwie. Hakata.
>> Hakata. Już sama nazwa brzmi jakoś tak
twardo i agresywnie.
>> I tacy właśnie byli. To jest skrót od
nazwisk założycieli. Hanseman, Keneman i
Tideman. To oni byli motorem napędowym
antypolskiej propagandy.
>> Czyli co robili?
>> Domagali się od rządu coraz ostrzejszych
ustaw. Organizowali wiece, wydawali
broszury. Ich symbolem stał się pomnik
Bismarka w Poznaniu.
>> Ten rozebrany w 19 roku.
>> Tak. U jego stóp umieszczono rzeźbę
niemieckiego rycerza, który podbija
wijającego się w bólu Polaka. To
pokazuje, że tu już nie chodziło tylko o
ziemię. To była walka ideologiczna,
>> walka o złamanie ducha,
>> o udowodnienie wyższości kultury
niemieckiej.
>> Czyli z jednej strony mamy potężną
machinę państwową, która chce dosłownie
wykupić Polakom ziemię spod nóg, a z
drugiej propaganda, która sączy
nienawiść. No wydaje się, że to jest
walka z wiatrakami. Co można było z tym
zrobić? I tu dochodzimy do tego, co
nazwałem modernizacją przez opór. Polacy
odpowiedzieli w sposób, który kompletnie
zaskoczył Berlin.
>> Czyli jak?
>> Skoro wypowiedziano nam wojnę
gospodarczą, to odpowiemy wojną
gospodarczą. Zaczęły jak grzyby po
deszczu powstawać polskie banki ludowe,
kulka rolnicze i tak zwane spółki
parcelacyjne.
>> Czekaj, czekaj. Oni próbowali ich
wykupić, a Polacy w odpowiedzi zakładali
własne banki. To brzmi jak jakiś
finansowy pojedynek. I dokładnie tym
było. To był pojedynek na spryt i na
organizację. Mechanizm był prosty.
>> Jaki?
>> Kiedy komisja kolonizacyjna próbowała
kupić majątek od jakiegoś powiedzmy
zadłużonego polskiego szlachcica, do
licytacji stawała polska spółka
parcelacyjna
>> finansowana przez polski bank. Tak,
>> oczywiście. Przebijała ofertę Niemców,
kupowała ziemię, a potem dzieliła ją na
mniejsze działki i sprzedawała na bardzo
korzystnych warunkach polskim chłopom.
>> Niesamowite.
>> To była samoobrona gospodarcza w
najczystszej postaci. Stworzono po
prostu cały równoległy system finansowy,
>> czyli próba osłabienia Polaków zmusiła
ich do stworzenia od zera nowoczesnych
instytucji społeczeństwa obywatelskiego.
Co za paradoks historii.
>> Dokładnie tak. Ale wiesz, czytając te
materiały, uderzyło mnie, że największe
emocje i takie no najgłośniejsze echa na
świecie budziły nie te wielkie bitwy o
ziemię, ale sprawy pozornie mniejsze.
Język modlitwy, godność dzieci,
>> bo to one dotykały tej najgłębszej
istoty tożsamości. No najlepszym
przykładem jest oczywiście strajk
szkolny we wrześni
>> w 1901 roku.
>> Tak władze zarządziły, że lekcje
religii, ostatni bastion polskości w
szkole mają być prowadzone po niemiecku.
Dzieci miały odmawiać modlitwy i
odpowiadać na pytania z katechezmu w
obcym języku
>> i one po prostu odmówiły.
>> Zbuntowały się.
>> Jaka była reakcja władz?
>> Brutalna i kompletnie pozbawiona
wyobraźni.
Nauczyciele i policja użyli siły.
Dzieci, które odmawiały mówienia po
niemiecku, były bite, zamykane w kozie,
publicznie upokarzane.
>> Straszne,
>> ale to tylko wzmocniło opór. Rodzice
stanęli za dziećmi. Sprawa nabrała
rozgłosu w całej Europie. Pisano o niej
w gazetach od Paryża po Rzym. Henryk
Sienkiewicz, wtedy już noblista,
>> tak pamiętam ten cytat,
>> napisał poruszający list otwarty, w
którym grzmiał: "Nie wolno nikomu z
drogi zbaczać na bezdroża i deptać
nogami duszeczek dziatwy. Strzeżcie
duszy polskiej, aby nie została ona
zatruta nienawiścią".
Ten strajk pokazał światu, że to nie
jest jakaś tam walka polityczna, to jest
walka o duszę. I ta walka z systemem
prowadziła do naprawdę kreatywnych,
wręcz no absurdalnych formu. Mam na
myśli historię pewnego człowieka i jego
wozu.
>> Ach, Michał Drzymała to jest symbol
polskiego sprytu i nieustępliwości. W
1904 roku Drzymała, polski chłop, kupił
działkę, ale pruskie prawo było tak
skonstruowane, że jako Polak nie mógł
dostać pozwolenia na budowę domu.
>> Każdy wniosek był odrzucany. każdy. I co
zrobił?
>> No właśnie. Co?
>> Skoro nie mógł zbudować domu, to kupił
stary wóz cyrkowy i w nim zamieszkał.
>> Genialne.
>> To był genialny ruch.
>> Zgodnie z pruskim prawem pojazd, nawet
jeśli się w nim mieszka, nie jest
budynkiem, a więc nie wymaga pozwolenia
na budowę.
>> Po prostu ominął system.
>> Co więcej, żeby udowodnić, że wóz nie
jest stałą budowlą, drzymała codziennie
przesuwał go o kilka metrów. Wyobrażam
sobie miny tych pruskich urzędników.
>> No właśnie. Przychodzili z notesami na
kontrolę, a Drzymała z kamienną twarzą
pchał swój dom kawałek dalej. To był
opór przez absurd. Taka forma,
powiedzmy, prawnego trollingu.
>> Jego wóz stał się sławny w całej Polsce.
>> Był symbolem walki z bezduszną
biurokracją. W materiałach mamy też to
zdjęcie zatytułowane Krzywda, które
pokazuje brutalną eksmizję polskiej
rodziny z domu. Wóz drzymały był właśnie
taką pomysłową odpowiedzią na tego typu
dramaty.
>> Mamy więc opór gospodarczy, opór
kulturowy, opór symboliczny, ale Polacy
nie zrezygnowali też z walki
politycznej, prawda? Działali wewnątrz
systemu, który próbował ich zniszczyć.
>> Tak. To jest kolejny fascynujący aspekt.
Mimo wszystko państwo pruskie było
państwem prawa, więc istniały legalne
ścieżki walki. Polacy mieli swoich
posłów w niemieckim parlamencie w
Rajichstagu
>> i oni tam protestowali
>> nieustannie przeciwko antypolskim
ustawom.
>> Ale co to dawało w praktyce? Pewnie i
tak byli przegłosowywani.
>> Oczywiście. Ale nie chodziło tylko o
wygrywanie głosowań. Chodziło o to, żeby
głos polski był słyszalny na arenie
międzynarodowej. Żeby pokazać światu, że
w sercu Europy łamane są podstawowe
prawa, mamy fragment przemówienia
księcia Ferdynanda Radźwiła z 1891
roku, który z trybuny w Berlinie mówi
wprost, że polityka germanizacyjna jest
niesprawiedliwa i nieskuteczna, bo
narusza naturalne prawa Polaków.
>> Mimo to władzie szły dalej.
>> O tak. W 1908 roku wprowadzono ustawę,
którą Polacy natychmiast ochrzcili
ustawą kagańcową. Ustawa kagańcowa. Co
to takiego?
>> Zakazywała używania języka polskiego na
zebraniach publicznych w tych
miejscowościach, gdzie Polacy stanowili
mniej niż 60% ludności.
>> Czyli próba zamknięcia im ust dosłownie
wszędzie.
>> Dokładnie. Odebrania ostatniej
przestrzeni do publicznego organizowania
się we własnym języku.
>> To pokazuje jak totalna była ta walka.
Jest taka symboliczna pocztówka z
tamtych czasów pokazująca trójkąt trzech
cesarzy, miejsce gdzie stykały się
granice Rosji, Prus i Austrii.
>> Idealnie oddaje los Polski
>> wciśniętej między trzy mocarstwa, które
próbowały ją zdusić. A jednak to właśnie
ten ucisk wyzwolił tę niesamowitą
energię.
>> Dobrze, spróbujmy to wszystko zebrać.
Gdyby ktoś miał z tej całej historii
zapamiętać kilka kluczowych rzeczy, to
co by to było? Myślę, że najważniejsze
jest zrozumienie dwóch stron medalu. Po
stronie niemieckiej te kluczowe
narzędzia germanizacji to po pierwsze
kultur kamp.
>> Walka z kościołem.
>> Tak, próba jego osłabienia, która jak
wiemy przyniosła odwrotny skutek. Po
drugie komisja kolonizacyjna i Hakata,
>> czyli Ziemia i propaganda. Zorganizowana
finansowana przez państwo próba
przejęcia polskiej ziemi, wsparta
agresywną propagandą.
>> A po polskiej stronie jaka była na to
wszystko odpowiedź? I tu właśnie tkwi
ten najważniejszy wniosek. Odpowiedzią
nie było tylko pasywne cierpienie, ale
aktywne tworzenie. Po pierwsze,
zorganizowany opór gospodarczy, budowa
własnych banków i spółek,
>> obrona ziemi. Po drugie obrona kultury i
języka, a jej symbolem stał się strajk
dzieci we wrześni,
>> znany na całym świecie. I wreszcie po
trzecie, opór symboliczny, który
pokazywał siłę sprytu i determinacji
jednostki,
>> czyli wóz Michała Drzymały.
>> Dokładnie. I na koniec może taka myśl do
przemyślenia. Ta historia dowodzi, że
tożsamości narodowej nie da się wymazać
dekretem, ani zniszczyć siłą.
>> Okazało się, że im mocniejszy był
nacisk,
>> tym silniejsza stawała się wewnętrzna
solidarność i innowacyjność Polaków. I
to prowadzi do pytania, czy siła narodu
nie objawia się najpełniej właśnie
wtedy, gdy jest zmuszony bronić swoich
fundamentów, języka, kultury, ziemi,
niekoniecznie z bronią w ręku, ale za
pomocą sprytu, organizacji i no cóż,
pokojowego uporu.
>> [muzyka]
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
The video discusses the period of Germanization policies in the late 19th and early 20th centuries in partitioned Poland, focusing on the Prussian partition. The German authorities, led by Bismarck, implemented various strategies to suppress Polish identity, including attacks on the Catholic Church (Kulturkampf), economic pressure through the Colonization Commission and the Hakata organization to buy out Polish land, and propaganda. However, the Polish response was not one of passive suffering but active resistance. This resistance included economic self-defense through the establishment of Polish banks and cooperatives, cultural and linguistic defense exemplified by the children's strike in 1901, and symbolic resistance like Michał Drzymała's "wagon house." Ultimately, the video argues that attempts to erase national identity failed, and instead, the pressure led to the strengthening of Polish solidarity, innovation, and modern civil society institutions.
Videos recently processed by our community