GEOGRAFIA 4|Dział IV. | Roz.2: Przemiany ustrojowe i gospodarcze w Europie po 1989 r.
437 segments
Spróbujmy sobie wyobrazić Europę z
końcówki lat 80.
>> To był zupełnie inny świat.
>> Tak. Kontynent od dekad był jakby
zamrożony, prawda? Przecięty na pół tą
słynną żelazną kurtyną.
>> I ten podział wydawał się no niemal
wieczny, jakby był częścią krajobrazu.
>> Właśnie. A jednak w ciągu dosłownie
kilku miesięcy cała ta konstrukcja po
prostu runęła. I wiesz, jak
przygotowywałem się do naszej rozmowy,
to jedno pytanie ciągle mi wracało.
>> To znaczy,
>> no bo wszyscy wiedzieli, że komunizm
jest niewydolny, ale on był niewydolny
od dawna. Dlaczego to wszystko zawaliło
się akurat w 1989
roku? Co było tą iskrą? To jest
absolutnie kluczowe pytanie, bo rok 89
to nie był wiesz jakiś wypadek przy
pracy historii.
>> A co to było?
>> To był moment, w którym dwie potężne
siły w końcu się zderzyły. Z jednej
strony mieliśmy system, który był już
wewnętrznie
kompletnie spruchniały,
gnijący od środka.
>> A z drugiej,
>> a z drugiej strony społeczeństwa, które
straciły ostatnią rzecz, jaka trzymała
je w ryzach, czyli strach.
>> Czyli strach. I naszym zadaniem dzisiaj
jest właśnie rozłożenie tego procesu na
powiedzmy części pierwsze. Zobaczymy jak
przebiegała ta rewolucja i jak te różne
drogi, które wtedy obrały Polska, Czechy
czy Rosja doprowadziły je do miejsc, w
których są dzisiaj.
>> Chcesz to dobrze zapamiętać? Testy,
quizy i infografiki. Link w opisie. Ucz
się mądrzej, nie dłużej.
To zacznijmy od tej spruchniałej
konstrukcji. Większość z nas jak myśli o
tamtych czasach to ma przed oczami brak
wolności i puste półki w sklepach.
>> Tak, to są te dwa główne skojarzenia.
>> Ale czy to nie było też w pewnym sensie
narzędzie kontroli? System, który zmusza
cię do codziennego polowania na papier
toaletowy, nie zostawia cię chyba za
dużo czasu na myślenie o rewolucji? To
jest doskonałe ujęcie tematu, bo te dwa
problemy, polityczny i gospodarczy, były
ze sobą nierozerwalnie splecione. Ten
polityczny jest dość oczywisty,
>> czyli
>> totalna kontrola jednej partii, brak
wolności słowa, cenzura, tajna policja
na każdym kroku, każda próba buntu,
pamiętamy przecież Pragę w 68,
kończyła się wjazdem czołgów. Ale coś
się pod koniec lat 80 zmieniło.
>> Coś bardzo ważnego. W samym Związku
Radzieckim Gorbaczow zaczął mówić o
głasnosti i pierestrojce. Moskwa wysłała
sygnał, że ta słynna doktryna Breżniewa,
czyli groźba interwencji wojskowej, no
po prostu już nie obowiązuje.
>> I pękła tama strachu.
>> Dokładnie tak.
>> A gospodarka? Puste półki to jedno, ale
pod spodem działo się chyba coś znacznie
gorszego. Mówimy przecież o systemie,
który w teorii miał dogonić i przegonić
zachód.
>> W teorii, tylko i wyłącznie w teorii. W
praktyce pod koniec lat 80 ta gospodarka
była już w stanie, powiedzmy sobie
szczerze, śmierci klinicznej.
>> To co nazywamy gospodarką centralnie
sterowaną. Tak,
>> to było potwornie nieefektywne. Jacyś
urzędnicy w Warszawie czy Moskwie
decydowali, ile śrubek ma wyprodukować
fabryka na drugim końcu kraju,
>> nie mając pojęcia o realnych potrzebach.
>> Żadnego. Co więcej, ten system generował
absurdalne patologie. Pamiętajmy,
oficjalnie nie było inflacji. Ceny były
stałe, ale to była fikcja,
>> bo
>> bo istniała gigantyczna, ukryta
inflacja. Ludzie mieli pieniądze, ale
nie mogli nic za nie kupić i to
prowadziło do sytuacji, gdzie Polska,
kraj rolniczy, musiała importować
żywność. To pokazuje skalę absurdu.
>> Dobrze, czyli mamy system w agonii i
społeczeństwa, które przestały się bać i
następuje eksplozja. Wtedy na scenę
wkracza to pojęcie, które zdefiniowało
całą następną dekadę. Transformacja
systemowa
>> tak
>> brzmi bardzo technicznie, niemal
sterylnie, a przecież w rzeczywistości
to był proces pełen chaosu, sporów,
ludzkich dramatów.
>> Niezwykle trafna uwaga. Słowo
transformacja trochę maskuje ogrom tego
wyzwania. To była operacja na otwartym
sercu, bez znieczulenia i co ważne bez
gwarancji, że pacjent przeżyje.
>> Operacja na dwóch frontach jednocześnie.
Właśnie chodziło o jednoczesną, totalną
przebudowę dwóch fundamentów państwa.
Pierwszy to ustrój polityczny. Trzeba
było w miejsce dyktatury jednej partii
zbudować od zera całą maszynerię
demokracji.
>> Co to dokładnie oznaczało w praktyce? No
bo wybory to jedno, ale to chyba tylko
wierzchołek góry lodowej. Oczywiście
kluczowe były wolne wybory, a te
częściowo wolne w Polsce w czerwcu 89
roku były symbolicznym początkiem końca
dla całego bloku. Ale chodziło też o
stworzenie całego yyy ekosystemu
demokracji,
>> czyli systemu wielopartyjnego, wolnych
mediów,
>> niezależnych sądów i coś co było
niezwykle ważne, decentralizacja władzy.
wprowadzono samorządność lokalną, to
znaczy, że mieszkańcy małych miast i
gmin po raz pierwszy od dekad mogli
decydować o swoich sprawach,
>> wybierać własnych burmistrzów, radnych.
>> Tak. No i wreszcie na pożonie
geopolitycznym to była ucieczka z objęć
Moskwy, rozwiązanie układu warszawskiego
i RWPG, a potem zwrot o 180 stopni w
stronę Zachodu, w stronę NATO i Unii
Europejskiej.
>> Okej. Czyli ludzie odzyskali głos w
sprawach politycznych, odzyskali swoje
państwo, ale polityka, jak wiemy, nie
nakarmi rodziny. Co z tym drugim, może
nawet ważniejszym dla codziennego życia
filarem, gospodarką?
>> I tu właśnie zaczyna się najtrudniejsza
i chyba najbardziej kontrowersyjna część
całej transformacji. Przejście od
gospodarki centralnie sterowanej do
rynkowej było szokiem. W Polsce symbolem
tego stał się plan Balcerowicza, zwana
terapia szokowa.
>> Dokładnie. I do dziś trwa spłomy. Czy
była to bolesna, ale jedyna słuszna
operacja, czy może jednak istniała jakaś
łagodniejsza alternatywa?
>> Co? Na czym polegał ten szok? Co
konkretnie się zmieniło?
>> Zmieniło się absolutnie wszystko i to
niemal z dnia na dzień. Po pierwsze
uwolniono ceny,
>> to znaczy
>> to co wcześniej było sztucznie tanie,
nagle poszybowało w górę. Dla ludzi to
był szok, ale z drugiej strony to był
mechanizm, który sprawił, że towary w
ogóle pojawiły się w sklepach.
>> Po drugie prywatyzacja.
>> Tak, gigantyczne państwowe molochy,
huty, kopalnie, fabryki zaczęto
sprzedawać w prywatne ręce. To budziło
ogromne kontrowersje, oskarżenia o
wyprzedaż majątku narodowego za bezcen.
>> Po trzecie, każdy mógł założyć firmę.
>> Swoboda działalności gospodarczej. To
uwolniło niesamowitą energię, ale też,
no cóż, stworzyło pole do działania dla
wielu cwaniaków.
>> I na koniec otwarcie na świat,
>> tak na zagraniczny kapitał i
konkurencję, co z jednej strony
modernizowało gospodarkę, a z drugiej
niestety dobijało wiele starych
nierentownych zakładów. Mamy więc ten
teoretyczny plan działania, ale jak
popatrzymy na mapę i dane z tamtego
okresu, widać wyraźnie, że nie wszyscy
realizowali go tak samo.
>> Zdecydowanie nie.
>> Niektóre kraje jak Polska czy Czechy
wydawały się biecprintem w stronę
Zachodu. Inne jak Białoruś czy Rosja
dreptały w miejscu albo nawet się
cofały. Co o tym zadecydowało? To jest
sedno sprawy, które wyjaśnia dzisiejszy
podział Europy. Możemy mówić o dwóch
głównych modelach. Pierwszy to model
szybkich i pełnych reform.
>> Ten, który wybrała Europa
środkowo-wschodnia,
>> tak? Polska, Węgry, Czechosłowacja, a
także kraje bałtyckie po odzyskaniu
niepodległości. Kluczowe było tu kilka
rzeczy. silne prozachodnie aspiracje i
determinacja elit, by zerwać z rosyjską
strefą wpływów raz na zawsze.
>> Cel był jasno określony. Jasno. Dołączyć
do NATO i Unii Europejskiej. I ten cel
działał jak kompas, który pomagał
przetrwać najtrudniejsze momenty reform.
>> A ten drugi model, ta transformacja,
która powiedzmy nie do końca się udała,
>> to model transformacji zahamowanej, a
czasem wręcz pozornej. i on zrealizował
się w większości krajów powstałych po
rozpadzie ZSRR.
>> Co tam się stało?
>> Tam często stare elity komunistyczne po
prostu przefarbowały się na demokratów i
biznesmenów. Zachowały kontrolę nad
gospodarką, zwłaszcza nad surowcami i
blokowały głębsze reformy demokratyczne,
bo one zagrażały ich władzy i majątkom.
>> Nie było też tej jednoznacznej woli
integracji z Zachodem.
>> Nie. W efekcie zamiast demokracji często
powstawały autorytarne reżimy, a zamiast
zdrowej gospodarki rynkowej
oligarchiczny kapitalizm.
>> I to dziedzictwo widzimy do dziś. Wiele
z tych państw albo jest uwikłane w
konflikty jak Armenia i Azerbejdżan
ogórski Karabach, albo pada ofiarą
imperialnej polityki Rosji.
>> Niestety pełnoskalowa inwazja na Ukrainę
w 2022 roku jest najtragiczniejszym
dowodem na to, jak dramatycznie rozeszły
się drogi obrane po 89 roku.
>> Ukraina próbowała wyrwać się z tego
modelu.
>> Próbowała. Chciała jednoznacznie wybrać
drogę prozachodnią. A dla Rosji, która
nigdy nie pogodziła się z utratą strefy
wpływów, było to nie do zaakceptowania.
Dzisiejsza wojna ma swoje korzenie
właśnie w tamtych decyzjach sprzed ponad
30 lat.
>> Zejdźmy teraz z poziomu tej wielkiej
polityki i teorii ekonomicznych na
poziom ludzkiego doświadczenia.
Jak te wszystkie zmiany, przerysowanie
map, prywatyzacja, nowe sojusze wpłynęły
na życie zwykłego człowieka? To jest
bardzo ważne pytanie, bo za każdą tą
linią na wykresie kryją się miliony
ludzkich historii. Zacznijmy od zmiany
najbardziej widocznych, tych na mapie.
>> One same w sobie miały ogromny wpływ.
>> Ogromny. Zjednoczenie Niemiec w 1991
roku połączyło rodziny rozdzielone przez
dekady. Z kolei pokojowy podział
Czechosłowacji w 93 sprawił, że Czesi i
Słowacy nagle obudzili się w nowych
państwach. Ale nie wszędzie było tak
spokojnie.
>> Niestety nie. Krwawy rozpad Jugosławii
doprowadził do straszliwych wojen i
czystek etnicznych. Powstały nowe
państwa jak Chorwacja czy Bośnia i
Hercegowina, ale kosztem setek tysięcy
ofiar.
>> A rozpad ZSRR
>> to z dnia na dzień stworzyło 15 nowych
krajów i miliony ludzi, którzy nagle
stali się mniejszościami narodowymi w de
facto obcych dla nich państwach. A co
zyskała, co stracił przeciętny obywatel
w sferze społecznej? Bo z jednej strony
odzyskał wolność, ale z drugiej często
tracił poczucie bezpieczeństwa.
>> To jest właśnie ten fundamentalny
paradoks transformacji. Pozytywy są no
nie do przecenienia. Ludzie odzyskali
podstawowe prawa. Mogli mówić co myślą,
podróżować, wybierać władzę.
>> Nastąpił też ogromny skok edukacyjny.
Tak, w Polsce na początku lat 90 wyższe
wykształcenie miało niecałe 10%
społeczeństwa, w 2020 roku już prawie
30%. To jest zmiana cywilizacyjna.
>> Ale była też druga strona medalu, ta
ciemniejsza.
>> Zdecydowanie. Największym szokiem i taką
społeczną traumą było pojawienie się
masowego bezrobocia,
>> zjawiska wcześniej nieznanego.
>> Wyobraźmy sobie wykres, który przez 40
lat komunizmu był płaską linią na
poziomie zera. A potem nagle w ciągu
dwóch lat wystrzeliwuje pionowo w górę.
W Polsce to było kilkanaście procent.
>> Dla całych społeczności, zwłaszcza w
małych miastach uzależnionych od jednego
zakładu, to musiała być apokalipsa.
>> W przekonaniu, że państwo zapewni im
bezpieczeństwo od kołyski aż po grób,
bezrobocie było nie tylko problemem
ekonomicznym. To był kryzys
egzystencjalny. Przeglądając te
materiały demograficzne, uderzyło mnie,
jak gwałtowny był spadek dzietności w
całym regionie. To nie jest tylko
statystyka, to jest chyba zapis takiego
zbiorowego lęku.
>> Absolutnie. Wykres współczynnika
dzietności, który gwałtownie spada w
Polsce, w Czechach, na Węgrzech, to jest
zbiorowa odpowiedź na tę niepewność.
miliony indywidualnych decyzji.
>> Tak, miliony młodych ludzi, którzy
patrzeli na ten chaos wokół i mówili:
"To nie jest świat, w który chc teraz
sprowadzić dziecko i ten demograficzny
dołek ma konsekwencje do dziś."
>> Zmusza rządy do niepopularnych reform
systemów emerytalnych
>> chociażby.
>> A co z gospodarką w tym wymiarze czysto
materialnym? Puste półki zniknęły,
pojawiły się kolorowe witryny. Co
napędzało tę zmianę? przede wszystkim ta
uwolniona energia prywatnej
przedsiębiorczości.
W miejsce państwowych gigantów wyrosły
tysiące małych i średnich firm.
>> One błyskawicznie wypełniły te rynkowe
nisze.
>> Ale kluczowy był też napływ kapitału z
zagranicy. To była powiedzmy broń
obosieczna,
>> czyli
>> z jednej strony przynosił nowoczesne
technologie i miejsca pracy. Świetnym
przykładem jest fabryka samochodów w
słowackiej Trennawie. Z drugiej strony
często prowadził do likwidacji lokalnej
konkurencji i takiego poczucia, że
gospodarka jest wykupywana przez zachód.
>> Zmieniła się też kompletnie struktura
zatrudnienia. Wykres na stronie 134
pokazuje to bardzo dobitnie. Z krajów
rolniczo-przemysłowych staliśmy się
gospodarkami opartymi na usługach.
>> Tak, to jest proces, który na zachodzie
trwał dekady, a u nas dokonał się w
ciągu jednej. Gwałtownie spadło
znaczenie rolnictwa i ciężkiego
przemysłu, a wzrosło znaczenie handlu,
finansów, IT, turystyki.
>> Co upodobniło nas do krajów zachodnich?
>> Upodobniło, ale jednocześnie stworzyło
nową grupę przegranych transformacji,
ludzi, których umiejętności związane ze
starym przemysłem nagle stały się
bezwartościowe.
>> Mimo tych kosztów w długiej perspektywie
to się opłaciło
>> bez wątpienia. Mimo tych ogromnych
kosztów społecznych, w długiej
perspektywie te reformy przyniosły
skokowy wzrost poziomu życia. Wystarczy
spojrzeć na wskaźnik HDI. Postęp jaki
dokonał się w Polsce czy Estonii między
1993
a 2019 rokiem jest jednym z największych
na świecie.
>> Zbliżamy się do końca. Gdybyśmy mieli z
tej całej bardzo skomplikowanej
opowieści wyciągnąć kilka
najważniejszych lekcji, takich punktów
do zapamiętania na sprawdzian, co by to
było?
>> Myślę, że najważniejsze są cztery
rzeczy. Po pierwsze, przyczyny upadku
komunizmu,
>> czyli
>> system zbankrutował nie tylko
ekonomicznie, ale przede wszystkim
moralnie. Stracił zdolność do wymuszania
posłuszeństwa strachem.
>> Po drugie, sama transformacja. Tak. To,
że to był bezprecedensowy eksperyment,
jednoczesna budowa demokracji i
gospodarki rynkowej na gruzach
dyktatury.
>> A co z różnicami między krajami i
długofalowymi skutkami?
>> To punkt trzeci. Wybór drogi miał
kluczowe znaczenie. Kraje Europy
środkowej, które postawiły na szybkie,
głębokie reformy i integracje z
Zachodem, odniosły historyczny sukces.
Tam, gdzie reformy były pozorne,
utrwalił się autorytaryzm. I wreszcie
punkt czwarty. Skutki.
>> Skutki. Transformacja to historia o
dwóch obliczach. Z jednej strony
odzyskana wolność, otwarcie na świat i
imponujący rozwój. Z drugiej ogromne
koszty społeczne jak bezrobocie i wzrost
nierówności, których skutki odczuwamy do
dziś.
>> Dziękuję. Zostaje mi na koniec jedna
refleksja.
>> Słucham. Przemiany po 89 roku dobitnie
pokazują jak decyzje podjęte w jednym
krótkim momencie historycznym, często w
chaosie i pod presją tworzą ścieżki, z
których potem niezwykle trudno jest
zawrócić.
>> To prawda.
Wybory dokonane ponad 30 lat temu
zadecydowały, które kraje są dziś
stabilnymi, zamożnymi demokracjami, a
które wciąż zmagają się z dziedzictwem
autorytaryzmu. I to każe się zastanowić,
które z dzisiejszych pozornie
technicznych decyzji za kolejne 30 lat
okażą się tymi, które zdefiniowały naszą
przeszłość.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Wideo omawia transformację ustrojową i gospodarczą krajów Europy Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu w 1989 roku. Analizuje przyczyny upadku systemu komunistycznego, podkreślając jego niewydolność ekonomiczną i moralną, a także utratę strachu jako czynnika kontroli społecznej. Przedstawia dwa główne modele transformacji: szybkich i głębokich reform, prowadzących do integracji z Zachodem (jak w Polsce i Czechach), oraz transformacji zahamowanej, często pozornej, która utrwaliła autorytaryzm i kapitalizm oligarchiczny (jak w krajach postsowieckich). Wideo wskazuje na złożoność i koszty społeczne transformacji, takie jak bezrobocie, wzrost nierówności i spadek dzietności, ale także na odzyskanie wolności, rozwój gospodarczy i skok edukacyjny. Podkreśla, że decyzje podjęte ponad 30 lat temu zdefiniowały ścieżki rozwoju poszczególnych państw i mają konsekwencje do dziś.
Videos recently processed by our community