Musk Inc. Buduje Nową Cywilizację.
939 segments
W piątek 12 czerwca SpaceX zadebiutowało
na amerykańskiej giełdzie i już po
pierwszej sesji było jasne, że Wall
Street zobaczyło wydarzenie historyczne.
Firma Elona Muska zebrała z rynku 86
miliardów dolarów, bijąc rekord
największego debiutu giełdowego w
dziejach. Cena emisyjna na poziomie 135
$arów za akcję dawała SpaceX wycenę na
poziomie 1 biliona 770 miliardów
dolarów. Ale inwestorzy od razu podbili
kurs wyżej i po dwóch dniach handlu
akcje skoczyły do poziomu 192 $ar za
akcję, co oznaczało kapitalizację
rynkową rzędu 2,4 biliona dolarów. W
praktyce SpaceX z miejsca dołączyło do
absolutnej elity światowego kapitalizmu,
a Elon Musk według bieżących wycen
rynkowych został pierwszym bilionerem w
historii. Ale giełdowy debiut SpaceX nie
jest tylko historią o pieniądzach. jest
raczej momentem, w którym na naszych
oczach zaczyna wyłaniać się coś znacznie
większego niż kolejna wielka spółka
technologiczna. Elon Musk buduje
imperium połączonych ze sobą
technologii, które razem mają stworzyć
fundament pod zupełnie nowy model
cywilizacji.
Rakiety mają otworzyć drogę na orbitę,
Księżyc i Marsa. Satelity mają połączyć
planetę jedną siecią komunikacyjną.
Sztuczna inteligencja ma zarządzać
wiedzą, produkcją i pracą. Roboty
humanoidalne mają wejść do fabryk. domów
i usług. Autonomiczne pojazdy mają
zmienić transport. Energia słoneczna i
magazyny energii mają zasilić cały ten
system, a implanty mózgowe mają
przesunąć granicę między człowiekiem a
maszyną. Nie mówimy zatem jedynie o
konglomeracie połączonych ze sobą
spółek. Jest to próba zbudowania
infrastruktury przyszłej cywilizacji od
ziemskich miast przez globalną sieć
danych aż po kolonie poza ziemią. Mask
Incorporated buduje cywilizację jutra.
Sprawdźmy jak ma ona wyglądać. Zapraszam
na raport lat 20.
Sponsorem dzisiejszego odcinka jest
Mazda CX80. Jest to największy SU w
gamie Mazdy. Przestrzeń stworzono z
klasą. Trzy rzędy siedzeń do siedmiu
pasażerów, wnętrze wykończone z japońską
precyzją i dbałością o każdy detal.
Doskonała wizytówka dla tych, którzy
cenią jakość, zarówno dla rodziny, jak i
dla biznesu. Do wyboru są pluginy Hybrid
327 konne lub innowacyjny diesel i Sky
Active D o mocy 254 koni mechanicznych.
Do tego dochodzą systemy bezpieczeństwa
i Active Sense oraz 6 lat gwarancji.
Skonfiguruj swój model lub umów się na
jazdę próbną na mazda.pl. Link
znajdziesz w opisie.
W 2026 roku Elon Musk, najbogatszy
człowiek na świecie, podjął decyzję o
wdrożeniu w życie swojego wielkiego
planu. Tak jak kiedyś zapowiadał
stworzenie aplikacji do wszystkiego, tak
dzisiaj postanowił stworzyć firmę do
wszystkiego. X AI, firma od AI, przejęła
portal X znany dawniej jako Twitter, a
następnie samo XAI zostało przejęte
przez kosmicznego giganta firmę SpaceX.
Oczywiście wszystkie podlegają samemu
maskowi. Niedługo samo XAI ma się
zmienić po prostu w SpaceX AI, markę
rozwiązań AI od firmy SpaceX. Według
doniesień medialnych i analiz
specjalistów w najbliższych miesiącach
czeka nas też połączenie z firmą Tesla,
pioniera elektromobilności i robotyki.
Przy tym wszystkim przejęcie kolejnych
firm Neuralink i The Boring Company
będzie już tylko drobiazkiem.
Jakie plany ma mask? Dlaczego po latach
pączkowania firm postanowił połączyć je
w jedną, nawet jeśli jeszcze
nieformalnie, to operacyjnie? Czy
jesteśmy u progu powstania pierwszej
korporacji rodem z filmów science
fiction? Korporacji Maska, która niczym
Wayland Utani z filmów serii Alien sięga
ziemi i gwiazd. I właśnie zacznijmy
nomen od gwiazd. Przez lata gwiazdą
polarną Maska był Mars, a konkretnie
kolonizacja czerwonej planety,
uczynienie ludzkości gatunkiem
międzyplanetarnym i zabezpieczenie jej
przed katastrofą na Ziemi. Ale dziś
coraz wyraźnie widać, że Mars jest tylko
jednym elementem większej układanki.
Mask nie mówi już wyłącznie o rakietach,
samochodach czy robotach. Mówi o całym
modelu cywilizacji. W ostatnich
miesiącach tę wizję coraz częściej
opisuje hasłem Amazing Abundance,
niesamowitej obfitości. To świat, w
którym energia jest tania, transport
autonomiczny, praca coraz bardziej
dobrowolna, a roboty i sztuczna
inteligencja przejmują większość zadań
wykonywanych dziś przez ludzi. Utopijna
wizja, która u jednych budzi nadzieję, a
u innych złość lub lęk. Pytanie brzmi:
Jak mask chce do niej dojść?
Odpowiedź brzmi: Chc stworzyć cały
system zintegrowanych ze sobą produktów,
technologii i systemów. Tanie i
autonomiczne pojazdy elektryczne od
Tesli mają wozić ludzi, towary i roboty.
Roboty takie jak Optimus mają zastąpić
nie tylko robotników, ale i kurierów,
dostawców, sprzątaczy, mechaników i
właściwie każdy zawód świata. Ich
interakcja ze światem nie będzie jednak
ograniczona tak jak teraz. Bynajmniej
roboty te mają być zasilone tak zwanym
ASI, Artificial Super Intelligence,
sztuczną super inteligencją, której
wiedza i możliwości przekraczają
możliwości intelektualne każdego
człowieka, a której protoplastą ma być
Grok od XAI. Wszystko to zasilone będzie
energią słoneczną, fotowoltaiką
sprzęgniętą z magazynami energii od
Tesli. Natomiast chorych na nieuleczalne
choroby Musk chce wyleczyć wszczepionymi
w mózg chipami od firmy Neuraling, a
transport w miastach zrewolucjonizować
ma The Boring Company. Brzmi jak
fantastyka naukowa, lecz patrząc na
trajektorię wzrostu firm oraz związanych
z nimi majątku Ilona Maska, istnieje
niewiele osób chętnych na zakład
przeciwko maskowi. Dlatego w tym miejscu
zróbmy krok wstecz i omówmy krok po
kroku wielki plan Ilona maska.
Gdzie jesteśmy na ścieżce do
zapowiadanej niesamowitej obfitości?
Zacznijmy od SpaceX.
Powiedzieć, że firma SpaceX dominuje w
branży kosmicznej, to nie powiedzieć
nic. Prawie 90% masy wyniesionej w
przestrzeń kosmiczną w 2025 roku
wyniesiono na rakietach firmy SpaceX. To
konstelacja prawie 10 000 satelitów
Starling zapewnia szybką łączność
kilkunastu milionom klientów na całym
świecie i milionom każdego dnia w
samolotach pasażerskich i na statkach.
To wojskowy Starshield wspiera Pentagon,
Ukrainę i innych sojuszników Ameryki. A
to wszystko tylko stan na dziś. Jesteśmy
w przededniu operacyjnych startów
rakiety Starship, która ma być nie tylko
pierwszą rakietą będącą w pełni
wielokrotnego użytku, ale również
pozwolić na skokowe obniżenie ceny
startów i skokowe zwiększenie
częstotliwości lotu. Najbliższe miesiące
pokażą nam, czy ambitne plany związane z
wersją numer 3 tego statku zaczynają być
realizowane.
Sam Starship ma pozwolić na wyniesienie
w kosmos nowej generacji satelitów
Starlink, które pozwolą nie tylko na
znaczące poprawienie prędkości
transmisji mogącej konkurować ze
światłowodami, ale pozwoli również
rozwinąć skrzydła spółce Starling
Mobile. SpaceX po wydaniu dziesiątek
miliardów dolarów na zakup pasm
przeznaczonych na ten cel planuje zostać
globalnym dostawcą łączności
telekomunikacyjnej.
Dzięki postępowi technologii i
życzliwości amerykańskich prawodawców
SpaceX już od przyszłego roku ma
oferować jakość porównywalną z
transmisjami znanymi z sieci 5G. A
wszystko to w normalnych smartfonach
używanych przez każdego z nas. Już za
parę lat SpaceX Mobile może konkurować z
sieciami naziemnymi jako nowy operator
komórkowy, a to nie błacha informacja.
Oczywiście to nie oznacza, że rynek
będzie oddany bez walki. tradycyjni
operatorzy telekomunikacyjni,
regulatorzy częstotliwości, państwa
obawiające się zależności od
amerykańskiej infrastruktury i
konkurenci budujący własne konstelacje
będą próbowali ograniczać ten marsz.
SpaceX ma przewagę technologiczną, ale
nie działa w próżni politycznej. Jednak
każdy procent rynku, który branży może
wyrwać SpaceX, oznacza gigantyczne
pieniądze. Połączona wartość rynku
Telecom i broadband wynosi około 3
bilionów dolarów. 3000 miliardów
dolarów. Nawet uzyskanie 10% tego rynku
uczyni ze SpaceX finansowego hegemona. A
to tylko przecież część z tego, czym
zajmuje się SpaceX. U progu wielkiego
rozwoju są kosmiczne centra danych,
których samo SpaceX chce wystrzelić w
kosmos w liczbie miliona sztuk. Wiemy
już z oficjalnych informacji lub
przecieków medialnych, że o partnerstwie
w tej kwestii ze SpaceX rozmawia firma
Antropic, twórca AI pod nazwą Cloud oraz
Google. To dalej ambitna technologia,
która jest kwestionowana przez część
osób z branży. Jak wskazuje ostatni
artykuł Uniwersytetu Cornell, problemem
jest jednocześnie masa na kilowat mocy,
chłodzenie przez radiatory, komunikacja
ziemia orbita, żywotność sprzętu, koszty
wyniesienia i wymiany satelitów. W
bazowym scenariuszu według autora
orbitalny compute opłaca się tylko przy
bardzo niskim koszcie wyniesienia i
budowie satelity, wysokim wykorzystaniu
i długiej żywotności. Mask chce jednak
spróbować, a jeśli i ten zakład z
rzeczywistością Maskowi się uda, wówczas
znowu dla całego konglomeratu oznacza to
otwarcie się na nowy, całkowicie
dziewiczy strumień gotówki. Dosłownie w
ostatnich dniach SpaceX pokazało projekt
swojego satelity AI. A pamiętajmy, że
popyt na moc obliczeniową jest potężny.
Tylko obecna umowa podpisana z Antropic
na użyczenie swojego gigantycznego
centrum danych Colossus 1 na potrzeby
clot warta jest miliard 250 milionów
dolarów miesięcznie. Cała umowa trwająca
do maja 202 roku warta jest około 45
miliardów dolarów. Pierwsze centra
danych w kosmosie SpaceX chce wystrzelić
już na początku 2028 roku. Plany są
jednak bardziej odległe niż tylko orbita
okołoziemska. SpaceX i rakieta Starship
HLS to przecież kluczowy element
załogowego powrotu USA na powierzchnię
Księżyca i jednocześnie przyszłość
komercyjnego programu transportu Ziemia
Księżyc. Wszystko to ma pozwolić na
zbudowanie w ramach nowego programu NASA
pierwszej bazy księżycowej na stałe
zamieszkiwanej przez ludzi. Wbrew
niektórym komentarzom SpaceX i Musk nie
wycofują się z planów lotów na Marsa, a
potem jego kolonizacji. Opóźnienie
programu Starship oraz zmiana władzy w
NASA stworzyły okienko czasowe, które
daje czas na stworzenie prawdziwej
kosmicznej ekonomii. Plany dotyczące
Czerwonej planety również nie zostały
porzucone. W zależności od postępów
programu Starship pierwszy lot testowy
na Marsa jest możliwy jeszcze w 2028
roku. Warto pamiętać, że brutalne
prawidła fizyki orbitalnej pozwalają na
loty na Marsa jedynie co około 2 lata.
Tak też budowany jest harmonogram
marsjańskich misji Maska.
Zwieńczeniem prac nad programem
księżycowym i marsjańskim ma być
autorski skafander kosmiczny firmy.
Powstaje on jednak z radykalnie innym
podejściem charakterystycznym dla
projektów Maska. Jeśli bazy w kosmosie
mają mieć setki, tysiące, a nawet
miliony mieszkańców, wymagać to będzie
zdolności do masowej produkcji
skafandrów kosmicznych, które wytrzymają
trudy obcych planet. Niech skalę wyzwań
nakreśli fakt, że w całej swojej
historii przez kilkadziesiąt lat NASA
zbudowała tylko 18 zestawów skafandrów
do spacerów kosmicznych. Odbyło się to
kosztem około 300400 milionów dolarów, a
ich roczne utrzymanie kosztuje około 150
milionów dolarów. Przejście na produkcję
w tysiącach rocznie będzie długo
wyczekiwaną rewolucją.
Zanim jednak Imperium Maska osiągnie
prawdziwie międzyplanetarny poziom, jego
fundamenty budowane są na planecie
Ziemia. Natomiast na Ziemi najważniejszy
obecnie przełom jest jeden, sztuczna
inteligencja. O ile moc obliczeniową dla
swojego AI o nazwie Grock mają zapewniać
między innymi kosmiczne serwery, to
dalej pozostaje problem hardwareu i
układów scalonych, które są bodaj
najtrudniejszym fizycznie produktem do
stworzenia na Ziemi. Dlatego te układy
są tak drogie i tak krytycznie ważne.
Ten problem Mask chce rozwiązać
projektem o nazwie Terafab. Terafab ma
być eksperymentalną megafabryką
półprzewodników wspólnym projektem
Tesle, SpaceX, XAI i Intela. Jej celem
jest radykalne uproszczenie,
przyspieszenie i potanienie produkcji
chipów potrzebnych do AI, robotów,
autonomicznych pojazdów i centrów
danych. Natomiast częścią Terafabu ma
być Advance Technolog. Jest to ośrodek
eksperymentalny, w którym testowane będą
innowacyjne, innowatorskie metody
produkcji półprzewodników. Powstaje on
obok fabryki Tesli w Austyn.
Uzasadnienie dla tej decyzji jest
banalnie proste. Mask zauważa, że w
najbliższych latach jego firmy
potrzebować będą nawet 50 razy więcej
chipów niż obecnie produkowanych jest
łącznie na całym świecie. U szczytu
swojej produkcji z mega fabryki
wychodzić ma nawet 200 miliardów chipów
rocznie. Dlatego Terafab jawi się jako
kluczowy element całej układanki.
Układy scalone wytwarzane w Terafabie
mają być później montowane w kosmicznych
i naziemnych centrach danych, robotach
humanoidalnych typu Tesla Optimus czy
pojazdach autonomicznych od Tesli.
Dlaczego jednak nie kupić chipów od TSMC
lub Chińczyków? Otóż dlatego, że według
Maska obecna produkcja półprzewodników
jest zbyt droga, zbyt wolna i zbyt
wymagająca produkcyjnie. Advance
Technology Fab ma wprowadzić procesy,
które znacznie uproszczą produkcję
chipów. Większość z was pewnie zna
historię holenderskiej firmy ASML.
Zuchwałość Ilona pokazuje fakt, że ten w
Terafabie chce w dużej mierze wyrzucić
doświadczenia tej firmy do kosza. Jednym
z udoskonaleń ma być między innymi
rezygnacja z tak zwanych clean labów.
Chipy mają powstawać w specjalnych super
szczelnych modułach, które znajdować się
będą w normalnych halach produkcyjnych.
To tylko jeden z wielu elementów, które
mają przetestować pracownicy Tesli,
SpaceX oraz Intela. Fabryka ta ma
pracować na najnowszych procesach
technologicznych i w pełni integrować
wszystkie etapy produkcji. Być może
niektórzy jeszcze pamiętają, że w Polsce
miała powstać fabryka Intela zajmująca
się procesem tak zwanego pakowania.
Miała ona współpracować z fabryką w
Niemczech, która miała zajmować się
produkcją układów logicznych. Terafap
chce wszystkie te etapy jako pierwsza
fabryka na świecie połączyć pod jednym
dachem i w jednym procesie. i chcę to
zrobić wymyślając właściwie na nowo cykl
produkcyjny najnowszej generacji
półprzewodników. Aktualnie mowa jest o
kosztach na poziomie 50 do 110 miliardów
dolarów za fabrykę.
W tym miejscu wizja Maska mocno zderza
się z opinią wielu ludzi z branży
półprzewodników. Produkcja najnowszych
chipów nie jest tylko problemem skali i
pieniędzy. Wiele osób twierdzi, że nie
da się przeskoczyć całych dekad
budowania know, zastąpić tysięcy
wyspecjalizowanych dostawców, stworzyć z
dnia na dzień maszyn o nadludzkiej
precyzji, a do tego dochodzi jeszcze
chemia, optyka, kontrola zanieczyszczeń
i projektowania procesów. No cóż, po raz
kolejny przekonamy się, czy Elon znowu
dopnie swego i pokona krytyków. Choć
zauważmy, że Musk prowadzi też rozmowy z
hegemonem branży ASM.
Swoją drogą, o ile Elon Musk przenosi
rdzeństwo jego imperium do
konserwatywnego Teksasu, jego początki
to oczywiście Paypal Mafia, dolina Santa
Clara i rzecz jasna Palo Alto. Historię
tego serca Doliny Krzemowej, jednego z
lub być może najważniejszego miejsca na
świecie ostatnich 100 lat, na łamach
monumentalnej pozycji o tym samym tytule
opisał Malcolm Harris. Autor na blisko
800 stronach zaawarł opowieść o
Kalifornii od XIX wieku aż po
współczesność. Jest to historia daleka
od idylicznej, lecz historia, którą
warto poznać. Książkę wydaną przez
prześwity nabędziesz przez link w
opisie, a z kodem GTBT otrzymasz 35%
rabatu na wszystkie pozycje wydawnictwa.
Wracając do SpaceX, o ile ta firma ma
zdominować gospodarkę kosmiczną, tak
Tesla ma to zrobić na ziemi, a plany na
tym się nie kończą.
Gigant z Ostyn wchodzi właśnie w fazę
radykalnej transformacji, gdzie
klasyczna branża motoryzacyjna wydaje
się być odstawiona nieco na pobocze.
Najlepszym świadectwem tego jest
całkowite wycofanie z produkcji modeli
SI X, których to linie produkcyjne mają
zostać rozmontowane, aby zrobić miejsce
na linię dla robota humanoidalnego
Optimus. Tesla pozostanie tylko z trzema
modelami dostępnymi dla zwykłego
klienta. Modelem 3, modelem Y i
Cybertruckiem. Niewiele tutaj zmienia
nawet fakt, że model Y regularnie od lat
jest jednym z najlepiej sprzedających
się samochodów na świecie. Tesla patrzy
już w stronę innych kierunków.
Pierwsze z nich to oczywiście
autonomiczne pojazdy. Jak informuje
firma, w trybie tak zwanej nadzorowanej
autonomii Supervised Full Self Driving
przejechano już w kilku krajach świata
ponad 15 miliardów kilometrów. Każdego
miesiąca z wykupionego za 99 abonamentu,
który umożliwia taką jazdę. Korzysta
prawie pół miliona osób, a ponad milion
300 000 osób ma dostęp do takiej usługi
w wyniku wykupienia pakietu przy kupni
auta. Druga kluczowa odnoga, docelowo
jedyna, która pozostanie aktywna, to
oczywiście pełna autonomia. Autonomiczne
pojazdy, które pozwolą nam zasnąć i
obudzić się u celu bez ingerencji w ruch
pojazdu. Tesla już w kwietniu rozpoczęła
produkcję pojazdu Cyber, pierwszego
masowo produkowanego pojazdu, który nie
posiada ani kierownicy, ani lusterek.
Wytwarzany wyłącznie w złotym kolorze
samochód, którego wyprodukowano już
przynajmniej kilkaset sztuk, mieści dwie
osoby oraz posiada bardzo duży bagażnik.
Według zapewnień Tesli pozwoli to za
niewielki procent ceny tradycyjnych
taksówek obsłużyć nawet 90% wszystkich
pojazdów. Przyplanowanej na setki
tysięcy sztuk rocznie produkcji mówimy o
całkowitej rewolucji na rynku przewozów
wartego rocznie 250 do 300 miliardów
dolarów. Obecnie w pełni bezzałogowe
taksówki Tesli jeżdżą już w Austyn,
Dallas i Houston, a firma prowadzi
formalne prace nad kolejnymi
kilkunastoma miastami w USA. W
przyszłości do produkcji ma trafić
również wyglądający niezwykle
futurystycznie bus autonomiczny,
dostosowany również do przewozu osób
niepełnosprawnych czy towarów. Zauważmy,
że i tutaj dochodzi do rywalizacji
pomysłów. Konkurenci tacy jak Wimo
postawili na droższą, ale sprawdzoną
technologię z dodatkowymi czujnikami,
podczas gdy Tesla stawia wyłącznie na
kamery. Czy uda się osiągnąć pełną
autonomię cytat po taniości to wciąż
otwarte pytanie, ale Mask jest
przekonany, że wygra i ten wyścig. Do
Polski nadzorowana autonomia dotrze
raczej prędzej niż później. W kwietniu
tego roku Holandia została pierwszym
państwem w Europie, który zezwolił na
włączenie tej usługi, a pod koniec maja
na używanie nadzorowanej autonomii
zezwoliła Litwa. Odbyło się to po ponad
dwóch latach bardzo intensywnych testów
holenderskich urzędników, którzy
finalnie nie tylko zezwolili na jego
używanie w Europie, ale również wezwali
Unię do zezwolenia na działanie usługi
na całym jej obszarze, co ma mieć
pozytywny wpływ na bezpieczeństwo na
drogach. O ile biurokratyczne dyskusje
nadal trwają, to do Holandii i Litwy
dołączyć mają niedługo Belgia i Szwecja,
jak i również prawdopodobnie Łotwa i
Estonia. Sam system działa już w USA,
Kanadzie, Meksyku, Portuo Rico,
Australii, Nowej Zelandii, Korei
Południowej i częściowo w Chinach.
Drugim wielkim projektem Tesli na ten
rok jest start produkcji pojazdu Tesla
Semi. Ten długo wyczekiwany samochód
ciężarowy doczekał się już drugiej
generacji, zanim jeszcze w ogóle
rozpoczęto jego masową produkcję.
Obecnie jednak z fabryki w Nevadzie
wyjeżdżają już pierwsze wersje
produkcyjne, a kolejka zamówień rośnie.
Tylko w ostatnich tygodniach
poinformowano o zamówieniach na setki
sztuk. Docelowo również Tesla Semi ma
pozwalać na autonomiczne poruszanie się,
co znowu uderzy w gigantyczny rynek
przewozów towarowych. Fracht drogowy w
samej Europie wart jest około 500
miliardów euro, a w USA około 1 bilionu
dolarów. Elektryczne ciężarówki mają być
tańsze w użyciu i tańsze w utrzymaniu,
zanim jeszcze w ogóle zaczną być
autonomiczne.
Do tego dochodzi jeszcze segment
energetyczny. Dziś jeden z najszybciej
rosnących obszarów samej Tesli. Opiera
się on przede wszystkim na przemysłowych
magazynach energii, czyli tak zwanych
megapakach. To wielkie baterie
instalowane przy farmach słonecznych,
wiatrowych i sieciach energetycznych,
które pomagają stabilizować system coraz
mocniej obciążony zmiennością
odnawialnych źródeł energii. Żeby
uniezależnić się od zewnętrznych
dostawców, Tesla próbuje też pogłębiać
własną integrację pionową. Wsa
uruchomiła przetwórnię litu, który ma
zasilać jej łańcuch produkcji baterii i
ograniczać zależność od tradycyjnych
producentów surowców. Równolegle w
Teksasie powstaje gigantyczna fabryka
paneli słonecznych. SpaceX podobnie jak
i Tesla chce budować w USA fotowoltaikę
w skali wielokrotnie przekraczającej
obecną łączną produkcję paneli w tym
kraju. Część tej energii miałaby zasilać
naziemne zastosowania Tesli. Część w
dalszej perspektywie kosmiczne centra
danych SpaceX.
To wszystko pokazuje, że śmiałe zakłady
Maska zaczynają już się komercyjnie
zwracać. Oczywiście patrząc klasycznymi
miarami takimi jak wskaźnik PE, price
earnings, wyceny jego spółek nadal
wyglądają ekstremalnie wysoko na tle
uznanych marek. Rynek zdaje się jednak
zakładać, że MASK nie buduje
pojedynczych firm, lecz infrastrukturę
pod całe nowe sektory gospodarki. Bo już
tylko w tych branżach, w których jego
firmy faktycznie działają i mają realną
pozycję w kosmosie, łączności
satelitarnej, elektromobilności,
magazynach energii, autonomii i
sztucznej inteligencji, mówimy o rynkach
wartych łącznie ponad 5 bilionów
dolarów.
Jednak wycena Tesli oraz innych spółek
opiera się także na rynkach jeszcze
nieistniejących, aczkolwiek z
potencjałem całkowitej zmiany
paradygmatu życia ludzkiego. A tym jest
choćby rynek robotów, na którym niedługo
pojawi się pierwszy masowy humanoidalny
robot od Tesli, Optimus. Optimus na
dobre zapoczątkować ma erę robotów
humanoidalnych.
We Fremont w Kalifornii w pierwszej
fabryce Tesli właśnie trwa demontaż
linii produkcyjnych modelu S i X, a w
ich miejsce ma powstać pierwsza linia
produkcyjna robota Tesla Optimus, która
ma pozwolić na produkcję nawet miliona
robotów rocznie. To jednak de facto
linia testowa, ponieważ przy Gigafactory
w Tekasie rozpoczęła się budowa zupełnie
nowej fabryki, której celem jest
produkcja 10 milionów sztuk robotów
humanoidalnych rącznie. Są to inwestycje
warte miliardy dolarów.
Mask obawia się kradzieży
intelektualnej, głównie ze strony Chin.
Dlatego produkcyjną wersję robota
zamierza zaprezentować zaraz przed
startem produkcji, co ma utrudnić
rywalom kopiowanie ich rozwiązań.
Czym ma być Tesla Optimus? W
najprostszym ujęciu uniwersalnym robotem
humanoidalnym zasilanym modelem Grock od
SpaceX AI, zdolnym do wykonywania
większości czynności, które dziś
wykonuje człowiek. nie tylko w fabryce,
ale też w magazynie, sklepie, biurze,
szpitalu, domu opieki czy zwykłym
mieszkaniu.
I właśnie tutaj tkwi różnica między
Optimusem a klasycznymi robotami
przemysłowymi. Dzisiejsze roboty
świetnie wykonują wąskie, powtarzalne
zadania. Spawają, przenoszą elementy,
pakują produkty, pracują przy taśmie,
ale zazwyczaj działają w środowisku
zaprojektowanym specjalnie po dnie.
Optimus ma być czymś odwrotnym, robotem
zaprojektowanym do świata stworzonego
dla człowieka. Ma chodzić po schodach,
otwierać drzwi, używać zwykłych
narzędzi, podnosić paczki, składać
pranie, podać lek, przenieść zakupy albo
zastąpić pracownika przy zadaniu,
którego wcześniej nikt nie
zautomatyzował.
Dlatego mask tak mocno stawia właśnie na
formę humanoidalną. Można oczywiście
powiedzieć, że dwie nogi, dwie ręce i
głowa nie zawsze są najbardziej
efektywnym kształtem dla maszyny, ale
cała nasza cywilizacja została zbudowana
pod istotę o takim właśnie kształcie.
Klamki, schody, kierownice, kuchnie,
regały, windy, narzędzia czy toalety.
Wszystko to projektowaliśmy przez
tysiące lat pod człowieka. Jeżeli robot
ma wejść w ten świat bez przebudowania
całej infrastruktury, musi przynajmniej
częściowo przypominać człowieka.
Prognozowana cena przy masowej produkcji
ma wynieść około 20 000 doarów, co jest
kwotą o przynajmniej rząd wielkości
mniejszą od robotów przemysłowych. Lecz
jednak nawet Musk przyznaje, że jest to
zupełnie nowa kategoria produktu bez
gotowej sieci dostawców, co przełoży się
na bardzo wolne skalowanie produkcji.
Roboty humanoidalne to jedna z
najważniejszych potencjalnych odpowiedzi
na globalny problem demograficzny. mają
pozwolić na podtrzymanie wielu procesów
mimo znacznie mniejszej liczby rąk do
pracy. Innymi słowy, zdecydowanie
poprawić naszą produktywność i tym samym
podtrzymać tempo rozwoju. Nie trudno
sobie dzisiaj wyobrazić domowego robota
wyposażonego w stale aktualizowaną
wersję topowego AI, który będzie mógł
wykonywać wszelkie niechciane prace od
sprzątania śmieci przez opiekę nad
chorymi aż po prywatną służbę. Tesla
właśnie w tej chwili szykuje się do
masłowej produkcji robotów
humanoidalnych. To rzeczywistość, która
jest tuż za rogiem. Sceptyk jednak
powiedziałby, że między pokazem
działającego prototypu a milionami
robotów pracujących w realnym świecie
leży przepaść, niezawodność,
bezpieczeństwo, koszt serwisu, bateria,
odpowiedzialność prawna i zwykła
codzienna nieprzewidywalność ludzkiego
otoczenia. Mask jednak się tego nie
obawia i stawia na model ciągłej
iteracji, ciągłego ulepszania.
Niechybnie w takiej wizji wielu z nas ma
przed oczami obrazki niczym z filmu
Terminator buntzy. Istotnie Musk przez
lata ostrzegał przed rychłym rozwojem
AI, który niekontrolowany może zagrozić
gatunkowi ludzkiemu. Musk zaczął od
współtworzenia pioniera branży Open AI,
ale po latach sporów porzucił tę firmę i
finalnie w 2023 roku założył nową XAI.
Firma ta od początku skupiała się na
rywalizacji z czołowymi modelami
językowymi.
Aczkolwiek w przeciwieństwie do wielu
swoich wizji, tutaj Musk musiał gonić
rynek. Tak powstał Grock z czasem
rozwijany o kolejne produkty takie jak
Grockyedia czy Grock Build. Firma Maska
od początku zakładała jednak, że
rywalizację w AI wygra nie tylko ten,
kto stworzy najlepszy model, ale ten,
który zapewni mu największą moc
obliczeniową, czyli tak zwany computing.
Dlatego w ekstremalnym tempie, czasem na
przestrzeni zaledwie kilku tygodni,
uruchamiano nowe centra danych, w
których trenowano modele AI. Obecnie
SpaceX AI zarządza jednymi z
największych centrów danych tego typu na
świecie. Colossus 1 i Colossus 2
zbudowanymi w rekordowym czasie. XAI
musiało rzucić na planszę duże zasoby,
bo Open AI, Anthropic i Google mają
większość obecność w firmach,
ekosystemach programistycznych i
integracjach korporacyjnych. Dlatego
Musk próbuje ominąć część tej drogi
przez infrastrukturę przejęcia i
integrację z własnym imperium. Tu też
pojawia się firma Kursor.
SpaceX AI dzięki Colossusom ma dostęp do
własnej mocy obliczeniowej, ale również
możliwość sprzedawania jej innym firmom,
takim jak wspomnianemu wcześniej
Antropicowi oraz firmie Cursor AI.
Kursor, bezpośredni rywal hitowego Cloud
Code to narzędzie programistyczne
uznawane za jedną z najszybciej
rosnących usług SAS w historii, czyli
Software as a service. Według doniesień
medialnych SpaceX AI ma chrapkę na
przejęcie kursora za około 60 miliardów
dolarów. Taki ruch pozwoliłby SpaceX AI
wejść do segmentu zastosowań biznesowych
i programistycznych, gdzie Grock wciąż
nie ma pozycji porównywalnej z Chat GPT
czy clot. Zakup kursora mógłby więc
przeskoczyć wiele etapów budowy produktu
od zera i szybko zbliżyć firmy Maska do
czołówki rynku.
Jednym z kluczowych produktów SpaceX AI
ma być również Macro Hard. Żartobliwa
nazwa nawiązująca oczywiście do
Microsoftu określa również zakres
działania. To kolejny wspólny projekt
SpaceX i Tesli. Na jego czele
nieprzypadkowo stanął szef AI,
motoryzacyjnego giganta odpowiedzialny
za autonomiczną jazdę. Macro Hard ma być
bowiem autonomiczną korporacją
programistyczną, gdzie całe zespoły
zastąpić mają cytat cyfrowe Optimusy.
Digital Optimus. Sztuczna inteligencja
ma odpowiadać za projektowanie,
programowanie, testowanie i zarządzanie
bez udziału człowieka. Można to uznać za
znaczące rozwinięcie koncepcji Grock
Build czy Cloud Code.
Ale nawet tu nie dochodzimy do kresu
wyliczanki Imperium Ilona Maska. Maska
interesuje bowiem nie tylko kosmos w
skali makro, ale także w skali mikro, a
konkretnie nasze umysły.
New Ralling to firma biomedyczna
rozwijająca implanty mózgowe, które mają
poprawiać życie osobom z ciężkimi
niepełnosprawnościami, a w przyszłości
nawet rozwijać naturalne ludzkie
umiejętności. New Rallink dostało już
pierwsze zezwolenie na testy na
ludziach, w efekcie czego dzisiaj ponad
20 osób używa i funkcjonuje z implantami
neuralinka. Są to głównie osoby z
urazami rdzenia czy stwardnieniem
zanikowym bocznym ALS. Chip pozwala im
sterować myszką, komputerem czy
ramieniem robota za pomocą myśli.
Wszystko to ze sprawnością nieodstającą
od możliwości zdrowych ludzi. Co więcej,
już w najbliższych miesiącach pierwsi
pacjenci mają otrzymać implant
pozwalający im odzyskać wzrok. To co ma
być unikalne dla Newalinka to pełne
nastawienie na komercyjną sprzedaż. Sama
operacja ma być realizowana przez
autonomicznego robota, trwać
kilkadziesiąt minut i pozwolić pacjentom
na powrót do domu jeszcze tego samego
dnia. Co więcej, sam chip ma być bardzo
tani, a razem z operacją koszt ma
wynosić około 1000 do$arów. Mówimy więc
o kwocie zupełnie przystępnej dla mas.
Masowa produkcja i komercyjna
certyfikacja ma mieć miejsce jeszcze w
2026 lub 2027 roku. Natomiast ostatnim
puzzlem wielkiej układance maska jest
The Boring Company. Nudna firma, jak z
przekąsem sugeruje jej nazwa. W praktyce
jest to jednak spółka od drążenia tuneli
i budowy podziemnych systemów
transportowych. Jej podstawowy pomysł
jest prosty. Skoro miasta coraz mocniej
korkują się na powierzchni, to część
ruchu można by przenieść pod ziemię. Nie
w formie klasycznego metra, ale sieci
mniejszych tuneli, w których poruszają
się samochody elektryczne Tesli, a w
przyszłości potencjalnie także pojazdy
autonomiczne.
Firma często jest krytykowana jako
bezsensowna i sprzeczna z ideą masowego
transportu publicznego. Krytycy
wskazują, że tunel z samochodami to
wciąż jednak tunel z samochodami, tylko
przeniesiony pod ziemię. Zwolennicy
odpowiadają jednak, że Musk próbuje
tutaj zrobić z tunelami to samo, co
wcześniej ze startami rakiet. radykalnie
obniżyć koszt, przyspieszyć budowę i
zamienić infrastrukturę, która zwykle
powstaje dekadami w coś bardziej
powtarzalnego i skalowalnego.
I zgodnie z typową dla Maska logiką, The
Boring Company mimo krytyki po prostu
robi swoje. Coraz to nowsze generacje
maszyny o nazwie Proof Rock wykopały już
dziesiątki kilometrów tuneli w Las
Vegas. Vegas Loop oferuje obecnie
przejazd tunelami o długości łącznej 30
km kierującymi do 11 stancji. Bez
przerwy trwa jednak rozbudowa, a
docelowy kształt Vegas Loop to około 110
km tuneli i 104 stancje. Docelowo ma to
pozwolić na transport 90 000 pasażerów
na godzinę. To mniej więcej dwa razy
tyle, ile pozwala obecnie Metro w
Warszawie.
Prace trwają także nad kolejnymi
sieciami tuneli. Music City Loop w
Tennessee składać się ma przynajmniej z
20 stacji w 21 km tunelach. Prace
przygotowawcze toczą się również w
Dubaju. Budowa odcinka testowego ma się
rozpocząć pod koniec 2026 roku. The
Boring Company to kolejny przykład firmy
Maska, gdzie specyficzne decyzje
projektowe i świeże podejście pozwalają
na zmiany dotychczasowych realiów. Tu
postawiono na mniejszą średnicę tuneli
oraz ciągłość kopania tunelu, zapewnioną
bez wykopywania dołów, do których
opuszcza się maszyny. Maszyna The Boring
Company startuje prosto z przyczepy
ciężarówki. Trudno również nie wspomnieć
o zastosowaniach kosmicznych. Tworzenie
ludzkich kolonii na Księżycu i Marsie
obejmuje również perspektywę tworzenia
podziemnych tuneli, które będą zapewniać
ochronę przed brutalnymi realiami braku
atmosfery obcych planet.
Za nami krótki przegląd tego, czym
zajmują się firmy Elona Muska, choć i na
ten potrzebowaliśmy ponad 30 minut. Mask
to postać kontrowersyjna, ale bez
wątpienia wyjątkowa. Wizjoner i
skuteczny przedsiębiorca rzadko
spotykają się w jednej osobie.
Marzyciele zwykle rozbijają się o
rzeczywistość, a sprawni operatorzy
rzadko marzą na tak wielką skalę. Mask
łączy jedno z drugim, stawia zakłady,
które brzmią jak science fiction, a
potem regularnie dowozi.
Jego najważniejsze decyzje biznesowe
często wyglądały jak szaleństwo, zanim
okazały się wyprzedzeniem rzeczywistości
o kilka lat. Elektryczne samochody,
tanie rakiety wielokrotnego użytku,
globalny internet satelitarny, magazyny
energii, roboty humanoidalne, sztuczna
inteligencja, kosmiczne centra danych. W
każdym z tych obszarów Musk nie próbuje
po prostu zbudować kolejnej firmy, lecz
stworzyć całkowicie nowe warstwy
przyszłej cywilizacji
i rynek to widzi. Za nami największe IPO
w historii. Inwestorzy z entuzjazmem
lokują kolejne setki miliardów dolarów w
jego spółki. Nie dlatego, że wyglądają
tanio według klasycznych miar, ale
dlatego, że zakładają, że Musk nie
buduje pojedynczych firm, lecz
infrastrukturę pod całe nowe sektory
gospodarki.
Ale właśnie w tym miejscu wraca pytanie,
od którego zaczęliśmy, o korporację
rodem z filmów science fiction sięgającą
ziemi i gwiazd jednocześnie niczym
Waylandi z aliena. Bo każda
centralizacja takiej mocy niesie ze sobą
ryzyka, których nie sposób zignorować.
Co się stanie, gdy człowieka, wokół
którego całe to imperium się obraca,
zabraknie? Czy po nim nie wybuchnie
walka o wpływy, która rozsadzi
konstrukcję od środka? I wreszcie
pytanie najtrudniejsze. Czy jedna firma,
choćby najsprawniejsza, powinna mieć aż
taką władzę nad łącznością, transportem,
energią i sztuczną inteligencją naraz? A
może skoro jej wkład w rozwój
cywilizacji jest tak ogromny, w ogóle
nie powinno nas to interesować.
Bez względu na to, jak oceniamy samego
Maska, jedno jest pewne. W najbliższych
latach jego firmy przyczynią się do
transformacji świata w skali, którą dziś
trudno przewidzieć. Autonomiczne auta
już wjeżdżają do Europy. Satelity
Starling lada moment zmienią nasze
telefony w terminale, a roboty szykują
się do wejścia do naszych domów. Czy nam
się to podoba, czy nie, jesteśmy
uczestnikami największego zakładu z
ludzkością, jaki ktokolwiek kiedykolwiek
postawił. I choćby za tę śmiałość
zmienianiu świata, należy Elona Maska
docenić.
Partnerami kanału są Infact, łatwiejsze
prowadzenie firmy, aplikacja
inwestycyjna XTB oraz KFD, polski
producent suplementów diety i żywności
funkcjonalnej.
Dziękujemy naszym patronom za wsparcie.
Informujemy również, że pierwszy tłumacz
GTBT Ukraina Serchi obecnie służący w
siłach powietrznych Ukrainy, założył
zbiórkę na cel budowy schronów dla
ukraińskich systemów bezzałogowych przed
rosyjskimi dronami dalekiego zasięgu.
Mimo dzielących nas różnic nadrzędny cel
dalej nas jednoczy, a jest nim
zatrzymanie rosyjskiego imperializmu.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Wideo omawia historyczny debiut giełdowy firmy SpaceX oraz ambitną wizję Elona Muska, który dąży do zbudowania zintegrowanego imperium technologicznego. Musk integruje swoje spółki — SpaceX, Teslę, xAI, Neuralink oraz The Boring Company — aby stworzyć fundamenty pod nową cywilizację. Plan obejmuje m.in. kolonizację Marsa, rewolucję w transporcie za pomocą autonomicznych pojazdów Tesli i tuneli The Boring Company, rozwój sztucznej inteligencji (Grok, Terafab) oraz implanty mózgowe Neuralink. Mimo ogromnych kontrowersji, Musk skutecznie dąży do realizacji wizji 'niesamowitej obfitości', przekształcając globalną infrastrukturę w obszarach łączności, energii i automatyzacji.
Videos recently processed by our community