Edyta Górniak ma nas za idiotów. Dlaczego? [krytyczna analiza]
823 segments
Wyobraź sobie, przychodzisz na
niedzielny obiadek do rodziny, no nie?
Albo na jakieś święta i przychodzi twoja
ulubiona ciocia, która za dużo razy
odpaliła tarota i zostawiła jedzonko z
krzatą w każdym koncie swojego domu. No
i słyszysz takie coś.
>> Ja mam
wiedzę na temat tego, jak ma wyglądać
następne 100 lat.
Nie mogę powiedzieć skąd mam tą wiedzę.
Wszystko jest we wszechświecie
wibracją. Jesteśmy
bioelektromagnetyczni.
Jeżeli mam przewidywania, to oczywiście
mogę modyfikować trochę energię i mam
wpływ na to w polu kwantowym, że ta
nanoinżynieria jest bardzo szkodliwa i
dlatego źle się czujemy i źle śpimy,
kiedy mamy dużo anten koło siebie, 5G i
tych różnych, dlatego że jesteśmy na
prąd. A internet widać? No nie widać.
Czy ale są jakieś fale, nie? No bo
inaczej byś nie odbierał telefonu i nie
i tak dalej i i zawsze tłumaczysz, że są
rzeczy, których nie widać, ale jest
jednak istnieją. Tylko ludzie nie
zastanawiają się
>> jak tam internet widać czy nie widać
twój internet? Ja mój internet całkiem
nieźle widać. Dzisiaj przeanalizujemy
sobie dlaczego Edyta Górniak ma mnie,
ciebie, nas wszystkich za idiotów. I
oczywiście nie zapomnij subskrybować,
lajkować, dołączać do wspierających ten
kanał. Dzięki temu premiery będziesz
miał wcześniej, będziesz miał dostęp do
webinarów, które są tylko dla
wspierających. Tutaj jest olbrzymia
liczba filmów ukrytych tutaj na
YouTubie. No i oczywiście okażesz tym
wdzięczność za moją pracę tu.
Zainteresuj się to też moimi książkami,
kursami i moim coachingiem. Linki są w
opisie. Ale Edyta jest przecież bardzo
sympatyczną osobą. Komentarze w ostatnim
wywiadzie Cypriana Maichera z Edytą
Górniak są głównie pozytywne, bo Edyta
jest osobą, którą można lubić. Ma
ciepły, sympatyczny głos, ma ciekawe
doświadczenia, opowiada o tych ciekawych
doświadczeniach, a jednak ona jest
krystalicznym, pięknym dowodem, jak
ezoteryczny pseudonaukowy rozwój
osobisty może zepsuć osobę. I pokażę ci
na kilku przykładach, bo wiecie, można
trochę porobić sobie beki z tego, że ona
ma przekazy, widzi świat za 100 lat,
jest ma 4000 lat reinkarnacji za sobą
albo no przemyca bardzo dużo różnych
dziwnych specyficznych, ezoterycznych
treści,
ale z jednym podstawowym tematem mam
olbrzymi olbrzymi problem. nie z samą
Edytą,
ale to w jaki sposób ezoteryczny rozwój
osobisty psuje ludzi. Puszczę wam teraz
fragment. To jest taki takie zostawienie
paru jej wypowiedzi w tym właśnie
wywiadzie,
który dobitnie będzie pokazywał esencję
problemu. Posłuchajcie, a potem mój
komentarz. Ale kiedy nastały te czasy
takiego szoku i zatrzymania dla ludzi,
ja wiedziałam, że to jest gruby
scenariusz złożony z wielu wątków, z
wielu zależności
i stąd miałam taki silny instynkt po
prostu ratować ludzi. Wszyscy, myślę, że
większość Polaków już teraz rozumie o
czym mówiłam i przed czym
przestrzegałam. Teraz są te ogromne
procesy i udowadniają, że ta
nanoinżynieria jest bardzo szkodliwa.
Spróbuję,
żeby nie powiedzieć za dużo, takich
rzeczy, które będą zbyt trudne. Jest
ogromna rzesza, jeśli nawet nie więcej
niż pół planety ludzi, którzy się czują
bezpiecznie wyłącznie w materii. Ja idę
po stopach, po śladach Chrystusa. Za
prawdą to jest tak ważne prawo, nie może
być złamane przez nikogo, nawet przez
antychrysta, że jedyne co można, no to
antychryst generalnie może wyłącznie
skusić, ale nie może zmusić. No sprytnie
kusi ludzi już jak widzimy co się
dzieje, nie? I to jest jedna z
najgorszych rzeczy, jaka dzieje się z
ludźmi, którzy nawdychają się tego
ezoterycznego rozwoju osobistego.
Mianowicie elitaryzm. Elitaryzm do
kwadratu. Takie poczucie my oświeceni,
wy maluczcy zaślepieni. Ona idzie w
ślady Chrystusa, a potem mówi o
antychryście. Ma taką misję, jest
Mesjaszem. Jest ona ona ratuje biednych
głupich ludzi. Ona wyciąga tych
biednych, głupich ludzi z
nieświadomości. ma taką ewangelizacyjną
myśl, misję. To jest taka taka
hardkorowa religijność,
tylko w nie chrześcijański, katolicki
sposób, tylko to samo, ale w innym
wektorze, w innym w ogóle kierunku,
nie? To jest mówienie o wy biedni i
teraz ona z taką litością i takim
politowaniem i ona teraz nie wie, to
będzie ciężka wiedza dla ciebie. No
biedny, jeszcze się oburzysz. Ja nie
mogę też przejść obok tego obojętnie jak
bardzo umniejszające to jest takie to
jest takie no biedny głupi, no takie
litowanie się, taka taka nieproszona
litość, taka nieproszona pomoc, biedni,
maluszcy ludzie. To mi przypomina taką
analogię. Ja lata, lata temu, kiedy y na
YouTubie byłem takim trochę bardziej
zaangażowanym w ten nowy ateizm,
odejście od religii, tam dużo było
takiego podejścia. No ci ludzie
religijni, tacy głupi, tacy trzeba się
teraz na nimi pochylić, wszystko im tak
zagłaskać, nie? To też jest szkodliwe
bardzo podejście. To jest takie
złośliwe, szkodliwe. Ja się z tego
wyleczyłem trochę, przynajmniej w dużej
mierze, ale widzę to jako olbrzymi
problem. No tak, tacy biedni, no trzeba
się nad nimi pochylić. No tak, ty to tak
masz, taki jesteś. No popatrz, jaki
biedny. No nie, to jest właśnie emanacja
tego, tej energii, którą ona kwantowo na
ciebie przekazuje.
To jest umniejszające i toksyczne. I to
nie jest w żadnym centymetrze pomocne.
To odbiera sprawczość ludziom, którzy z
nią rozmawiają i którzy jej się
słuchają, niż im cokolwiek daje. Ona ma
ludzi za idiotów, ale to jest ona jest
tylko przykładem, takim bardzo jaskrawym
przykładem ludzi, którzy nawdychali się
ezoterycznego rozwoju, new ageowego
rozwoju osobistego.
Jest takie pismo nieznany świat, pewnie
go kojarzycie, bo jest na rynku polskim
od początku lat 90.
Zresztą u mnie w domu w latach 90
nieznany świat był regularną lekturą.
Yyy, sam często czytałem i od czasu do
czasu sobie odświeżam, co tam ciekawego
słychać w tym w tym świecie. To jest
taki yyy duchowość light i powiem wam,
że tam jest zawsze podtytuł dla tych co
widzą i czują więcej niż inni. I zawsze
ten tytuł nie dawał mi spokoju. Zawsze
był niepokojący, bo zawsze dawał takie
poczucie, że teraz ja jestem wiedzący, a
cała reszta jest głupia. I to samo można
odczytać w każdym jednym ezoterycznym
rozwoju osobistym. Ja wiem więcej, ja
mam dostęp do wiedzy tajemnej. Co
więcej, dokładnie ten schemat dostępu do
wiedzy tajemnej wykorzystują już cisza
dla tanich, którzy sprzedają sprzedają
swoje kursy i sprzedają swoje
ezoteryczne porady, że oni mają dostęp
do wiedzy tajemnej, że że my jesteśmy
tymi śpiącymi, że my jesteśmy tymi
nieuświadom nieuświadomionymi. I to jest
bardzo ciekawy w ogóle mechanizm, bo ten
mechanizm impregnuje osoby w ogóle na na
jakiekolwiek nowe poznania. No bo jak
masz na przykład naukowców, oni którzy
badają jakieś zagadnienia,
w psychologii jest na przykład wiele
trudności, jeśli chodzi o rzetelność
nauki, o rzetelne badania, ale to się
zmienia. Ostatnie dwie dekady w
psychologii pokazują,
że naprawdę można bardzo dużo dobrych
badań przeprowadzić, no choćby w
dziedzinie, w której ja się zajmuję i ja
się zgłębiam, czyli na przykład w
poznaniu ADHD. No i to jest coś, co nad
czym pracuję codziennie. I teraz
dowiadujemy się naprawdę wielu rzeczy,
które łamią pewne mity, które
funkcjonowały przez dekady, przez lata w
danej branży.
I teraz w momencie, w którym ty
stwierdzisz, Edyta nie stwierdza tego
wprost, ale na przykład stwierdzisz, że
te rozproszenia w świecie, które
odciągają cię od czegoś ważnego, ona w
ogóle w tym podcaście mówiła, że tam
uzależniła się od jakiegoś tetrisa
mobilnego i się strasznie wystraszyła
tego i bo to ją strasznie rozpraszało i
ona mówi o tych rozproszeniach pewnie
różnych, ma na myśli różne rozproszenia,
ale jeśli uprzesz się w tym ezoterycznym
świecie, że rozproszenia są jakąś
emanacją antychrysta,
a nie rozpędzonym umysłem, procesem
rozpędzonego mózgu, który w tych dwóch
procesach, sztywnym procesie, krótkim
procesie motywacyjnym, gdzie główne
skrzypce gra między innymi noradrenalina
i dopamina
i masz jeszcze długi elastyczny system
motywacyjny, gdzie masz faktycznie
zaangażowany system nagrody i to są
naprawdę dobrze opisane przez ostatnie
dwie dekady w badawczo procesy dziejące
się w mózgu przy okazji ADHD, ale też
nie ADHD, po prostu w takim systemie
rozkojarzeniowym
rozpędzania mózgu do braku uwagi. No
nie.
Ja jako osoba, która naprawdę ceni sobie
pracę naukowców, rzetelnie tego czytam i
słucham i koryguje niektóre rzeczy, w
które do tej pory wierzyłem na temat
tego, jak ja funkcjonuję i jak
funkcjonują moi klienci. Na przykład
a Edyta powie ci, że to jest
manifestacja antychrysta, no nie? że to
jest jakaś demoniczny scenariusz, który
jest realizowany przez nanochipy,
nanoinżynierie w szczepieniach. No nie,
no rozumiesz, tu tu nie ma pola do
dyskusji i że i i to ty jesteś teraz
naiwny według tych ludzi, według tych
oświeconych ludzi, bo wierzysz w big
farmę, wierzysz w co ci wielkie koncerny
powiedzą, a to jest ta wiedza
oświeceniu.
Ale oni nie dają żadnego narzędzia
oprócz wciągania cię w poczucie winy
i wmawiania ci, że jesteś głupi, bo
wierzysz komuś mądrzejszemu od siebie.
Okej? Ja nie jestem wiecie lekarzem
medycyny, doktorem badającym w
laboratorium precyzyjnie, ja nie jestem,
więc do pewnego stopnia muszę zawierzyć,
ale do tego mam dostęp do badań, których
nauczyłem się czytać, nauczyłem się
statystyki, nauczyłem się analizować
przynajmniej w jakimś stopniu wyniki
badań, szanować metaanalizy, to, że
uśrednione, krytyczne przeglądy naprawdę
mają znaczenie i ludziom zależy na tym,
żeby zbliżyć się do tego, jak
funkcjonuje człowiek. A tutaj dostajemy
jakieś energie, tajemne moce,
wszechświat. Zawstydzanie przede
wszystkim zawstydzanie ciebie, żebyś
przypadkiem nie słuchał się ludzi
mądrzejszych od ciebie, ludzi, którzy
faktycznie wykonują sensowną pracę w
laboratorium czy w terenie, czy
konkretnie badają jakieś biomarkery,
badają krew, badają na na tysiącach,
setkach tysięcy egzemplarzy. Nie, Edyta
ci powie, że twoje rozkojarzenie to jest
jakaś tam emanacja scenariusza
realizowanego przez kuszącego cię do
elektroniki, do smartfonów, na przykład
antychrysta.
I ona teraz idzie ślady Chrystusa i ona
chce ci pomóc.
Dzięki ciociu, ale ja nie jestem aż tak
głupi. Ja sobie dam radę sam. Ale to
jest właśnie olbrzymi problem tego tego
odlecionego rozwoju osobistego. Nie to,
że Edyta Górniak jest złą osobą z
jakiegoś powodu, ale właśnie to
podejście powoduje ten taki elitaryzm,
taką wyniosłość. Wy głupi, a ja
oświecona. Edyta, ty masz luksus bycia
oświeconym. Nie wiem czy zwróciliście
uwagę, ale bardzo często osoby z takimi
ezoterycznymi odlotami mają komfort
ezoterycznych odlotów i potem wmawiają
takie rzeczy ludziom realnie zmagającymi
się z problemami, którzy potrzebują
pomocy lekarskiej, pomocy
psychoterapeutycznej, nagłej pomocy
psychoterapeutycznej
i odwiadują te osoby od tej pomocy i
tutaj jest ta esencja.
A ten elitaryzm nie pomaga, bo ty
czujesz się głupi
przy takiej osobie i nie wiadomo co
powiedzieć, ale ja ci powiem co możesz
powiedzieć takiej cioci Jedyce.
I później prowadzący podpytuje. On
oczywiście nie daje żadnego oporu tym
tym głupotom, tylko podkręca tego,
podkręca każdego swojego gościa. No
powiedz coś więcej. A to jest ciekawe. A
powiedz, nie dajesz, nie ma żadnej
odpowiedzialności prowadzącej, żeby
jakkolwiek prostować, tylko podpuszcza
gościa w tym wypadku Edytę do tego, żeby
powiedzieć więcej, co daje jakiś tam
rozrywkowy element, ale powiem szczerze,
jest bardzo nieodpowiedzialne, bo te
podcasty oglądają ją miliony osób, setki
tysięcy, miliony osób w przeciągu
tygodnia. Może dlatego też, że są
popularne, bo ci goście naprawdę
odkręcają swoje wrotki. To nie jest
jedyny zresztą wywiad u Cypriana
Meichera, który jest odleciany.
Natomiast
co się wydarzy przez najbliższe 100 lat?
Posłuchajcie.
>> Niezależnie od przyjętych scenariuszy w
każdej nanosekundzie my mamy wpływ na
każdy możliwy potencjał, żeby go
aktywować. Czyli możemy doprowadzić do
zagłady ludzkości,
możemy znieważyć wszystko, co jest
cnotą. Ale możemy też zbudować nowe
struktury
działań, funkcjonowania, bycia,
myślenia, patrzenia i działania.
Poprzez to, że mamy prawo wolnej woli,
które nigdy nie zostało nam odebrane,
stąd tyle zła na świecie, nie? Bo
dostaliśmy prawo wolnej woli i to jest
tak wysokie. Mamy na to czynny wpływ,
dlatego że energia według prawa fizyki
kwantowej, na której opiera się
istnienie i funkcjonowanie wszechświata,
idzie zawsze za naszą uwagą. Dlatego
jest tyle rozproszeń, dlatego jest tyle
bodźców negatywno lękowych, bo kiedy
myślimy, rozmawiamy, mówimy, szeptamy,
piszemy o tym, czytamy o tym, tam
kierujemy naszą uwagę, czyli zasilamy
materializację procesu. Wszystko się
zawsze rozpoczyna w polu kwantowym, w
przestrzeni, w myśli i dopiero kiedy
myślimy o czymś intensywnie, to możemy
doprowadzić do tego, że tak się dzieje.
I i to jest jedna z najbardziej
rozczarowujących rzeczy w rozwoju
osobistym, tym duchowym, tym takim
ezoterycznym, newowym,
że gdy schodzimy na konkrety, to tam
nigdy nie ma nic konkretnego,
że fizyka, energia podąża za uwagą, że
jest jakaś fizyka kwantowa, jest jakieś
połączenie, że wszechświat jest w
energii fizyki kwantowej i to znaczy, że
my tworzymy wszystko. Myślę,
to jest to prawo przyciągania, takie
przemielone przez życzeniowe myślenie,
przez takie naiwne, że my na wszystko
mamy wpływ, że teraz jest wielki czas.
Słuchajcie, w tym ezoterycznym świecie
jest kilku takich gagatków,
którzy mają jakieś tam przekazy.
na przykład jest taki senior już, też
sympatyczny człowiek Owsianko i on sobie
tam prowadził przez długi czas swoj swój
kanał Youtubowy i pojawiał się na jakiś
tam większych audycjach i on miał jakieś
przekazy
i on za każdym razem co jakieś tam trzy
miesiące czy sześć miesięcy w zależności
od tego jak się zmieniała pora roku, czy
jak tam jego cykl depresji i i czy nie
depresji mijał, pan Tadeusz Owsianko
miał takie wzloty
i i za każdym jednym razem co tydzień
czy co dwa tygodnie wgrywał audycję i to
był właśnie ten czas. Za każdym jednym
razem są koniec czasu, koniec, koniec
jakaś apokalipsa, coś się wydarza, coś
się, że teraz jest najważnie, że teraz
miesiąc później, kwartał później, teraz
jest najważniejszy czas, zawsze jest
najważniejszy, teraz jest naj
>> To jest jeden z najważniejszych w
historii wszechświata.
W historii wszechświata. Według zapisów,
według przekazów. To jest jeden z
najważniejszych testów dla człowieka.
>> To jest takie alarmistyczne w ciągłym
napięciu. Teraz jest no nie ten ten
moment
i ja nie śmieję się z tych nie nie
kpiecie z ludzi sensu stricte, natomiast
sygnalizuje ci jak szkodliwe jest
zanurzenie się. Dlaczego to jest
szkodliwe? takie alarmistyczne, że
teraz, że musimy się ratow, że teraz
jest dobry czas, żeby się zmien. To jest
życie w ciągłym napięciu, w ciągłym
poczuciu winy, że ty coś robisz i nic
się nie zmienia.
To jest ten taki ciągły cykl
ezoterycznego, toksycznego rozwoju
osobistego, takiej raz, że fałszywej
pozytywności, ale dwa, takiej iluzji
kontroli.
Droga Edyto i drodzy ezoterycy, którzy
mnie być może oglądacie, być może nie,
nie wszystko jest pod naszą kontrolą.
Czasami
rodzimy się z jakimiś zaburzeniami na
przykład neurorozwojowymi jak ADHD czy
zaburzeniami wychodzącymi bardziej od
genetyki ADHT jest bardzo genetyczne ale
z zaburzeniami typu spektrum autyzmu. I
mamy rozpędzony mózg w inny sposób.
Inaczej funkcjonujemy.
Czasami chorujemy na depresję i inaczej
funkcjonujemy. To nie znaczy, że my
energiami sprowadziliśmy na siebie tą
depresję. jakby sugerowała Edyta w tym w
tym materiale. W ogóle konsekwencje tych
praw przyciągania tej wielkiej ezoteryki
jest to, że ty jesteś odpowiedzialny za
wszystkie zło, które ci się przytrafia w
życiu.
I tam jest w tym wywiadzie z Edytą
Górniak to, że ona ceni sobie pracę
psychologów i i no nie, czyli z jednej
strony okej, ale z drugiej strony
zawstydzić się, że teraz jest właściwy
czas. że ty jesteś niewiedzący, że twoje
wątpienie sprawia, że błądzisz w życiu,
a ona odnalazła cel i ona próbuje cię
próbuje cię uratować. Ale są inne
miejsca w tym ezoterycznym, duchowym
rozwoju osobistym, które są szalenie
ryzykowne i szalenie problematyczne. Ja
głęboko wierzę, że Edyta Górniak miała
odpowiedni poziom tak zwanej rezyiencji,
czyli odporności psychicznej, zdolności
do zniesienia trudów i sobie poradziła.
I teraz opisuję pozytywne doświadczenia
i my często słyszymy takie pozytywne
yyy anegdoty dotyczące no właśnie czego.
Puszczę ci fragment i sobie o tym
pogadajmy.
>> Ktoś mi poradził. Słuchaj, jest taka
szamanka indiańska, no to możesz pójść.
No teraz bym już nie poszła do żadnego
szamana, ale y wtedy wierzyłam, że ktoś
z zewnątrz może nam pomóc, więc poszłam.
No i tata przyszedł do mnie, czyli mimo,
że poszłam z innym powodem, to ten powód
był po to, żebym ja mogła z tatem
porozmawiać.
No i tata mnie przeprosił za mamy też.
>> Czyli ona poszła do szamanki, mimo że
teraz by nie poszła. Nie pomogła, bo
nikt z zewnątrz podobno nie może pomóc.
No nie, ale wszyscy co ją słuchają
mówią, że ona im pomogła. To jest jakby
zewnętrzna pomoc. Jest tu, jest tu jedna
wielka sprzeczność, ale ona poszła do
szamanki gdzieś tam w Kalifornii z
jakimś inną intencją i rozmawiała ze
swoim tatą i go tam przeprosiła,
pogodzili się, ukoiła. Spoko, każdy
sobie radzi z poczuciem straty po
swojemu. To jest jasne. I to jest bardzo
trudne doświadczenie, trudne dorastanie.
Każdy to w jakiś sposób przechodzi.
Tylko problem polega na tym, co zresztą
jest doskonale dobrze udowodnione w we
współczesnej psychologii i w pracy nad
choćby traumami. To, że jest taki proces
jak retraumatyzacja. To znaczy, że w
momencie kiedy zaangażujesz się w sposób
nieodpowiedzialny u nieodpowiedzialnego
terapeuty, jakim może być właśnie
szamanka, która nie ma zielonego pojęcia
o psychotraumatologii,
o tym jak jak rozwijają się choroby
psychiczne, jakie są zakręty i po prostu
podejmuje jakąś próbę. No właśnie, co to
było? To był taki seans trochę
spirytystyczny, nie? rozmowa z tym
wirtualnym kimś, z jakimś duchem z
przeszłości
i
no właśnie Edyta Górniak miała
odpowiednią rezeliencję, żeby sobie bez
problemu poradzić z tym trudnym
doświadczeniem, no nie. I teraz każdy
kto pomyśli: "O, super, to ja teraz
muszę, żeby pogodzić się ze swoim
rodzicem, który przez całe życie mnie
napierdzielał, no nie molestował, coś
tam się strasznego działo w przeszłości,
to ja muszę teraz pójść i zrobić sobie
seans regresingu, czy tam seans, prawda,
spirytystyczny i porozmawiać z duchem
swego ojca, swojej matki, która była
niewdzięczna, nie wiem, coś się tam
złego podziało, no nie? No, no, nie. To
jest prosta droga do pogorszenia stanu
psychicznego, do psychoz, do pogłębienia
depresji, bo jest to robione w
środowisku, które nie jest bezpieczne,
które nie jest superwizorowane. Nie ma
nikogo, kto panuje nad tym. To po
pierwsze. Ale po drugie, wiecie co to
przypomina? To przypomina przeraźliwie
popularne u nas w Polsce ustawienia
hellingerowskie,
czyli właśnie tą taką psychodramę w
odtwarzanie ról.
I to co doświadczają takie osoby, to
jest potężna projekcja,
a nie realna rozmowa ze zmarłymi.
I dla osób, które mają zdolność do
przetworzenia tej głębokiej traumy, tego
głębokiego doświadczenia, to może być
doświadczenie uwalniające, pomocne i
jasne.
Ale my nie słyszymy anegdot, tak wiecie,
publicznie u ludzi, którzy po takim
doświadczeniu się posypali kompletnie i
poszli, potrzebowali poważnej pomocy,
poważnej interwencji terapeutycznej czy
nawet z lekami, czyli psychiatrycznej,
ponieważ to ci ludzie się wstydzą, że
poszli na ustawienia hellingerowskie. No
i to przypomina właśnie ustawienia
hellingerowskie yyy u nas popularne
bardzo. No tam szamani gdzieś w
Kalifornii, oczywiście w Polsce też jest
trochę trochę różnych szamanów. Po
prostu nie mówi się wystarczająco dużo o
tym jak retraumatyzujące
i nieodpowiedzialne jest to
doświadczenie.
I jak jak złe to jest u natury rzeczy,
że pracujesz nad traumą, nad
traumatyczną relacją
w środowisku, które nie wiesz jak to się
skończy. A większość ludzi, która
potrzebuje takiego kontaktu jest jednak
ludźmi, którzy są poturbowani przez
życie i nie są tak uprzywilejowani jak
Edyta Górniak, która ma pieniądze, ma
kontakty, ma w miarę poukładane życie w
innych obszarach w miarę poukładane,
więc mogła sobie na coś takiego pozwolić
i miała tą wyporność, żeby sobie z tym
trudem poradzić. Więc przed tym was
przestrzegam, że słuchanie takich
anegdot to nie jest prawda na temat
tego, jak powinno się radzić z takimi z
takimi sytuacjami.
>> To jest koniec tego świata, ale nie
wszechświata.
>> Więc obiecałem ci taki mały segment, jak
rozmawiać z taką ezoteryczną ciocią,
członkiem rodziny, kimś, kto słyszysz,
że brnie w takim kierunku i właśnie ma
ten taki poczucie elitaryzmu,
te poczucie tej wiedzy. a czasami wręcz
zaczyna schodzić na miejsce, w którym
widzisz, że zaczyna zagrażać sobie,
swojemu dobru, zdrowiu. Jak rozmawiać?
No jest kilka podejść. Możesz mieć takie
podejście jak Cyprian Meicher,
prowadzący tego podcastu, czyli tylko ze
wszystkim się zgadzać, przytakiwać. Tak.
Tak. Powiedz mi więcej. To jest ciekawe,
co w tym interesującego. Co więcej, ta
strategia Cypriana, ona zła, nie jest
sensu stricte, tylko że on zachowuje się
bardzo nieodpowiedzialnie, bo nie daje
oporu żadnym twierdzeniom, tylko no
ciekawe, ciekawe i daje pełną platformę
ludziom, żeby mówili każdą głupotę,
która śli,
którą język ślina na język przyniesie.
Można dla przykładu pokazać jego
podcasty, w których ma bardzo rzetelnych
i odpowiedzialnych gości. i bardzo
nierzetelnych i nieodpowiedzialnych
gości. No Edyta jest w tym tym takim
dziwnym miejscu, gdzie ona nie jest
profesjonalną
osobą zajmującą się pomocą
psychologiczną, przedpsychologiczną, nie
uprawia coachingu, nie ma z tym żadnego
biznesu oprócz właśnie tego poczucia
elitaryzmu. Więc możesz podchodzić z
ciekawością, możesz zadawać otwarte
pytania, co w tym znalazłeś ciekawego?
Co w tym jest interesującego?
Aha, co w tym odnajdujesz? To jest jedno
podejście. drugie podejście, tylko że
ono niekoniecznie może pomóc, ale na
pewno nie zamknie tej osoby. Drugie
podejście to możesz szukać wspólnego yyy
wspólnych wartości na zasadzie, że no
ostatecznie wychodzisz może z jakiegoś
dziwnego miejsca, ale chodzi ci o to,
żeby był, nie wiem, pokój na świecie,
żeby było dobrze, no nie w tym takim
niekonkretnym, mętnym przekazie. Chodzi
ci przecież o to, żebyśmy się miłowali,
żebyśmy się szanowali, no nie? Więc na
tym na przykład poziomie możemy
zakończyć dyskusję. Jest okej, fajnie,
zgadzamy się. Przynajmniej co do pewnych
rzeczy i znalezienie tych rzeczy i takie
pojednanie z tymi osobami pomoże ci w
dłuższym m w dłuższym czasie
znajdywać kontakt, a nie zrywać kontaktu
z taką osobą. Więc możecie szukać
takiego połączenia właśnie na wielu
innych poziomach. No przede wszystkim
przez wspólne właśnie wartości, że w
sumie ostatecznie chodzi wam o bojgu o
coś tego samego, no nie? Więc to
tylko, że no właśnie
co się dzieje, kiedy ten ktoś bardzo
silnie naciska na ciebie, wpuszcza cię w
poczucie winy, no nie, że właśnie gra
tym elitaryzmem, że on jest oświecony,
ona jest oświecona, że teraz macie
wyłączyć wszystkie WiFi w domu,
wszystkie anteny, bo jesteście na prąd
przecież, no nie?
Albo masz nie szczepić dzieci, no nie
masz, masz swoje dzieciaki, jesteś
młodym rodzicem i nagle no nie no, bo
tam są zatrucia metalami i zaczyna
prawda tą całą litanię albo o jakiejś
fizyce kwantowej i o myślach, a ty masz
zmagasz się z depresją albo masz ADHD,
jesteś po prostu skojarzony i nie możesz
dobrze utrzymać porządku w mieszkaniu i
generalnie masz rozpiernicz w życiu, jak
to często dahadowcy, którzy w
szczególności mają niezaadresowane
problemy,
mają te dorosłe życia po prostu w
rozsypce i w wielu różnych problemach.
Więc jak postawić te granice? Musisz
przede wszystkim wiedzieć, kiedy rozmowa
ma jakikolwiek sens, jakiekolwiek
przekonywania i służy do tego coś, co
można nazwać testem fanatyka.
Fantastyczna rzecz, fantastyczne
narzędzie. To się różnie nazywa w
sztukach retorycznych, ale chodzi między
innymi o to, żebyś w ogóle wiedział, czy
jest sens rozmawiać, czy czy jest sens,
żeby ta osoba zmieniła zdanie. i
zadajesz wtedy otwarte pytanie,
co by się musiało stać,
żebyś zmienił czy zmieniła zdanie na ten
temat,
nie? Czyli, czyli jaki fakt przekonałby
ciebie, że nie wiem, szczepienia są
bezpieczne? Albo co by się musiało stać,
żebyś zmienił zdanie na temat
Wi-Fi, no nie, na temat tego czy czy
innego tematu, który omawiacie?
Bo widzisz, bardzo często jest tak w
tych przekonaniach ezoterycznych, one są
tak podobne do wiary religijnej, że to
nie ma krytycznej refleksji. To jest po
prostu przyjmowanie absolutnie
wszystkiego, nawet do poziomu, gdzie te
poglądy stają się wewnętrznie sprzeczne.
Na w jednym fragmencie mówisz jedno, w
drugim fragmencie mówisz drugie, w
trzecim wyznajesz coś trzeciego, ale nie
spotykasz krytycznie tej wiedzy.
I i to jest olbrzymi problem, to jest
olbrzymie rozpędzenie. Więc czasami po
prostu zadanie pytania, co by się
musiało stać,
jaki fakt musiałby się pojawić, co byś
musiał poznać,
żeby zmienić zdanie w tym temacie.
No albo otworzy tą rozmowę i otworzy tą
osobę na analizę, w szczególności jeśli
nie zamknąłeś ją wcześniej jakimś
naprawdę chamską odzywką, takim chamskim
ścięciem.
albo usłyszysz, no nic, no to masz do
czynienia z kimś, kto po prostu ślepo
wierzy,
bo widzisz, jest takie kryterium, to już
nawet nie mówię o kryterium naukowości,
ale racjonalności, jest to kryterium
falsyfikowalności,
czyli postawiasz jakąś hipotezę i jesteś
w stanie sobie wyobrazić realny
scenariusz, realną sytuację, która
unieważniłaby tą hipotezę, która by
pokazała, że ta hipoteza jest
nieprawdziwa. To to powinien być realny
scenariusz i dobrze zaprojektowana
hipoteza naukowa powinna takie yyy takie
elementy zawierać.
Na przykład dobrze zaprojektowana
hipoteza na temat szkodliwości Wi-Fi
brzmiałaby tak, no m że Wi-Fi nie
szkodzi, tak? Sygnał Wi-Fi nie szkodzi.
No sygnał Wi-Fi. Fala
elektromagnetyczna, która wydostaje się
z tej anteny, z tego nadajnika, który
mam na przykład w domu, jest określonej
sile, częstotliwości,
no nie ma określone parametry. I teraz
co by się musiało stać,
żeby uznać tę falę za szkodliwą? No
musielibyśmy,
no i tutaj właśnie określasz te
kryteria. Musielibyśmy na przykład
zaobserwować, że na przestrzeni
określonego czasu określona ilość ludzi,
którą poddamy obserwacji
przy nadajnikach
będzie miała pogorszone warunki życia.
Ale weźmiemy sobie losową randomizowaną
grupę kontrolną,
która nie ma nadajników obok siebie, nie
ma żadnego WiFi obok siebie i zostawimy
te dwie grupy i zobaczymy, czy mamy
jakieś anomalie, to nam podda jakiś da
nam jakąś zasygnalizuje nam coś. Później
sobie jeszcze szczegółowo
przeanalizujemy sposób życia tych osób.
No próbujemy dobrać dużą próbkę, dużą
ilość danych, dane statystyczne.
Przetwarzamy te dane statystyczne i coś
nam wychodzi z tej próby statystycznej,
co wychodzi daleko poza anegdotę.
Mamy podwójnie ślepą próbę. No
generalnie projektuje się tak
eksperymenty, żeby naukowe eksperymenty,
żeby
unikać takiego efektu potwierdzenia, że
my szukamy czegoś, co potwierdzi nasze
przekonanie. A w tym ezoterycznym
myśleniu to jest tylko efekt
potwierdzenia. To są tylko anegdoty, są
tylko jakieś opowieści z z mchu i
paproci. Dlatego właśnie pytanie, ten
taki test fanatyka jest tak kluczowy i
tak istotny w takiej dyskusji
konfrontacyjnej już kiedy dojdzie do co
do czego, kiedy próbujesz to odepchać,
czy w ogóle jest sens rozmawiać, czy
jest cokolwiek, co przekona ciebie do
zmiany zdania, czy jest jakiekolwiek
kryterium, co byś musiał zobaczyć,
doświadczyć,
żebyś zmienił zdanie. I to nie będzie
takie proste, że ty dostarczysz to nagle
i nagle ktoś powie: "O, to teraz
zmieniam zdanie". Bo pamiętaj, że tego
typu
rozwój osobisty, że rozbój osobisty
jest bardzo tożsamy z wiarą religijną i
myśleniem magicznym. I to jest bardzo
silnie ugruntowane. Na wielu poziomach
ludzie identyfikują się z tymi
poglądami. Więc jest w ogóle bardzo
ciężko kogokolwiek przekonać. Natomiast
jeśli będziesz ofensywny, opryskliwy,
no to zamkniesz tą tą drogę. I dlatego
na przykład Edyta Górniak stwierdza w
tym wywiadzie, że to będzie ciężkie dla
ludzi, że jej się oberwało, że ona że
ona swoje swoje prawda tam trochę jest
takiego sugerowane sugerowania
cancelingu, że ona nie dba o to, czy ona
będzie miała jakieś szkody wizerunkowe,
czy nie. Natomiast jej ideą jest
krzewienie prawdy. No bardzo szlachetne.
Tylko problem polega na tym, że to jest
kolejne wyznanie wiary. To nie jest
pomocne. To co robi Edyta Górniak to
jest elitystyczne, elitarne. To jest
taki elitaryzm. Ja jestem mądrzejszy, ja
jestem lepszy wiedzący. Ja ci chcę
pomóc, ty mały, głupi człowieczku. Ja
cię wyciągnę z tego, z tego, z tego
problemu, z tego kłopotliwego życia.
Tylko posłuchaj się mnie, posłuchaj się
mojego przekazu.
Tak nie powinien wyglądać zdrowy rozwój
osobisty.
Mam nadzieję, że uczulisz się na to, że
w szczególności ezoteryczny rozwój
osobisty
tego typu podejście do duchowości jest
bardzo toksyczne, bo jest w tym ten
elitaryzm, jest w tym traktowanie innych
jak głupich i nieświadomych.
Daj znać, co mógłbym jeszcze
przeanalizować.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
W tym filmie autor analizuje toksyczny wpływ ezoterycznego rozwoju osobistego, posługując się przykładem wypowiedzi Edyty Górniak. Podkreśla on, jak tego typu narracje promują elitaryzm i poczucie wyższości wobec innych ludzi, często prowadząc do szkodliwych postaw, takich jak unikanie profesjonalnej pomocy medycznej czy psychologicznej. Autor przedstawia również metody radzenia sobie w rozmowie z osobami zafascynowanymi taką "duchowością", proponując między innymi tzw. test fanatyka, aby sprawdzić otwartość rozmówcy na argumenty racjonalne i falsyfikowalne fakty.
Videos recently processed by our community