Jak łatwogang uciszył krytyka?
412 segments
Jest coś bardzo niepokojącego, co
widziałem podczas tego streamu Watfo
Gang, który zebrał 250 milionów ponad na
fundację Cancer Fighters. Zrobił coś
fantastycznego. Bił wszelkie rekordy. No
wprawił w osłupienie twórców
internetowych takich jak ja, że za
pomocą jednego streama naprawdę poruszył
całą Polskę. zrobił coś przerażająco
odważnego
w obliczu czegoś bardzo niepokojącego,
co akcentami
docierało do mnie podczas tego streamu i
tak kuło mnie, delikatnie kuło i tak
czułem, że coś jest nie tak. Coś jest
nie tak przez cały ten stream, aż w
końcu w niedzielę przy okazji tego
finału zacząłem zbierać powoli te myśli.
W poniedziałek one się uformowały
właśnie w ten film, który dzisiaj
widzisz. Co takiego niepokojącego
zauważyłem na tym streamie? Odpakujmy
to. To są dwie bardzo ważne rzeczy,
które możesz dostrzegać też u siebie. I
jak zawsze w moim materiale spróbuję
nauczyć cię czegoś ciekawego, czyli
zostawię cię z jakąś edukacją. Ja
nazywam się Leszek Cibor. Zajmuję się
skutecznością osobistą. Jestem autorem,
coachem skuteczności. Zajmuję się
coachingiem ADHD i edukuję ludzi z
psychologii już od wielu, wielu lat
tutaj na YouTubie. Więc jeśli ci się
podoba to, co tutaj robię, subskrybuj,
zostaw po sobie ślad, daj znać
algorytmowi, że moja edukacja i mój moje
filmy są warte uwagi. Zaczniemy może od
skromności Piotra, od skromności łatwo
Genga. I teraz nie mogę precyzyjnie
znaleźć tych punktów na streamie, ja wam
to opowiem, ale znalazłem wywiad i
puszczę wam fragment wywiadu. Akurat w
tym wypadku to jest wywiad z TVN-u, ale
były tam wszystkie inne telewizje, więc
on był puszczony wszędzie. Posłuchajcie
sekundę, bo to to jest taki króciutki
fragment, który jest bardzo dla mnie
niepokojący.
>> Tutaj moja pomoc tutaj nie jest żadnym
bohaterstwem. Jest po prostu przypadkiem
i szczęściem i to ludzie to zrobili.
>> Tak.
>> Moja pomoc nie jest żadnym bohaterstwem.
To ludzie to zrobili. Ja tutaj nie
jestem obecny. Jeszcze drugi fragment.
Bardzo dla ciebie
>> nie dla dla pięgniarzy, dla was. Dla
wszystkich, którzy pomagają.
>> Wielkie brawa dla ciebie. Nie, nie dla
mnie, dla pielęgniarzy, dla wszystkich,
którzy pomagają.
Skromność, skromność Piotra jest
widoczna wszędzie i i kuła mnie przez
cały stream, gdzie przychodził jakiś
gość i gratulował mu. Wspaniała robota.
Super robić. Nie daj spokój. Co ty w
ogóle, co ty opowiadasz? Tu ludzie
pomagają. To wy się angażujecie, to wy
tu jesteście bohaterami, nie?
I ja mu wierzę. Ja wierzę w jego
intencje. Wierzę w to, że on jest
faktycznie skromny i faktycznie wybrał
sobie dla tej akcji no nie pompować
siebie. Tylko za każdym razem mnie to
kuło i zastanawiałem się o co chodzi. No
gdyby on tak przyszedł i powiedział: "No
jesteśmy zarąbistymi organizatorami,
świetnie to robimy, mamy tak to
poukładane, mamy panele ekspertów, mamy
całe zaplecze, mamy wszystko obcykane,
dobrą robotę tutaj robimy, no staram się
po prostu jak mogę i tak dalej, to
uzyskalibyśmy odwrotny efekt,
to wielu ludzi byłoby połechtany czymś,
co ja określam taką polską trochę
zawiścią. No popatrz jak się na przykład
Jurkowi Owsiakowi właśnie za taką
pewność siebie obrywa, bo Jurek Owsiak
najskromniejszym człowiekiem nie jest
zdecydowanie.
Natomiast ma całe dekady zaplecza za
sobą, całe dekady,
żeby budować tą pewność siebie, żeby
emanować tą pewnością siebie, żeby
bronić dobre dzieło i być w pełni
przekonanym, że robi dobrą robotę wbrew
temu, co inni mówią. Natomiast
on jezy ludzi przez to.
On sprawia, że ludziom jakaś zawiść się
tutaj pojawia. Natomiast ta skromność
jest nie tylko strategią
obronną przed właśnie tym podejściem,
ale jest czymś więcej w jego przypadku.
Mamy niestety coś takiego wewnątrz
naszego narodu jak polską zawiść i
fałszywa skromność jest mechanizmem
obronnym. A skąd wiem, że fałszywa
skromność istnieje? A skąd ty wiesz, że
fałszywa skromność istnieje? Spotykałeś
się ze swoją rodziną przypadkiem? Wiesz
jak czasem ludzie reagują? Nie daj
spokój. Nie, to nic takiego. No, no,
przyjmij, przyjmij, ale nie, nie, nie. I
to tak w kółko, taki rytuał, takie
tańczenie dookoła. Ale jest w tym coś
głębszego. Ta skromność liderów wielkich
akcji y jest taki mechanizm schematu
postępowania, schematu nadmiernych
wymagań, wymagań od siebie. To jest taki
wewnętrzny perfekcjonizm, który aktywuje
coś, co określa się jako wewnętrzny
krytyk. To jest ten taki nasz głos w
głowie, który podkopuje nam dołki, kiedy
próbujemy iść po prostym i my w te dołki
wpadamy, nie? Po co to zrobiłeś?
Dlaczego to tak? Ale jestem głupi, czemu
ja tego tak nie? Nie, ten wewnętrzny
krytyk brzmi u każdego trochę inaczej.
Większość z nas ma kontakt bezpośredni z
tym wewnętrznym głosem. Ten wewnętrzny
krytyk czasami jest jakąś tam odległym
echem krytycznej mamy, która ciągle,
prawda, latała ze szmatą po domu i
goniła, że ty jesteś taki, siaki, owaki,
bałaganiasz i potem ty w życiu dorosłym
ciągle siebie krytykujesz.
Albo na przykład krytycznego rodzica,
który podcinał ci skrzydła i wszystko
krytykował i ty miałeś jakiekolwiek
hobby czy coś, to rodzic potem się
śmiał, mówił, że to głupie, że to
dziecinne, żebyś zajł się czymś
poważnym, no nie? I ten wewnętrzny
krytyk jest uformowany czasami w taki
bardzo kłopotliwy kłopotliwy sposób. I
teraz co Piotrek Piotr Watfo Gang zrobił
co jest zajebiście odważnego,
bo on na pewno miał w głowie taki głos.
No nie, co jeśli zawiodę,
co jeśli mi się nie ja na to nie
zasłużyłem, dlaczego w ogóle mnie to to
dobre spotyka, bo to wręcz w tą stronę
można kwestionować.
On działał zgodnie ze swoimi
wartościami, bo ja głęboko wierzę, że on
ma w sobie te wartości, a to dobry
chłopak. Ma w sobie te wartości. On
działał w zgodzie z tymi wartościami
wbrew wewnętrznemu krytykowi, wbrew tym
myślą, co jest bardzo odważne, co wymaga
olbrzymiej odwagi, olbrzymiego
samozaparcia i olbrzymiego talentu, żeby
to przekształcić, żeby to, żeby to
uformować. Więc tym bardziej byłem
zszokowany. No nie każdorazowo, gdy on
to robił. Bo dlaczego mnie to kło? Bo ja
sam mam problem z wewnętrznym krytykiem.
Ja sam przez lata do tej pory mam coś
takiego jak syndrom oszusta. I syndrom
oszusta jest bardzo specyficznym
sposobem niezdolności do przyjęcia
komplementów,
niezdolności do poradzenia sobie w ogóle
z ciężarem tego, że ktoś mnie docenia,
że ktoś widzi we mnie wartość i ja tę
wartość unieważniam swoim wewnętrznym
głosem.
Ja głęboko wierzę i chciałbym, żeby
łatwo gang Piotrek nie miał tego
mechanizmu w sobie, żeby jednak była to
bardziej przemyślana strategia, żeby
zrobić tą po prostu zbiórkę tak, żeby
nie polaryzować ludzi, żeby ludzi nie
wkurzać, ale wewnątrz siebie sobie
myśli, kurde, ale zrobiłem zarąbistą
robotę, no nie? Kawał świata. Naprawdę
to jest coś budującego. Tutaj mamy
chłopaka wrzuconego w cały ten wir i tak
ja rozumiem, Watfo Gang był popularny
dużo wcześniej, robił dużo olbrzymich
zasięgowych akcji. One zupełnie są spoza
mojej bańki. Ja nie jestem w tym, ale
wiem, że on robił bardzo ambitne, ma
bardzo duże ambicje, jeśli chodzi o
YouTubea i robił ambitne projekty. Już
teraz na Tiktoku był przeraźliwie wręcz
popularny,
więc to jest tylko ta konsekwencja i
rozszerzenie jego podejścia. I to
podejście jest przeraźliwie inspirujące.
Wow. Jestem pod olbrzymim wrażeniem,
jaką odwagą się wykazał wbrew tym
myślom, które miał wewnątrz głowy.
Ale jest jeszcze druga rzecz. Jest
jeszcze druga rzecz.
bo zadziałał według pewnego stereotypu i
oczywiście on nie promuje tego
stereotypu, ale zadziałał według pewnego
stereotypu w tym samym wywiadzie pokazał
wręcz jak w kalejdoskopie
jedną specyficzną rzecz na którą chcę
zwrócić ci uwagę
i którą powinniśmy przestać robić
>> kwoty bardziej wtedy bardzo się
wzruszałem bardzo było mi ciężko jakby,
żeby nie płakać ukrywałem te emocje żeby
oczywiście tam nie robić jakiś szopek
żadnych tylko żeby skupić się na
dzieciakach Y i w sumie w sumie to tyle,
więc było. No tak.
>> Masz ogromn
>> ukrywałem te emocje, żeby nie robić
żadnych szopek i skupić się na
dzieciakach. Jeszcze raz to powtórzę.
Ukrywałem swoje emocje
i teraz sparafrazuję, żeby nie odciągać
uwagi od dzieciaków.
Nie róbmy sobie tego, proszę.
I oczywiście ja go rozumiem, on
zadziałał zgodnie z tym, jak został
wychowany, tym jaki mamy kod kulturowy
obecnie wokół wzruszających się
mężczyzn, wzruszających się w miejscach
publicznych mężczyzn, mężczyzn, którzy
okazują
czasem niełatwe emocje, emocje wrażliwe,
pokazują swoją wrażliwą stronę. Jak
zagrażające to wręcz bezpieczeństwu w
przypadku mężczyzn jest okazywanie
publicznych emocji. Przecież znamy
polityków. Na pewno masz z tyłu głowy
jakiegoś polityka, który się publicznie
wzruszył czy publiczną personę i do tej
pory obrywa się za to wzruszenie
w w publicznej debacie. Nazywa się go
magajem, no beksą, kimś słabym. Czyli
emocja wzruszenia mogłaby go narazić na
tego typu sytuacje. Ale on zadziałał z
automatów. Ja tu absolutnie go nie
winię, że on pcha gdzieś ten stereotyp.
Nie, nie. On tylko emanuje tym
stereotypem troszeczkę. No nie, jakby
pokazuje ten kłopotliwy mechanizm jaki
mamy właśnie z tym, z tym hasłowym
chłopaki nie płaczą, no nie, że chłopaki
nie mogą się mazgaić, że teraz ta
wycinamy tę emocję. Tylko problem z
wycinaniem tych emocji polega na tym,
jest taki, takie zjawisko w psychologii
jak kontenerowanie, że kontenerujemy te
emocje, chowamy je, pakujemy je do
kontenerka, chowamy gdzieś do piwnicy. I
teraz tak, u mężczyzn jest, u kobiet
zresztą też niektóre emocje są
kontenerowane, tylko trochę inne. Wynika
to z innych stereotypów. I u mężczyzn
wygląda to tak, że ten z tego kontenerka
te emocje się upuszczają w formie i
ekspresji, która jest akceptowana dla
otoczenia. często głupi śmiech, yyy,
rozrabianie, yyy, a czasami agresja. No
całe szczęście trochę mniej obecnie w
obecnym czasie, bo jest obecnie mniej
akceptowana agresywna ekspresja.
Natomiast mimo wszystko ta ciepła,
bliska sercu emocja,
ona jest chowana, bo z nią coś jest nie
tak. To jest takie wysyłanie tego
sygnału, coś z tą emocją wzruszenia jest
nie tak.
I teraz czy to nie jest emocjonalne
kastrowanie człowieka, wycinanie
fragmentu jego jego doświadczenia?
On się sam cenzuruje
tylko po to, żeby co? Nie zakłócić innym
spokoju, doświadczenia. Stary, jesteś
organizatorem sarobistej akcji. Masz
prawo się wzruszyć. Każdy ma prawo się
wzruszać.
Tylko, że wzruszanie jest niebezpieczne.
I na to chciałbym zwrócić twoją uwagę.
Okazywanie tych emocji jest
niebezpieczne,
a nie powinno być. Skończmy wreszcie ze
stygmatyzowaniem emocji,
bo on zadziałał bardzo podskórnie. On
zadziałał na totalnej, totalnie
podświadomym podświadomym poziomie. nie
analizuję tego w taki sposób jak ja to
na przykład dostrzegam w mojej pracy,
gdzie pracuję z innymi mężczyznami,
którzy mają 40 30 parę 40 parę lat i oni
nie mają w ogóle kontaktu ze swoimi
emocjami. Oni wszystko katalizują do
śmiechu albo złości albo duszą w sobie i
potem mają tą wewnętrzną ekspresję
pogardy dla siebie. Gdy ten wewnętrzny
krytyk się załącza i to napięcie się z
tym spotyka i coś nie poszło po ich
myśli w ich życiu i wyładowują to na
sobie na w sposoby autoagresywne, co
jest super szkodliwe i dla mężczyzn, i
dla kobiet. Akurat w tym wypadku
niewiele się różnimy. No to napięcie
emocjonalne siedzi w i u mężczyzn, i u
kobiet w podobny sposób, ale z trochę
innych miejsc. Trochę inne rzeczy
kobiety kontenerują, trochę inne rzeczy
kontenerują mężczyźni. To mówimy o
mężczyźnie, tak? Mówimy tutaj o
mężczyźnie, który zrobił fantastyczną
robotę. Jest wzorem dla innych jak
działać i jak łączyć ludzi. Fantastyczne
były te jego decyzje o tym, żeby nie
zapraszać polityków, żeby nie
upolitycznić tego tego wydarzenia. I
jako trzecią rzecz chcę ci dzisiaj
pokazać taki mechanizm, jak w ogóle
funkcjonuje takie pomaganie.
Jest takie powiedzenie, że ludzki umysł
nie potrafi współczuć milionom, ale
potrafi wzruszyć się na historię
jednostki. My wzruszamy się historią
Piotra łatwo Genga, tak że on zrobił coś
fantastycznego i fascynujemy się tym.
Potem on nie chce
światła na siebie, więc eksponuje
konkretne historie konkretnych dzieci.
Natomiast w samym akcie pomagania jest
coś, co czasem określa się jako warm
glow, taki taki ciepła poświata. Coś
promieniuje od tego samego aktu
pomagania, robienia czegoś dobrego dla
innych. Doświadczają to ludzie, którzy
wolontarystycznie angażują się w pomoc w
różnych miejscach. No i ludzie, którzy
też przelewają jakieś pieniądze, robią
coś przyjemnego, aktywuje to układ
nagrody i to ten bardziej skomplikowany
układ nagrody, gdzie pojawia się
serotonina, pojawia się rozprężenie,
relaks, pojawia się też oksytocyna,
czyli takie też coś, co powoduje
poczucie solidarności z innymi ludźmi,
że jesteśmy częścią wspólnoty. Pojawia
się ten efekt FOMO, że jak już wszyscy
się angażują w akcje, to ja też się
zaangażuję w akcje. I tutaj mieliśmy
trochę trochę z tym do czynienia.
Oczywiście jest też ciemna strona tego,
czyli coś co określa się jako charity
washing, czyli fakt, że jeśli pomogłem
innym, tak takie takie rozumowanie, że
daje mi jakieś rozgrzeszenie, pomogłem
tu, mam jakieś rozgrzeszenie do tego,
żeby być złym człowiekiem w innym
miejscu, że jest jakieś takie
zbalansowanie moralne, że tutaj sobie
wybielam swoje niemoralne postępowania w
innych obszarach, to też jest
kłopotliwe. Nie będę się w to wgłębiał,
ale jest cała masa procesów
psychologicznych zaangażowanych w
pomaganie i ja jako wielki orędownik
wolontariatu, angażujący się
wolontariacko w przez dekady, w tym
wypadku, akurat w moim środowisku, w
środowisku fanów fantastyki, literatury
gier, organizowałem konwenty i konwenty
były organizowane przez dziesiątki,
setki wspaniałych wolontariuszy,
pięknych ludzi, których cenię po dziś
dzień. To są wspaniałe doświadczenia.
Gorąco ci polecam. Jeśli szukasz jakiś
naprawdę mocnych przeżyć w życiu,
wspaniałych emocji, wspaniałych ludzi,
angażuj się wolontariacko. No jeśli się
jesteś pogubiony w życiu, to angażowanie
się wolontariacko, no nic cię nie
kosztuje. Okej, no trochę czasu cię
kosztuje oczywiście i twoich zasobów, to
jest jasne, ale da ci doświadczenia nie
tylko zawodowe, ale da ci doświadczenia,
piękne doświadczenia solidarności i
bycia z innymi w ważnych chwilach,
jakich nie dostaniesz prawie nigdzie.
Bardzo ciężko jest w miejscach
zawodowych dostać coś takiego, co dostał
Piotrek z łatwo gęu, inni wolontariusze.
To jest naprawdę piękne doświadczenie i
ja gorąco ci je polecam. Jeśli jesteś
pogubiony w życiu, wolontariat
może być fajnym punktem przejściowym,
żebyś coś doświadczył, zyskał pewność
siebie, rozbudował swoje kontakty.
Możesz troszeczkę w cudzysłowie być
cyniczny w tym wolontariacie, bo też
będziesz mieć tam pełno ludzi, którzy
tobie zaufają, ale przede wszystkim
zostanie coś w tobie. Dzięki za twój
czas i widzimy się w kolejnym filmie.
Cześć. Yeah.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Leszek Cibor analizuje głośną zbiórkę charytatywną Watfo Gangu na rzecz fundacji Cancer Fighters, zwracając uwagę na psychologiczne aspekty zachowania jej lidera, Piotra. Autor omawia mechanizmy skromności jako strategii obronnej przed zawiścią, szkodliwy stereotyp tłumienia emocji u mężczyzn oraz koncepcję wewnętrznego krytyka i syndromu oszusta. Film kończy się zachętą do wolontariatu, który może pomóc w odnalezieniu pewności siebie i budowaniu relacji.
Videos recently processed by our community