Masz dość bycia niewystarczającym? Obejrzyj to zanim się poddasz
315 segments
Chcę dzisiaj pokazać ci, jak możesz
przestać przejmować się wszystkim w
życiu i kiedy możesz świadomie odpuścić,
kiedy będziesz wystarczający.
Zacznę od cytatu Karla Gustawa Junga.
Nie jestem tym, co mi się przydarzyło.
Jestem tym, czym zdecydowałem się stać.
Jak przestać przejmować się wszystkim? A
na pewno zaczynając od subskrybowania
tego kanału, dawania lajku,
komentowania. Będzie okazja jeszcze do
komentowania później trochę w filmie.
Możesz też wesprzeć kanał, jeśli podoba
ci się, co tutaj robię lub zainteresować
się moimi kursami lub coachingiem. Linki
są w opisie.
Gdy przychodzisz na ten świat, to
dostajesz trzy pakiety zasobów. Najpierw
dostajesz pakiet startowy, to znaczy
jesteś małym człowiekiem, genetycznie
spadkobiercą swoich rodziców, a więc w
jakimś stopniu dziedziczysz cechy ich
wyglądu i cechy osobowości. Kształtuje
się wtedy wrażliwość twojego układu
nerwowego, a więc i zdolność do radzenia
sobie zarówno z temperaturą, hałasem czy
presją wywołaną trudnymi emocjami. W tym
pakiecie oczywiście pojawiają się też
pewne tendencje do określonych zaburzeń
rozwojowych czy zaburzeń osobowości oraz
niektórych chorób. Na ten pakiet
startowy wyboru nie masz żadnego, a jego
aktywne kształtowanie się trwa bardzo
burzliwie do mniej więcej 10 roku życia,
a spowalnia dopiero po 25 roku życia.
Potem dostajesz pakiet dorastania. Nie
masz wielkiego wpływu na to, jak twoi
rodzice będą okazywali ci miłość i czy w
ogóle.
Nie masz wpływu na to, czy są czuli i
wyrozumiali, czy raczej przemocowi,
autorytarni i bardzo oceniający.
Nie masz też wpływu na ich choroby czy
to, że się po drodze mogli rozstać i w
ramach rozwodu jeden z nich zrobił sobie
z ciebie kartę przetargową do dowalania
drugiemu.
Nie masz też wpływu na to, jak dużo
wzoru matki i ojca odebrałeś w
dorastaniu, a jednak składa się to na
drugi pakiet, jaki otrzymujesz w życiu,
na pakiet dorastania, pakiet wzorców. co
w jego skład wchodzi, to liczne wzorce
tego, jak budujesz relacje z bliskimi.
Czy unikasz bliskości, czy raczej jej
potrzebujesz i gonisz za nią. To też
sposób, w jaki wyrażasz emocje lub
chowasz je głęboko w sobie, bo na
przykład nie wolno było ci ich okazywać.
To też bardzo ważny wzorzec tego, jak
radzić sobie z problemami, bo to, że
dwoje dorosłych ludzi będzie się
sprzeczać, tak jak twoi rodzice na pewno
się sprzeczali, to jest to pewnik.
Istotne jednak jest jak radzili sobie z
tymi trudnymi chwilami, jak się godzili,
jak o tym rozmawiali i tym sposobem
tego, jak regulowali swoje emocje twoi
rodzice przysiąkniesz też ty.
Ten drugi pakiet wpływa na formowanie
się twojej osobowości, ale daje ci też
sposoby jak funkcjonować w relacjach,
jak radzić sobie z wyzwaniami, jak
radzić sobie z problemami, jak
podchodzić do kłopotów w życiu, jak
opiekować się sobą bądź też porzucać
siebie.
I choć nadal na wiele rzeczy na tym
etapie życia nie masz wpływu, dopiero
uczysz się żyć tak, jak wskazuje ci
twoje otoczenie. Pakiet dorastania
realizuje się głównie do końca nastolwa,
ale może spokojnie kumulować się nawet
do 35 roku życia.
No i pozostaje nam ten trzeci pakiet. To
jest pakiet, który w dużej mierze
przekazujesz sobie sam jako dorosły lub
dostajesz w jakimś stopniu od otoczenia,
gdy już jesteś częściowo bądź kompletnie
uformowany.
To jest miejsce, w którym najpewniej
jesteś obecnie. Gdzieś tutaj kumuluje
się kilka specyficznych sposobów tego, w
jaki się czujesz.
Na przykład poczucie bycia ciągle
niewystarczającym,
ciągle próbującym dorosnąć do
nierealistycznych standardów stawianych
w dorastaniu w tym drugim pakiecie, albo
do standardów, jakie obserwujemy na
Instagramie, na TikToku, albo do
standardów jakiegoś trenera w
internecie, albo do koleżanki czy
kolegi, którzy angażują się ciągle w
jakiś nowy biznes i cała otoczka wokół
tych osób jest bardzo pociągająca.
No i próbujesz gonić tego króliczka.
który ucieka ciągle dalej. Lepsza praca,
lepsze wykształcenie, zaciskanie pięści,
chowanie pod dywań niepowodzeń i stresu.
I pytam się wprost,
kiedy będziesz wystarczający?
Kiedy jest dość, kiedy już zatrzymasz
się i stwierdzisz: "Tyle wystarczy, tyle
jest dość. Jestem w życiu najedzony".
Popatrz, poczucie bycia
niewystarczającym wywodzi się z bardzo
specyficznej prawdy o ludzkiej naturze,
że ludzie mają tendencję do zauważania
tego, czego nie potrafisz zaoferować,
jednocześnie ignorując to, co realnie
już wnosisz.
W trzecim pakiecie nie znajdziesz w
sobie wartości, jeśli będziesz spoglądał
na puste miejsca obok siebie. Na
przykład nieposiadania jeszcze
samochodu, jakieś kompetencji, jakieś
umiejętności, nieposiadania jeszcze
domu, nieposiadania jeszcze żony czy
męża, nie posiadania rodziny czy
wysokopłatnej pracy.
To nie jest żadna wartość.
Jeszcze gorzej się dzieje, gdy zostajesz
rodzicem. Wtedy jesteś często
niewystarczający na sterydach.
Bo zawsze jesteś tym gorszym, bo zawsze
robisz to pierwszy raz. Otoczenie będzie
oczekiwało, że będziesz super gwiazdą
tego przykładowego rodzicielstwa.
A w rozdziale drugim odebrałeś dosłownie
zero sensownej lekcji, jak budować
relacje, jak wychowywać dziecko, jak
regulować swoje emocje, jak radzić sobie
z trudnymi emocjami tego dziecka. Nikt
nie przygotowuje dobrze na dorosłość i
te dorosłe wyzwania i nikt nie
przygotuje cię do robienia rzeczy po raz
pierwszy, bo robisz je po raz pierwszy i
robisz wszystko co możesz. Mam nadzieję,
że robisz wszystko co możesz, bo można
tylko to oczekiwać, a nie można
oczekiwać, że teraz gdybyś w środku nocy
został powołany do kadry narodowej w
piłce nożnej, taki wiesz wyrwany ze snu,
z nadwagą, bez żadnego przygotowania,
nagle wbiegniesz na me wszystko obok
Lewandowskiego i odniesiesz tam olbrzymi
sukces.
W takim scenariuszu dla ciebie sukcesem
będzie doczłapanie do stadionu i
przebranie się w szatni. Może nawet nie
spietranie przed kamerami. Ważne, byś
dał z siebie to, co możesz dać. To jest
ważne. To jest wartość, bo to jest
patrzenie na to, co możesz zaproponować
i to już jest dość.
To może zabrzmieć dziwnie dla osób,
które są przyzwyczajone do stawiania
innym olbrzymich wymagań. Ja też taki
kiedyś byłem. Taki oceniający każde
zachowanie przez pryzmat
nierealistycznych lub nieadekwatnych
standardów. które skąś tam wziąłem. Ale
żeby być wystarczającym, nie trzeba
nikomu tego udowadniać.
Można, ale nie trzeba.
Za to nie dają orderów. Jeśli nie możesz
w danym momencie dać z siebie więcej niż
fizycznie czy psychicznie posiadasz, to
jest to wystarczająco wiele. Twoje
obecne wszystko jest wystarczające,
bo wtedy też odnajdziesz wartość w
sobie. W tym, co masz, w tym co
potrafisz, w tym co już robisz i w co
się angażujesz, odkryjesz to, na czym
możesz budować. To, że na tą chwilę nie
możesz dać siebie tyle, ile topowi
zawodnicy w danej grze nie czyni cię
gorszym, bo może oni nie dają z siebie
nawet 50% tego, co mogą, a ty dajesz
100%.
Miarą tego sukcesu jest zaangażowanie w
proces.
nawet przykre i wtedy też możesz
popatrzeć na swoją przeszłość z dumą,
powiedzieć: "Robiłem co mogłem, a nie
mogłem więcej".
Wykonaj ze mną takie małe ćwiczenie.
Zrób taki przegląd mentalny z tyłu głowy
tuż po filmie. Możesz nawet podzielić
się nim w komentarzu. Za jakie rzeczy, w
które się angażujesz, które robisz bądź
robiłeś kiedyś, możesz siebie cenić i
stwierdzić:
"Robiłem co mogłem w danej chwili. Dałem
z siebie wszystko, choć nie było to może
wiele. To było wszystko, co mogłem. I
dobrze, że to robiłem i jestem z siebie
dumny.
Pozwól sobie na tę chwilę odnalezienia
siebie. Zerknij na miejsca, które już
cię definiują, a nie na miejsca, które
są po prostu puste. Ktoś inny ci
powiedział, że tam coś powinno być. To
powinieneś być ekstra rodzic. To
powinieneś być ekstra partner, ekstra
pracownik, ekstra karierowicz.
A jeśli masz problem ze spojrzeniem
inaczej na swoje osiągnięcia i wszędzie
widzisz negatywność i problemy, to warto
zastosować jeszcze jedno podejście.
Spróbuj jeszcze jedną rundkę. Mianowicie
zaangażować się w magiczną, tajemniczą
sztukę oduczania się. Popatrz, całą
dorosłość możesz spędzić odtwarzając
schematy, które otrzymałaś w ramach
pakietu drugiego dorastania i pierwszego
związanego z tym, jaki się urodziłeś. I
możesz przez to kręcić się w kółko i
cały czas czuć się niewystarczająco
dobry czy w ogóle nijaki. Nawet jeśli
się postarasz.
Wtedy czas by nauczyć się czegoś nowego.
Ale jak masz nauczyć się być na przykład
dobrym partnerem, kiedy twoi rodzice się
rozwiedli i byłeś pośrodku ich okropnego
konfliktu? Albo jak masz być nowoczesnym
mężczyzną, który miałby poświęcić bardzo
wiele czasu rodzinie, sobie, dziecku,
równocześnie chowając w sobie
wykształcone na drugim etapie stare
wzorce o tym, że mężczyzna ma wyżywić w
dowolnej sytuacji ekonomicznej świata
całą rodzinę, nie tylko siebie. No jest
to nierealistyczne oczekiwanie, a jednak
jest to coś, co mogłeś wtedy odebrać. I
co masz teraz z tym zrobić? No albo się
będziesz czuć ciągle niewystarczający,
albo nauczysz się czegoś nowego. A żeby
nauczyć się wtedy czegoś nowego, trzeba
opanować sztukę oduczania się. Wtedy
musisz sięgnąć do pakietu drugiego
wzorców, jakie zostały w tobie na etapie
wychowania wykształcone i przekazane. I
należy zacząć od zakwestionowania tego
sposobu patrzenia na świat i na
problemy.
Na tym etapie zmiany pojawia się swoisty
buntych przekonań. Tu nie tylko musisz
powiedzieć: "To mi już nie służy, to
należy do starego świata, nie do mojego
obecnego życia". Tutaj musisz
zaakceptować,
że niektórych wojen z przeszłością po
prostu nie wygrasz i nie warto je
toczyć. Dajmy na to. Ojciec być może już
nigdy nie doceni twojej zaradności, mimo
że przez lata słyszałeś docinki od niego
o tym, jakie masz dwie lewe ręce do
wszystkiego. Matka być może już nigdy
nie spojrzy z podziwiem na sposób, w
jaki rozwiązujesz konflikty ze swoim
dzieckiem.
Bo ona zatrzymała się w starym
przemocowym swoim świecie. Brat czy
siostra nigdy nie odzyska szacunku do
ciebie, a bucowaty szef, nieważne co się
stanie, nigdy nie odrobi lekcji.
Nieważne jak bardzo dużo nauczek by
dostawał.
Oduczanie się to proces zaprzestania
tracenia energii na walkę z duchami
przeszłości z tych poprzednich pakietów.
To też czas lepszej diagnozy swoich
ograniczeń, a za lepszą diagnozą pójdzie
nowa metoda i nowa nauka. To coś na co
musiałeś zrobić miejsce oduczając się
czegoś starego, żeby weszło nowe.
Czasami ten proces oduczania się będzie
trwał rok, czasami pół roku, a czasami
aktywne 10 lat i więcej, jak w moim
przypadku, gdzie daję z siebie tyle ile
mogę i uwaga, nie robię sobie krzywdy.
Więc kiedy będziesz wystarczający?
Kiedy zrobisz to, co możesz w danym
momencie, nie więcej, nie rozliczać się
z nierealistycznych standardów, które
stawiają tobie inni ludzie, bądź też
stawia tobie otoczenie i kultura, w
której się wychowałeś, możesz to
zakwestionować. To bardzo wartościowe,
by móc kwestionować rdzeń swojego
wychowania, żeby zrobić miejsce na
ciebie, bo tam w tej nauce tego nowego,
w tym trzecim etapie jesteś ukryty ty
sam, twoja prawdziwa tożsamość. I
odkrycia tej tożsamości bardzo ci życzę.
Pamiętaj, jeśli lubisz to, co tutaj
robię, subskrybuj, lajkuj, rozważ
wspieranie kanału, bo jest to okazja do
pokazania wdzięczności. Jeśli podobają
ci się animacje i filmy tego typu,
rozważ też coaching bądź też zakup moich
kursów. Dzięki za twój czas i pozostań
nieprzeciętny. Cześć. M.
Ask follow-up questions or revisit key timestamps.
Witaj! Ten film skupia się na tym, jak przestać się wszystkim przejmować i zaakceptować swoją wystarczalność. Opiera się na koncepcji trzech pakietów zasobów, które otrzymujemy w życiu: pakiet startowy (genetyka i wczesne kształtowanie), pakiet dorastania (wpływ rodziców i wzorce zachowań) oraz pakiet dorosłości (samokształtowanie i wpływ otoczenia). Film podkreśla, że poczucie niewystarczalności często wynika z porównywania się do nierealistycznych standardów i skupiania się na brakach zamiast na tym, co już posiadamy. Kluczowe jest zrozumienie, że nasza wartość nie zależy od spełniania zewnętrznych oczekiwań, a od wykonania
Videos recently processed by our community